
Krystyna przyszła na świat 9 października 1919 roku w stolicy, jako starsza córka Melchiora Wańkowicza. Gdy wybuchła wojna, miała dwadzieścia lat i szybko znalazła się w strukturach konspiracji. Przyjęła dwa pseudonimy – „Anna” i „Hanna”, pod którymi działała przez cały okres okupacji.
W szeregach harcerskiej konspiracji
Dziewczyna wstąpiła do Szarych Szeregów, organizacji, która przekształciła przedwojenne harcerstwo w podziemną strukturę wojskową. Ta formacja kształciła młodych ludzi do walki z okupantem. Krystyna przeszła przez system konspiracyjnego szkolenia, które przygotowywało ją do zadań łączniczki i sanitariuszki.
Kiedy nadeszły gorące dni lata 1944 roku, została przydzielona do batalionu „Parasol”. Ten oddział podlegał Kedywowi Komendy Głównej AK i zyskał już wtedy reputację elitarnej jednostki. Żołnierze „Parasola” mieli walczyć na najtrudniejszych odcinkach przyszłego powstania.
Udział w powstaniu
Krystyna stanęła do powstańczej akcji od pierwszego dnia wybuchu walk. Jako łączniczka przemieszczała się między punktami dowodzenia, nosząc meldunki i rozkazy w warunkach nieustannego ostrzału.
Równocześnie pełniła funkcję sanitariuszki, co w praktyce oznaczało opiekę nad rannymi w prowizorycznych punktach opatrunkowych.
Batalion „Parasol” zaangażowano w ciężkie walki na Woli, gdzie Wehrmacht przeprowadzał masowe egzekucje ludności cywilnej. Sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna i wkrótce zapadła decyzja o przebijaniu się na Stare Miasto. To właśnie podczas tej ewakuacji, 6 sierpnia, życie Krystyny dobiegło końca.
Śmierć na Stawkach
Oddział przedzierał się przez niemieckie pozycje w rejonie ulicy Stawki. Niemcy ostrzeliwali każdy ruch powstańców, wiedząc, że próbują się przedostać do bardziej obronnych pozycji. Podczas tego przebijania się, odłamek śmiertelnie ranił Krystynę.
Miała wtedy niecałe dwadzieścia pięć lat. Jej ciało spoczęło ostatecznie na Powązkach, w gronie tysięcy innych powstańców.
Pamięć ojca
Melchior Wańkowicz przeżył córkę o wiele lat i nie mógł zapomnieć tej straty. Poświęcił jej fragmenty książki „Ziele na kraterze”, w której opisał nie tylko samą Krystynę, ale całą atmosferę rodzinnego domu w cieniu okupacji. Wspomnienia pisarza pokazują, jak wyglądało codzienne życie rodziny inteligenckiej w czasach, gdy najstarsze dziecko wybierało konspirację.
Historia Krystyny wpisuje się w los całego pokolenia młodych harcerek i sanitariuszek powstańczych.
