Cała rodzina na krześle elektrycznym. Ta historia szokuje do dziś

We wrześniu 1941 roku w małym sklepie w Karolinie Południowej znaleziono ciało Davisa Timmermana. Początkowo policja szukała przypadkowego napastnika, nie podejrzewając, że za zbrodnią stoi skomplikowana sieć rodzinnych porachunków. Dwumiesięczne śledztwo ujawniło spisek, który doprowadził na krzesło elektryczne trzy osoby, w tym kobietę powiązaną z jednym z najpotężniejszych polityków stanu. Ta sprawa to gotowy scenariusz filmowy, tyle że prawdziwy.

Zemsta podana na zimno

Davis Timmerman rok wcześniej zastrzelił Johna Wallace’a Logue’a i został uniewinniony, sąd uznał bowiem, że działał w obronie własnej. Dla rodziny Logue’ów wyrok był nie do przyjęcia. Sue Stidham Logue, wdowa po zabitym, wraz ze szwagrem Georgem postanowiła wymierzyć własną sprawiedliwość.

Do spisku wciągnięto jeszcze Clarence’a Bagwella i nastoletniego siostrzeńca Sue, Joe Franka Logue’a. Plan był prosty – zasadzka w sklepie Timmermana. Wykonanie okazało się skuteczne, ale konspiracja już niekoniecznie.

Policja metodycznie rozpracowała całą grupę w ciągu dwóch miesięcy. Wszyscy czworo stanęli przed sądem, wszyscy zostali skazani na śmierć. Sprawiedliwość amerykańskiego Południa nie znała litości, przynajmniej nie dla wszystkich.

Strzelanina przy farmie

Zanim doszło do procesu, sprawa zdążyła pochłonąć kolejne ofiary. W listopadzie 1941 roku szeryf Allen i jego zastępca William Clark pojechali aresztować Logue’ów na ich farmę. Szeryf był nieuzbrojony, co ostatecznie kosztowało go życie.

Gdy funkcjonariusze weszli do domu, przywitała ich salwa z broni palnej. George Logue i Fred Dorn otworzyli ogień bez ostrzeżenia. Szeryf Allen zginął na miejscu, zastępca Clark zdołał odpowiedzieć ogniem, raniąc George’a i śmiertelnie trafiając Dorna.

Clark, ciężko ranny, został przewieziony do szpitala w Auguście w stanie Georgia. Zmarł dwa dni później. Bilans jednej próby aresztowania: trzy trupy i jeden ranny. Rodzina Logue’ów najwyraźniej nie zamierzała iść bez walki.

Czytaj również:  Ojciec Kaliny Jędrusik. Nauczyciel, który szokował

Kochanek na krześle elektrycznym

Procesy Sue Logue przyciągnęły uwagę mediów z całego stanu, ale retrospektywnie najbardziej szokujący okazał się wątek poboczny. Sue była kochanką Stroma Thurmonda – wówczas prokuratora stanowego, później senatora i kandydata na prezydenta USA z programem segregacji rasowej.

Thurmond zgłosił się na ochotnika, by osobiście przetransportować Sue z więzienia dla kobiet do zakładu, gdzie miała zostać stracona. Kierowca Randall Johnson zeznał później, że podczas przejazdu para odbywała stosunki na tylnym siedzeniu samochodu. Ostatnie godziny przed egzekucją spędzone w ramionach kochanka – trudno o bardziej przewrotny finał.

15 stycznia 1943 roku o siódmej rano Sue Logue zasiadła na krześle elektrycznym jako pierwsza. Zaraz po niej stracono jej szwagra George’a, a na końcu Clarence’a Bagwella. Sue przeszła do historii jako pierwsza kobieta, która zginęła właśnie w ten sposób w Karolinie Południowej.

Jeden uciekł śmierci

Joe Frank Logue, nastoletni siostrzeniec Sue, miał więcej szczęścia niż reszta spiskowców. Jego proces odbył się już po egzekucji pozostałych, wyrok był identyczny – śmierć.

23 stycznia 1944 roku Logue zjadł ostatni posiłek i został przygotowany do egzekucji. Wtedy na oddział śmierci przybył osobiście gubernator Johnston. Rozmowa z młodym skazańcem przekonała go do zamiany wyroku na dożywocie. Co dokładnie padło podczas tej rozmowy, pozostaje tajemnicą.

Logue trafił do więziennej hodowli psów gończych – pracował przy ich szkoleniu i obsłudze. W 1960 roku, po niemal dwudziestu latach za kratami, wyszedł na warunkowe zwolnienie. Za jego uwolnieniem głosowało 37 z 40 szeryfów stanu Karolina Południowa. A zatem ci sami ludzie, którzy pamiętali jeszcze zastrzelonych kolegów.

Historia rodziny Logue’ów pokazuje, jak cienka była granica między sprawiedliwością a zemstą w Ameryce lat czterdziestych. I jak blisko władzy potrafiła przebiegać linia między prawem a jego łamaniem.

Czytaj również:  Tragedia w Szczecinie. Czołg wjechał w tłum dzieci w 1962 roku

O autorze: przez wieki

(Visited 1 836 times, 1 visits today)