
Theodor Weissenberger zestrzelił 208 samolotów przeciwnika w 375 misjach bojowych, co czyni go jednym z najskuteczniejszych pilotów myśliwskich w historii. Większość swoich zwycięstw odniósł w ekstremalnych warunkach północnego odcinka frontu wschodniego, a karierę zakończył jako dowódca pierwszej operacyjnej eskadry odrzutowców na świecie.
Od szybowców do kabiny Messerschmitta
Weissenberger urodził się 21 grudnia 1914 roku w Mühlheim am Main jako syn właściciela szkółki roślin. Zanim trafił do wojska, był już doświadczonym pilotem szybowcowym. Do lipca 1941 roku naliczył 645 lotów szybowcowych. Latał głównie jako instruktor nad górami Rhön, Śląskiem i Bawarią.
W październiku 1936 roku zgłosił się na ochotnika do Luftwaffe. Droga od rekruta do pilota frontowego zajęła mu jednak zaskakująco długo. Na front trafił dopiero pod koniec sierpnia 1941 roku, prawie dwa lata po wybuchu wojny.
Przydzielono go do eskadry ciężkich myśliwców w ramach Jagdgeschwader 77, która stacjonowała w Norwegii i wspierała fińskie operacje przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
Pierwsze zwycięstwo powietrzne odniósł 24 października 1941 roku, zestrzelając radziecki dwupłatowiec Polikarpow I-153. Latał wówczas na dwusilnikowym Messerschmitcie Bf 110, który choć ustępował zwrotnością lżejszym myśliwcom, dawał większą siłę ognia i zasięg niezbędny w arktycznych warunkach.
Arktyczny as
Służba na północy wymagała nie tylko umiejętności pilotażu, ale też odporności psychicznej. Ekstremalne temperatury, polarna noc zimą i białe noce latem, a do tego ciągłe napięcie związane z ochroną konwojów i atakami na radzieckie porty. Weissenberger radził sobie doskonale w powietrzu, ale na ziemi regularnie wchodził w konflikty z przełożonymi.
Jego brak dyscypliny wielokrotnie sprowadzał na niego kłopoty. Koledzy z eskadry nieraz musieli interweniować, żeby uchronić go przed karami.
Mimo to jego skuteczność bojowa była nie do podważenia. W lutym 1942 roku eskortował bombowce Junkers Ju 87 i Ju 88 atakujące radzieckie porty w Murmańsku i okolicach. W kwietniu zestrzelił osiem samolotów, z czego trzy podczas jednego dnia.
Szczególnie dramatyczny był dzień 25 kwietnia 1942 roku. Weissenberger wystartował z Kirkenes na misję przechwytującą przeciwko dwudziestu radzieckim bombowcom Pe-2. Zdołał zestrzelić dwa z nich, zanim ogień obronny trafił jego maszynę. Prawy silnik stanął w płomieniach, a pilot musiał przerwać walkę i lądować awaryjnie na brzuchu po niemieckiej stronie linii frontu.
Pięć zwycięstw w dwanaście minut
Dzień 10 maja 1942 roku przyniósł Weissenbergerowi status asa. Podczas eskortowania bombowców Ju 87 zestrzelił pięć sowieckich myśliwców w ciągu zaledwie dwunastu minut, między 16:45 a 16:57. Jego ofiarami były samoloty z 2. Gwardyjskiego Mieszanego Pułku Lotniczego.
We wrześniu 1942 roku Weissenberger przeszedł na jednosilnikowego Messerschmitta Bf 109. Potrzebował zaledwie kilku dni na oswojenie się z nową maszyną. Podczas pierwszej misji bojowej na tym typie, lotu patrolowego w okolicach Murmańska 15 września, zestrzelił dwa amerykańskie Curtiss P-40 Warhawk dostarczone Sowietom w ramach Lend-Lease. Tydzień później dołożył trzy Hurricane’y w sześć minut.
Do tego momentu jako pilot ciężkiego myśliwca miał na koncie 23 zwycięstwa powietrzne, ale też imponujący dorobek w atakach naziemnych. Zniszczył 15 lokomotyw, 2 stanowiska przeciwlotnicze, stację radiową, stację kolejową i inne cele. Za te osiągnięcia otrzymał Złoty Krzyż Niemiecki we wrześniu 1942 roku, a dwa miesiące później Krzyż Rycerski.
Od Arktyki do obrony Rzeszy
Kariera Weissenbergera nabrała tempa w 1943 roku. W czerwcu objął dowództwo 7. Staffel JG 5, a po przekroczeniu 112 zwycięstw otrzymał Liście Dębowe do Krzyża Rycerskiego. Jesienią przejął 6. Staffel, a w marcu 1944 roku powierzono mu całą II. Grupę JG 5, która broniła przestrzeni powietrznej Rzeszy.
W czerwcu 1944 roku stanął na czele I. Grupy JG 5 walczącej z aliantami podczas inwazji w Normandii. Na froncie zachodnim zestrzelił 25 samolotów, w tym swoje dwusetne zwycięstwo 25 lipca 1944 roku. To osiągnięcie stawiało go w absolutnej elicie myśliwców wszystkich stron konfliktu.
Jesienią 1944 roku przeszedł szkolenie na rewolucyjnym Messerschmitcie Me 262, pierwszym operacyjnym odrzutowcu w historii. W listopadzie objął dowództwo I. Grupy Jagdgeschwader 7 Nowotny, pierwszej w pełni operacyjnej eskadry odrzutowej na świecie. W styczniu 1945 roku, już w stopniu majora, został dowódcą całego JG 7, funkcję tę pełnił do końca wojny. Latając na Me 262, zestrzelił jeszcze osiem alianckich samolotów.
Tragiczny finał
Po wojnie Weissenberger przeżył zaledwie pięć lat. Zginął 11 czerwca 1950 roku w wypadku podczas wyścigów samochodowych na słynnym torze Nürburgring. Miał 35 lat. Pilot, który przetrwał setki walk powietrznych w najbardziej ekstremalnych warunkach, od arktycznych mrozów po szaleństwo końca wojny, stracił życie na zakręcie wyścigowego toru.
Jego bilans 208 zestrzelonych samolotów pozostaje jednym z najwyższych w historii lotnictwa. Większość tych zwycięstw odniósł w miejscu, które rzadko trafia na karty popularnych opracowań o II wojnie światowej, nad lodowatym Morzem Barentsa, gdzie sama pogoda była śmiertelnym przeciwnikiem.
