Nawojka. Dwie twarze pierwszej polskiej studentki

Nawojka była pierwszą polską studentką. Została nią w XV wieku, w czasach, gdy dostęp do wyższej edukacji był zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn. Jak więc udało się jej dostać na Akademię Krakowską? Czy zrobiono dla niej jakiś wyjątek? A może wręcz przeciwnie?

 

Mądra i ambitna Nawojka

O dzieciństwie i młodości Nawojki nie wiadomo nic pewnego. Panuje opinia, iż była córką rektora gnieźnieńskiej szkoły parafialnej, względnie córką burmistrza Dobrzynia nad Wisłą.

Nawojka już od najmłodszych lat miała niesamowity pęd do wiedzy. Szybko nauczyła się pisać i czytać po łacinie i po polsku. Co ciekawe, edukację odebrała w domu rodzinnym, co pokazuje, iż chciano jej zapewnić chociaż podstawowe wykształcenie, co w tamtych czasach stanowiło już wyróżnienie.

Ale dla ambitnej Nawojki było to zdecydowanie za mało. Marzyła o czymś więcej i była zdeterminowana, aby to prędzej czy później osiągnąć.

Zdemaskowany podstęp

W końcu Nawojka wpadła na pomysł, aby zasilić szeregi Akademii Krakowskiej. Problem polegał tylko na tym, iż w tym czasie kobiety nie mogły studiować na tej pierwszej polskiej uczelni. Nawojka jednak tę trudność ominęła, podając się za mężczyznę. W uczelnianych dokumentach figurowała jako Jakub lub – według innej wersji – Andrzej.

Nawojka, aby jej plan nie wyszedł na jaw, zachowywała się i ubierała się jak mężczyzna. Znamienne, iż tego podstępu nikt przez dłuższy czas nie zdemaskował. Dopiero w 1417 roku, po trzech latach studiów, odkryto oszustwo, co odbiło się szerokim echem nie tylko w środowisku samego Uniwersytetu Krakowskiego, ale również – całej Polski.

Trudno natomiast definitywnie rozstrzygnąć, w jaki sposób odkryto prawdę. W dostępnych źródłach funkcjonuje na ten temat kilka zaprzeczających sobie teorii.

Według jednego z poglądów prawdziwą płeć Nawojki zidentyfikowano w czasie Lanego Poniedziałku podczas polewania się żaków wodą. Inna wersja natomiast głosi, iż kobieta wpadła po badaniu lekarskim, które musiała wykonać z powodu swojej choroby.

Czytaj również:  Pokój w Budziszynie (1018). Kto na nim faktycznie stracił, a kto zyskał?

Uniewinniona Nawojka

Oszustko Nawojki nie uszło płazem. Postawiono ją bowiem przed sądem rektora Akademii, który miał zbadać całą sprawę. Niektórzy twierdzą, iż Nawojce groziło nawet utopienie w rzece, lecz w wyniku interwencji biskupa Zbigniewa Oleśnickiego nie zdecydowano się na tak radykalny wymiar kary.

Proces Nawojki przeprowadzono skrupulatnie. Przebadano wszystkie osoby, które miały z nią jakąkolwiek styczność, włącznie z kadrą profesorską. Znamienne, iż nie znalazł się dosłownie nikt, kto by powiedział cokolwiek złego na temat oskarżonej.

Wszystko to ostatecznie zadecydowało o tym, iż Nawojkę puszczono wolno. Jednocześnie wzbroniono jej przekraczania murów krakowskiej wszechnicy.

Wkrótce potem Nawojka wstąpiła z własnej woli do klasztoru, gdzie mogła już bez ograniczeń oddać się nauce. Najpierw prowadziła szkołę nowicjatu, a następnie została ksienią klasztoru.

Wybór literatury uzupełniającej

  • Gołąb-Meyer Z., Nawojka – pierwsza studentka Akademii Krakowskiej sześćset lat temu, „Foton” 103 (2008).
  • Rożek M., Mitologia Krakowa, Kraków 2009.

 

 

 

O autorze: przez wieki

(Visited 140 times, 1 visits today)