Operacja Hurricane. Pierwsza brytyjska bomba atomowa
Pierwsza brytyjska bomba atomowa została zdetonowana 3 października 1952 roku na archipelagu Montebello u północno-zachodnich wybrzeży Australii. Był to kulminacyjny punkt długotrwałego, niezależnego programu rozwoju broni atomowej, który Wielka Brytania zmuszona była realizować samodzielnie po zerwaniu amerykańsko-brytyjskiej współpracy nuklearnej.
Historia Operacji Hurricane
Wielka Brytania musiała szukać zupełnie nowych rozwiązań po tym, jak Amerykanie odcięli Londyn od swojej wiedzy nuklearnej w 1946 roku. Atomic Energy Act uchwalony przez Kongres USA zamknął drzwi do współpracy, która działała sprawnie podczas wojny w ramach Projektu Manhattan. Brytyjczycy stracili dostęp do wyników badań prowadzonych wspólnie, co zmusiło ich do samodzielnego budowania potencjału atomowego od podstaw.
Decyzja o kontynuacji własnego programu nuklearnego zapadła w tajemnicy na początku 1947 roku przez Gen 75 Committee. High Explosive Research – taka nazwa kryła ambitny projekt, którym kierował Lord Portal, podczas gdy William Penney otrzymał zadanie skonstruowania pierwszej brytyjskiej bomby. Kluczowym dylematem stało się znalezienie miejsca na test – Wyspy Brytyjskie nie oferowały wystarczająco odległego i bezpiecznego terenu do przeprowadzenia eksplozji jądrowej.
Poszukiwania prowadziły przez rozważanie opcji kanadyjskich, ale ostatecznie wzrok skierowano ku Australii i odludnemu archipelagowi Montebello. Położony około stu kilometrów od północno-zachodniego wybrzeża kontynentu, archipelag otrzymał zielone światło od premiera Roberta Menziesa pod koniec października 1950 roku. Australia widziała w tym szansę na uczestnictwo w ekskluzywnym klubie atomowym, choć własnej broni nigdy nie zbudowała.
Fregata jako platforma nuklearna – nietypowe przygotowania
Brytyjska ekipa postawiła na rozwiązanie, które miało odwzorować realny scenariusz zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. HMS Plym, fregata klasy River należąca do Royal Navy, została wybrana jako platforma do zainstalowania ładunku atomowego. Wywiad brytyjski traktował wybuch bomby w porcie jako jedno z najbardziej prawdopodobnych zagrożeń, dlatego test miał zasymulować dokładnie takie warunki.
Infrastruktura badawcza i logistyczna wymagała szeroko zakrojonych prac budowlanych na wyspach archipelagu. William Penney wraz z zespołem naukowców i wojskowych przybył na miejsce w sierpniu 1952 roku, rozpoczynając finalne przygotowania. Flotyla składająca się z kilkunastu jednostek – w tym lotniskowiec HMS Campania pełniący funkcję okrętu flagowego, australijski HMAS Sydney, niszczyciele, fregaty i statki pomocnicze – zapewniała wsparcie operacji.
Prawne zabezpieczenie całego przedsięwzięcia zagwarantował Defence (Special Undertakings) Act przyjęty w 1952 roku. Strefa o promieniu siedemdziesięciu dwóch kilometrów od Flag Island objęta została specjalnym reżimem bezpieczeństwa. Samoloty patrolowe RAAF oraz okręt meteorologiczny uzupełniały system nadzoru nad obszarem testu.
Poranek 3 października – skutki eksplozji jądrowej
Godzina ósma czasu lokalnego 3 października 1952 roku przyniosła detonację ładunku o mocy około dwudziestu pięciu kiloton. HMS Plym został dosłownie rozerwany na kawałki – po fregacie pozostało jedynie kilka fragmentów pociętego metalu. Dno oceaniczne otrzymało głęboki na sześć metrów i szeroki na trzysta metrów krater, podczas gdy woda wyrzucona przez wybuch stała się źródłem masywnego skażenia radioaktywnego.
