Powrót do pogaństwa. Najbardziej brutalny bunt w dziejach Szwecji
Pod koniec XI wieku w Szwecji rozegrał się dramatyczny konflikt między chrześcijaństwem a pogaństwem, którego symbolem stał się Blot-Sweyn – władca, który zdobył tron obiecując powrót do krwawych ofiar w świątyni w Uppsali. Jego krótkie, trzyletnie panowanie zakończyło się równie gwałtownie jak się zaczęło, gdy płomienie pochłonęły jego siedzibę wraz z nim samym.
Bunt przeciwko chrześcijańskiemu królowi
Król Inge, władca Szwecji w drugiej połowie XI wieku, znalazł się w sytuacji bez wyjścia. W przeciwieństwie do swojego ojca Stenkila, który potrafił lawirować między wymogami nowej wiary a oczekiwaniami pogańskich poddanych, Inge postanowił twardo stać przy chrześcijaństwie. Odmówił sprawowania blótu – rytualnych ofiar składanych w słynnej świątyni w Uppsali, która od pokoleń stanowiła serce religijne Skandynawii.
Reakcja ludu była bezlitosna. Zgromadzeni na wiecu Szwedzi postawili królowi ultimatum: albo powróci do tradycji przodków, albo straci władzę.
Gdy Inge odmówił wyrzeczenia się chrześcijaństwa, tłum obrzucił go kamieniami i zmusił do ucieczki. Upokorzony władca schronił się w Västergötland, zachodniej części swojego dawnego królestwa, gdzie chrześcijaństwo miało silniejsze korzenie.
Co ciekawe, późniejsze listy królów z prawa Västergötlandii w ogóle nie wymieniają Sweyna, co sugeruje, że jego władza nigdy nie sięgnęła tej części kraju. Szwecja była wówczas bardziej konfederacją regionów niż jednolitym państwem, a różne obszary mogły uznawać różnych władców.
Koronacja we krwi
Sweyn był szwagrem wypędzonego króla – bratem jego żony Mær. Źródła opisują go jako człowieka cieszącego się szczególnymi względami Ingego i najbardziej wpływową osobę w królestwie. Gdy nadarzyła się okazja, bez wahania wykorzystał religijną rewoltę dla własnych celów. Na zgromadzeniu ludowym złożył propozycję: przejmie odpowiedzialność za składanie ofiar w zamian za koronę.
Ceremonia inauguracyjna Sweyna dostarcza jednego z najcenniejszych opisów starogermańskiego rytuału ofiary z konia. Według sagi o Herwarze na zgromadzenie przyprowadzono konia, którego następnie zabito i podzielono na kawałki przeznaczone do spożycia. Święte drzewo pomazano krwią zwierzęcia. W tym momencie, jak podaje saga, wszyscy Szwedzi porzucili chrześcijaństwo i rozpoczęły się ponownie ofiary bogom.
Męczeństwo biskupa Eskila
Panowanie Sweyna zapisało się w pamięci nie tylko jako czas powrotu pogaństwa, ale także jako okres prześladowań chrześcijan. Późniejsza legenda o świętym Eskilu przedstawia władcę w najczarniejszych barwach, nadając mu przydomek Krwawy Sweyn. Według tej opowieści król zmuszał poddanych do picia krwi byków ofiarowanych bogom i spożywania mięsa ofiarnego.
W Strängnäs lud zgromadził się wokół króla, zabijając woły i owce ku czci starych bóstw. Angielski biskup Eskil próbował nawrócić pogan, lecz ci nie chcieli słuchać. Duchowny modlił się, a wówczas Bóg zesłał grzmoty, grad, śnieg i deszcz, które zniszczyły ołtarz ofiarny i zwierzęta przeznaczone do ofiary. Na samego biskupa nie spadła ani jedna kropla.
Poganie nie byli jednak pod wrażeniem cudu. Rozwścieczeni rzucili się na Eskila. Wróżbita imieniem Spåbodde uderzył go kamieniem w głowę, inny mężczyzna zmiażdżył mu czaszkę toporem. Naczelnicy przywlekli umierającego męczennika przed oblicze króla, oskarżając go o posługiwanie się magią do kontrolowania pogody. Sweyn skazał biskupa na śmierć przez ukamienowanie.
Warto jednak zachować ostrożność wobec tej opowieści. Legenda o świętym Eskilu pochodzi dopiero z końca XIII wieku, a sam męczennik nie jest wspominany przez Adama z Bremy piszącego około 1075 roku. Niektórzy historycy datują śmierć Eskila nawet na rok 1016, czyli kilka pokoleń przed panowaniem Blot-Sweyna.
Płonący dom i koniec epoki
Rządy Sweyna trwały zaledwie trzy lata. Wygnaniec Inge nie zamierzał pogodzić się z utratą tronu. Zebrał nieliczną drużynę wiernych ludzi i wyruszył w desperacką wyprawę przez Småland i Östergötland aż do serca Szwecji. Podróżował dniem i nocą, licząc na element zaskoczenia.
Plan się powiódł. Inge dotarł do siedziby Sweyna wczesnym rankiem, zanim obrońcy zdążyli się zorganizować. Według sagi o Herwarze napastnicy podpalili budynek, w którym przebywał uzurpator. Wewnątrz spłonął między innymi możny imieniem Thjof, dawny członek świty Sweyna. Sam król zdołał wydostać się na zewnątrz, lecz został natychmiast zabity.
Inna wersja wydarzeń, zachowana w sadze o jarłach Orkadów, przedstawia jeszcze bardziej dramatyczny finał: Sweyn pozostał wewnątrz płonącego domu i zginął w płomieniach.
Ta sama saga podkreśla, że Inge był gorliwym chrześcijaninem, dla którego wszelkie praktyki magiczne i pogańskie były wstrętne, i że po odzyskaniu władzy kontynuował tępienie złych obyczajów związanych z pogaństwem.
Czy pogaństwo miało jeszcze jednego obrońcę?
Powrót Ingego na tron nie oznaczał automatycznego końca pogaństwa w Szwecji. Islandzki historyk Snorri Sturluson, piszący w XIII wieku, wspomina, że uparci poganie z Upplandu mogli nie od razu zaakceptować chrześcijańskiego władcy. W swoim dziele Heimskringla wymienia on kolejnego pogańskiego króla imieniem Erik Årsäll, który miał kontynuować ofiary po śmierci Blot-Sweyna.
Niektóre źródła przedstawiają tego Erika jako syna Sweyna, jednak współcześni historycy w większości nie uznają go za postać historyczną. Możliwe, że tradycja stworzyła go jako symboliczną figurę reprezentującą ostatni opór starej wiary przed nieuchronnym zwycięstwem chrześcijaństwa.
Historia Blot-Sweyna pozostaje częściowo owiana mgłą niepewności. Był władcą przez zaledwie trzy lata, a jego panowanie nie zostało uznane we wszystkich częściach Szwecji. Jednak sama jego postać idealnie ilustruje burzliwy okres transformacji religijnej Skandynawii, gdy nowa wiara i stare tradycje ścierały się w bezwzględnej walce o dusze i władzę.