Maria Koburg. Królowa, która odmieniła los Rumunii
Królowa Rumunii Maria łączyła w sobie brytyjskie i rosyjskie korzenie dynastyczne, będąc wnuczką królowej Wiktorii oraz cara Aleksandra II. Jej małżeństwo z księciem Ferdynandem w 1893 roku zapoczątkowało wpływowe panowanie, podczas którego odegrała kluczową rolę w I wojnie światowej. Kontrowersje dotyczące ojcostwa niektórych jej dzieci oraz romans z księciem Știrbeyem do dziś wzbudzają zainteresowanie historyków.
Dynastyczne korzenie i ślub
Maria Aleksandra Wiktoria Sachsen-Coburg-Gotha przyszła na świat 29 października 1875 roku w Eastwell Park w Kent. Jej ojcem był Alfred, książę Edynburga i drugi syn królowej Wiktorii, matką zaś wielka księżna Maria, córka cara Aleksandra II.
Babka, królowa Wiktoria, nadała jej czułe przezwisko „Missy”. Przed ślubem z Ferdynandem oświadczał się jej kuzyn, przyszły król Jerzy V, jednak matka odrzuciła ten związek z powodu niechęci do brytyjskiej rodziny królewskiej.
Ceremonia zaślubin z następcą rumuńskiego tronu odbyła się w Sigmaringen w 1893 roku. Wśród gości znalazł się wuj Marii, Edward VII, wówczas jeszcze książę Walii.
Tajemnice rodzinne i romans
Para królewska doczekała się sześciorga potomków: Karola II, Elżbiety, Marii, Mikołaja, Ileany oraz Mircei, który zmarł w dzieciństwie na dur brzuszny. Ojcostwo Ferdynanda wobec trzech starszych dzieci nie budzi wątpliwości historyków.
Od 1907 roku Maria prowadziła długotrwałą relację z księciem Barbu Știrbeyem, zwanym „białym księciem”. Według badaczy to właśnie on był biologicznym ojcem zmarłego w wieku czterech lat księcia Mircei.
Spekulacje dotyczą również księżniczki Ileany i Marii, przyszłej królowej Jugosławii. Choć pewności nie ma, pogłoski o ojcostwie Știrbeya krążyły w ówczesnych kręgach arystokratycznych.
Heroiczna postawa w czasie wojny
I wojna światowa ujawniła niezwykłe zaangażowanie Marii w los poddanych. Pracowała w szpitalach, opiekując się rannymi żołnierzami, co przyniosło jej przydomek „matki rannych”.
Podczas epidemii tyfusu, która pochłonęła 300 tysięcy ofiar, odmówiła stosowania środków ostrożności. Pozwalała umierającym całować swoje ręce, tłumacząc: „To nie moja zasługa. Nie mam wyjścia: muszę być odporna”.
W 1914 roku aktywnie wpływała na króla w kwestii przystąpienia Rumunii do wojny. Jej polityczne zaangażowanie odegrało znaczącą rolę w ostatecznych decyzjach państwa.
Wizyta w odrodzonej Polsce
Między 23 a 29 czerwca 1923 roku Maria wraz z mężem złożyła oficjalną wizytę w Polsce. Generał Tadeusz Rozwadowski pełnił wówczas służbę honorową podczas uroczystości.
W trakcie pobytu wzięła udział w ćwiczeniach wojskowych na poligonie rembertowskim. Podczas manewrów zgubiła cenny płaszcz, który polska żandarmeria odnalazła 4 lipca tego samego roku.
Za swoje zasługi otrzymała Krzyż Orderu Orła Białego od II Rzeczypospolitej. Maria gorąco popierała sojusz polityczny i wojskowy między Rumunią a Polską, wyrażony w konwencji z 1921 roku.