Siła eksplozji przeszła najśmielsze oczekiwania, a skutki promieniowania dotknęły nie tylko bezpośrednich uczestników testu. Załogi patrolujących statków oraz piloci samolotów zwiadowczych również odczuli konsekwencje radioaktywnego opadu. Wielka Brytania udowodniła światu, że dołączyła do ekskluzywnego grona potęg atomowych – USA i ZSRR otrzymały trzeciego członka nuklearnego klubu.
Australia wiązała z tym testem nadzieje na rozwój własnych programów jądrowych w ramach ścisłego sojuszu z Londynem. Polityka współpracy z Wielką Brytanią miała przynieść członkostwo w elitarnej grupie mocarstw nuklearnych. Marzenia o własnej bombie atomowej nigdy się jednak nie ziściły, choć Australia nadal pozostała kluczowym partnerem dla kolejnych eksperymentów brytyjskich.
Maralinga i Emu Field – dalsze testy na australijskiej ziemi
Montebello było dopiero początkiem długiej serii eksperymentów nuklearnych prowadzonych przez Brytyjczyków na kontynencie australijskim. Totem to kryptonim testów przeprowadzonych w 1953 roku na poligonie Emu Field, gdzie detonowano już bardziej zaawansowane konstrukcje. Mosaic w 1956 roku wrócił na archipelag Montebello, testując ładunki o mniejszej masie, ale również badając technologie bomb wodorowych.
Maralinga w Australii Południowej stała się areną intensywnych prób od 1956 roku. Pierwszy zrzut bombowy z bombowca niosącego ładunek jądrowy wykonano właśnie tam 11 października 1956 roku. Trzy australijskie poligony – Montebello, Emu Field i Maralinga – gościły łącznie dwanaście większych testów nuklearnych w latach 1952–1957.
Każdy kolejny eksperyment przynosił nową wiedzę o zachowaniu broni jądrowej, skutkach wybuchu i metodach obrony cywilnej. Procedury ewakuacji, techniki pomiaru skażenia i obserwacje dotyczące rozprzestrzeniania się radioaktywności wpłynęły zarówno na rozwój technologii militarnych, jak i systemy ochrony przed bronią masowego rażenia. Brytyjczycy budowali swoją wiedzę nuklearną kosztem australijskiego środowiska i zdrowia lokalnej ludności.
Cena postępu – kontrowersje wokół skażenia radioaktywnego
Społeczności aborygeńskie oraz żołnierze biorący udział w testach zapłacili najwyższą cenę za brytyjskie ambicje nuklearne. Władze zarówno w Londynie, jak i Canberze bagatelizowały skalę ryzyka promieniowania, nie informując należycie o zagrożeniach zdrowotnych. Przymusowe wysiedlenia rdzennych mieszkańców oraz organizowanie marszów kontrolnych na skażonych terenach stanowiły poważne naruszenie podstawowych praw człowieka.
Radioaktywne chmury dotarły do obszarów zamieszkałych przez Aborygenów, mimo że testy miały się odbywać na jałowych, pustynnych terenach. Ochrona zdrowia uczestników eksperymentów oraz miejscowej ludności była dramatycznie niewystarczająca. Rząd australijski rozpoczął później prace oczyszczające i wypłacił odszkodowania, jednak wiele lokalizacji pozostaje skażonych do dzisiaj.
Społeczności aborygeńskie otrzymały w 1994 roku trzynaście i pół miliona dolarów odszkodowania za utracone ziemie i zniszczone zdrowie. Fragment poligonu w Maralinga otwarto dla publiczności dopiero w 2014 roku, ale długotrwałe zamieszkiwanie tych obszarów wciąż stanowi zagrożenie dla zdrowia. Kontrowersje wokół testów pozostają jednym z najciemniejszych rozdziałów w historii relacji brytyjsko-australijskich.
Fregata HMS Plym rozerwana przez dwudziestopięciokilotonową eksplozję atomową 3 października 1952 roku przyniosła Wielkiej Brytanii status trzeciego mocarstwa nuklearnego świata. Seria dwunastu testów jądrowych przeprowadzonych przez Brytyjczyków na terytorium Australii do 1963 roku wywołała trwające dekadami spory o ochronę zdrowia miejscowej ludności, skażenie środowiska i odpowiedzialność za długoterminowe skutki promieniowania.