
Elżbieta Łokietkówna i Zofia Holszańska to dwie królowe, które straciły synów w młodym wieku. Andrzej Andegaweński – syn Łokietkówny, został uduszony i wyrzucony przez okno, a syn Zofii Holszańskiej – Władysław Warneńczyk, zginął w bitwie pod Warną, w wieku 20 lat. Po śmierci zarówno jednego, jak i drugiego, pojawiali się uzurpatorzy i przebierańcy, którzy twierdzili, że są zaginionymi synami wyżej wymienionych władczyń. Ostatecznie okazywało się to perfidną mistyfikacją, a zranione matczyne serca krwawiły coraz bardziej.
Elżbieta Łokietkówna – gdzie diabeł nie może, tam… matkę pośle
Andrzej Andegaweński był synem króla Węgier – Karola Roberta Andegaweńskiego i jego trzeciej żony, Elżbiety Łokietkówny. Od początku był swatany z Joanną I – wnuczką króla Neapolu Roberta Mądrego. Pomysł wyswatania Joanny I z Andrzejem Andegaweńskim wyszedł od papieża Jana XXII, który wszystko zatwierdził odpowiednią bullą.
Problem polegał na tym, że przed swoją śmiercią, Robert Mądry ustanowił w testamencie, jako swoją spadkobierczynię, jedynie Joannę. Nie zgodził się natomiast, by królem Neapolu został Andrzej. Taki obrót spraw, ogromnie zdenerwował Ludwika Andegaweńskiego, który od 1342 roku, zastąpił na węgierskim tronie swojego ojca – Karola Roberta Andegaweńskiego, który zmarł.
Przypomnijmy, że przed śmiercią, Karol Robert wybrał się wraz z synem Andrzejem do Neapolu, gdzie zostali bardzo uroczyście przyjęci i nic nie wskazywało na zmianę decyzji neapolitańskiego władcy. Teraz, następca Karola Roberta – Ludwik Węgierski widząc, że sprawy nie układają się po myśli Andegawenów, wysłał do Neapolu swoją matkę – Elżbietę Łokietkównę, która miała dopilnować, by Andrzej Andegaweński został ukoronowany na króla Neapolu.
Mediacje Elżbiety Łokietkówny w sprawie koronacji Andrzeja trwały miesiąc. W tym czasie królowa Węgier wysłała poselstwo do Awinionu (ówczesnej siedziby papieży) do Klemensa VI, by ten wydał korzystną decyzję dla jej syna. W związku z tym, że Andegawenowie węgierscy mieli spore wpływy w Awinionie, papież Klemens VI porzucił wszelkie sprawy, którymi do tej pory się zajmował i zajął się wydaniem postanowienia zezwalającego na koronację Andrzeja.
Wkrótce Ojciec Święty wydał pozytywną decyzję, co wywołało oburzenie na neapolitańskim dworze. Wbrew papieskiej decyzji ukoronowano na królową Neapolu jedynie Joannę I, a na życie jej męża – Andrzeja Andegaweńskiego zorganizowano zamach. W nocy z 18 na 19 września 1345 roku uduszono go, a następnie po odcięciu mu genitaliów, wyrzucono jego zwłoki przez okno do ogrodu!
Zamordowany czy cudem ocalony?
Po śmierci Andrzeja Andegaweńskiego, Elżbieta Łokietkówna w liście do papieża Klemensa VI oskarżyła swoją synową – Joannę I, że to ona stoi za morderstwem Andrzeja Andegaweńskiego. Poza tym, w sytuacji, gdy Andrzej już nie żył, tron w Neapolu należał się jego bratu – Ludwikowi Andegaweńskiemu. Papież w odpowiedzi na list węgierskiej królowej napisał, że Joanna I jest ofiarą, nie zaś oprawczynią, bo straciła męża.
Około 1361 roku, a więc kilkanaście lat po śmierci Andrzeja Andegaweńskiego, pojawił się na Węgrzech człowiek, który twierdził, że w 1345 roku nie zginął wcale Andrzej Andegaweński, lecz jego dworzanin. Mężczyzna ten twierdził, że jest księciem Andrzejem Andegaweńskim, który przez kilkanaście lat ukrywał się za morzem, w obawie o swoje życie.
Człowiek ten, jako dowód tego, że mówi prawdę, miał pokazać rzeczy, które rzekomo miały należeć do Andrzeja Andegaweńskiego. Król Ludwik Andegaweński nie dał wiary tym rewelacjom i nakazał uwięzić owego uzurpatora, który następnie został stracony.
Zofia Holszańska, czyli do czterech razy sztuka
Podobny los miał spotkać starszego syna króla Władysława II Jagiełły i jego czwartej żony – Zofii Holszańskiej. Gdy 31 października 1424 roku królowa urodziła pierwszego syna, który był pierwszym królewiczem, urodzonym w Królestwie Polskim od 114 lat, wszyscy się cieszyli. Chłopiec otrzymał imię po swoim ojcu, Władysław. Został koronowany na króla Polski już w wieku 10 lat, ponieważ 1 czerwca 1434 roku zmarł jego ojciec.
Najpierw w jego imieniu władzę sprawowała rada opiekuńcza, ze Zbigniewem Oleśnickim na czele. Gdy młody król dobiegał 16. roku życia, z inicjatywy Zbigniewa Oleśnickiego został powołany na tron Węgier. Nad Balatonem zmagali się z problemem Imperium Osmańskiego. Wojna z Muradem II wisiała w powietrzu.
W związku z tym, trzeba było jakoś temu zaradzić. W 1443 roku zawarto 10-letni rozejm, a król Władysław zwany Warneńczykiem pogodził się z tym i przysiągł, że w ciągu dekady nie zaatakuje Murada II. Jednak wkrótce uległ namowom swoich doradców, w tym legata papieskiego Cesariniego i zerwał zawartą ugodę. Oznaczało to krwawą wojnę, której kulminacyjnym punktem była bitwa pod Warną z 10 listopada 1444 roku. Zginął w niej nie tylko starszy syn Jagiełły – Władysław Warneńczyk, lecz także legat papieski na Węgrzech – Cesarini.
Według legendy, Warneńczyk miał „cudownie przeżyć” bitwę i ukrywać się na Maderze. Miał doczekać się również syna, którym rzekomo był…. Krzysztof Kolumb. Ciała polsko-węgierskiego monarchy nigdy nie odnaleziono, a wiara w to, że Warneńczyk jednak przeżył opóźniły koronację królewską jego młodszego brata – Kazimierza IV Jagiellończyka, który ostatecznie zasiadł na polskim tronie dopiero w 1447 roku. Przez ten czas na Wawelu pojawiali się uzurpatorzy, którzy utrzymywali, że są zaginionymi Warneńczykami. Królowa Zofia Holszańska w żadnym z nich nie rozpoznała swojego zmarłego tragicznie syna.
W taki oto sposób dwie królowe, dwie matki przeżywały trudne chwile. Obie miały nadzieję, że ich synowie cudem przeżyli. Jednak w obu przypadkach perfidnie zagrano na ich matczynych uczuciach. Zarówno Elżbieta Łokietkówna, jak i Zofia Holszańska to matki, z których zakpił los.
Bibliografia:
-Olejnik K., Władysław III Warneńczyk (1424-1444), Kraków 2007.
-Sroka Stanisław A., Ludwik Węgierski. Poczet Władców Polski, Warszawa 2025.
Jest absolwentem kierunku dziennikarskiego oraz filologii polskiej w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Pasjonuje się historią polskiej monarchii, szczególnie genealogią władców i ich związkami z dynastiami europejskimi. Jest autorem profilu na Facebooku: 