Bitwa pod Orszą. Polskie zwycięstwo, które wstrząsnęło Moskwą
W 1514 roku odbyła się bitwa pod Orszą, podczas której połączone wojska polsko-litewskie pod wodzą hetmana Konstantego Ostrogskiego rozbiły znacznie liczniejszą armię moskiewską. W jaki sposób polskiemu wodzowi udało się zneutralizować przewagę przeciwnika? Jakie były przyczyny, przebieg i skutki bitwy pod Orszą?
Droga do konfliktu i upadek Smoleńska
Jesienią 1512 roku Moskwa rozpoczęła działania mające zdestabilizować pozycje Wielkiego Księstwa Litewskiego. Zagony carskie systematycznie penetrowały granice, rozbijając zaplecze logistyczne przeciwnika. Pierwszym wielkim celem stał się Smoleńsk, którego oblężenie trwało ponad miesiąc, ale zakończyło się fiaskiem. Zimowa aura i opór obrońców skutecznie udaremniły plany Wasyla III.
W tym okresie strony konfliktu raczej unikały otwartych starć. Zima nie sprzyjała prowadzeniu operacji na dużą skalę, więc moskiewskie działania ograniczały się głównie do wypraw rabunkowych.
Wiosną 1514 roku car wrócił z powtórną próbą zdobycia miasta. Dowództwo nad oblężeniem powierzono kniaziom Michałowi Glińskiemu i Szczeniowi, a do zadań specjalnych wyznaczono namiestników nowogrodzkich Wasyla Szujskiego i Wasyla Morozowa.
Siły agresorów liczyły około 80 tysięcy ludzi wspieranych przez ogromną liczbę dział oblężniczych. Moskwa postanowiła nie oszczędzać środków, by wreszcie osiągnąć cel. Tym razem fortuna sprzyjała Wasylowi, bo Smoleńsk po krótkim oporze skapitulował. W ślad za nim padły kolejne miasta i twierdze, co wzmocniło moskiewską pozycję w regionie.
Sukces pod Smoleńskiem zakończył jednak ofensywę. Car nie zamierzał ryzykować dalszych walk, bo osiągnął już swój główny cel strategiczny. Wojska moskiewskie przyjęły postawę wyczekującą, licząc na konsolidację zdobyczy.
Jednak w obozie polsko-litewskim rosła determinacja, by odzyskać utracone tereny. Konstanty Ostrogski, hetman wielki litewski, otrzymał zadanie przygotowania kontrofensywy. Zebrane siły liczyły około 30 tysięcy żołnierzy, z czego znaczną część stanowił polski kontyngent stanowiący trzon uderzeniowy. Wszystko zmierzało ku rozstrzygnięciu, które miało nastąpić pod niewielką Orszą.
Przeprawa nocna i przygotowania do starcia
W nocy z 7 na 8 września 1514 roku rozpoczęła się jedna z kluczowych operacji całej kampanii. Wojska polsko-litewskie przeprawiły się przez Dniepr kilka kilometrów na wschód od Orszy. Operacja przebiegła sprawnie, choć wymagała przerzucenia tysięcy ludzi i sprzętu w ciemności. Mostów strzeżonych przez Moskwę uniknięto, wybierając mniej oczywisty odcinek rzeki.
Przeprawa udała się także dzięki dyskrecji i dobremu rozpoznaniu terenu. Hetman Ostrogski osiągnął efekt zaskoczenia, bo car Wasyl nie spodziewał się natarcia w tym miejscu. Pozycje zajęte przez wojska jagiellońskie zapewniały dogodny punkt wyjścia do ataku.
Armia moskiewska liczyła pięć wielkich pułków złożonych wyłącznie z jazdy. Dowódca Iwan Czeladnin przyjął tradycyjne rozstawienie. W centrum stanął pułk wielki pod jego osobistym dowództwem, przed nim rozciągnął się szeroki pułk przedni Iwana Temki Rostowskiego. Prawe skrzydło obsadził pułk wojewody Michaiła Bułhakowa-Golicy, lewe powierzył kniaziowi Andriejowi Oboleńskiemu. W odwodzie pozostał pułk straży tylnej wojewody Grigorija Dawydowa. Rozmieszczenie sił odpowiadało wielowiekowej moskiewskiej tradycji, w której nacisk kładziono na siłę uderzeniową jazdy. Jednak brakowało piechoty i ciężkiej artylerii, co miało się okazać kluczowym błędem.
Przez dłuższy czas obie strony pozostawały w bezruchu. Czeladnin nie podejmował aktywnych działań, ograniczając się do wysyłania harcowników w celu rozpoznania przeciwnika. Dopiero około drugiej po południu uznał, że pora ruszyć do walki. Moskwianie rozpoczęli atak z hukiem bębnów i trąb, a ich chorągwie zatrzepotały na wietrze. Moment ten zapowiadał nadchodzącą bitwę, która miała przesądzić los całej kampanii.
Rozwój bitwy i rozpad moskiewskiej armii
Jako pierwsi do ataku ruszyli ludzie Bułhakowa-Golicy z prawego skrzydła moskiewskiego. Ich celem było oskrzydlenie i związanie sił polskich. Naprzeciw nim wyszedł Sampoliński, dowódca polskiego kontyngentu, lecz napór wroga zmusił go do odwrotu. Wycofał się jednak w uporządkowany sposób pod osłonę piechoty i artylerii, które natychmiast otworzyły ogień. Salwy z rusznic i armat powstrzymały moskiewski impet. Bitwa zaczęła się kształtować na korzyść wojsk jagiellońskich, bo przeciwnik nie potrafił przełamać zorganizowanej obrony.
Jednocześnie na lewym skrzydle moskiewskim kniaź Oboleński natarł na pozycje litewskie. Ostrogski wysłał przeciw niemu jazdę litewską, która nie tylko powstrzymała atak, ale zaczęła powoli spychać Moskwicinów. Czeladnin próbował wesprzeć Oboleńskiego częścią swoich sił oraz oddziałami Temki Rostowskiego.
Jednak manewry te tylko pogorszyły sytuację. Pułk Oboleńskiego został rozbity, co zapoczątkowało lawinę kolejnych porażek. Hetman Ostrogski dostrzegł słabość przeciwnika i wprowadził do akcji wszystkie swoje rezerwy.
Siły jagiellońskie uderzyły na centrum moskiewskie z wielką mocą. Pułk Czeladnina rozstąpił się pod naporem ataku, a jego dowódca ledwo zdołał dotrzeć do straży tylnej w odwodzie. Chaos ogarnął szeregi carskich wojsk. Żołnierze próbowali ratować się ucieczką, ale wielu ginęło w panice.
Około osiemnastej godziny rozpoczęło się krwawe dobijanie uciekinierów, które trwało aż do północy. Ci, którym udało się wymknąć, często znajdowali śmierć w bagniskach i rzeczkach otaczających pole bitwy. Sam Czeladnin trafił do niewoli razem ze swym sztabem. Część jeńców nigdy już nie ujrzała wolności. Moskiewska machina wojenna doznała kompletnego pogromu.
Skutki bitwy pod Orszą
Oszacowanie strat moskiewskich do dziś pozostaje trudne. Polskie źródła współczesne walce podawały liczbę 40 tysięcy zabitych przy założeniu, że armia wroga liczyła 80 tysięcy ludzi. Nowsze badania wskazują, że straty wyniosły kilka do kilkunastu tysięcy.
Niemniej klęska była miażdżąca i wywarła głęboki wpływ na pozycję Moskwy w regionie. Car Wasyl III stracił znaczną część swojej armii, a prestiż militarny Wielkiego Księstwa Moskiewskiego doznał poważnego uszczerbku.
Z punktu widzenia strategii bitwa nie przyniosła jednak ostatecznych korzyści. Głównego celu, jakim było odbicie Smoleńska, nie udało się zrealizować. Ostrogski zajął jedynie mniejsze ośrodki. Dubrowno, Krzyczew i Mścisław wróciły pod władzę jagiellońską, ale nie zmieniało to faktu, że Smoleńsk pozostał w rękach cara. Zwycięstwo okazało się pyrrusowe, bo nie przyczyniło się do odwrócenia przebiegu wojny. Kampania zakończyła się więc połowicznym sukcesem dla obu stron.
Wartość propagandowa bitwy znacznie przewyższała jej bezpośrednie skutki militarne. Dwór króla Zygmunta wykorzystał zwycięstwo w dyplomacji z Habsburgami i innymi mocarstwami europejskimi. Orszy stała się kartą przetargową w skomplikowanej grze politycznej, przyczyniając się do rozbicia ligi antyjagiellońskiej. Sukces ten miał ogromne znaczenie dla długofalowej pozycji Polski i Litwy w Europie Środkowo-Wschodniej.
WYBRANA BIBLIOGRAFIA
- Dróżdż P., Orsza 1514, Warszawa 2000.
- Gędek M., Wojny polsko-moskiewskie od XV do XVIII wieku, Warszawa 2015.
- Plewczyński M., Wojny i wojskowość polska XVI wieku, t. 1, Zabrze 2011.