
Szef bostońskiej mafii irlandzkiej przez lata działał jako informator FBI, dostarczając informacje o konkurencyjnych gangach. W zamian federalni przymykali oko na jego zbrodnie. Gdy układ się rozpadł, rozpoczęła się jedna z najdłuższych ucieczek w historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.
Informator w garniturze bossa
James Joseph Bulger Jr., znany jako „Whitey”, stanął na czele Winter Hill Gang, jednej z najpotężniejszych grup bostońskiej mafii irlandzkiej. Jego pozycja w przestępczym półświatku wydawała się niepodważalna, a organizacja prosperowała mimo obecności silnych rywali. Tajemnica tego sukcesu tkwiła jednak nie tylko w brutalności i sprytie samego Bulgera.
Od 1975 roku boss współpracował z Federalnym Biurem Śledczym jako informator. Przekazywał agentom cenne informacje o wewnętrznych sprawach rodziny Patriarki, włoskiego klanu mafijnego rywalizującego z jego organizacją. FBI wykorzystywało te doniesienia, systematycznie osłabiając konkurencję Bulgera.
W zamian za współpracę federalni ignorowali działalność Winter Hill Gang. Ten cyniczny układ pozwalał Bulgerowi budować imperium przestępcze praktycznie bez przeszkód ze strony organów ścigania. Sam gangster do końca zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek był informatorem, jednak dokumenty i zeznania świadków jednoznacznie potwierdzały jego podwójną rolę.
Upadek układu i ucieczka
Przez ponad dwie dekady system działał sprawnie, przynosząc korzyści obu stronom nieformalnej umowy. Sytuacja zaczęła się jednak komplikować w latach dziewięćdziesiątych, gdy coraz więcej osób poznawało prawdę o powiązaniach między gangsterem a federalnymi. Nieuchronnie zbliżał się moment, w którym układ miał się rozpaść.
W 1997 roku media w Nowej Anglii ujawniły informacje o działaniach kryminalnych powiązanych z Bulgerem, prowadzonych przez funkcjonariuszy różnych szczebli organów ścigania. Dla FBI oznaczało to prawdziwą katastrofę wizerunkową. Biuro, które miało zwalczać przestępczość zorganizowaną, samo okazało się uwikłane w jej funkcjonowanie.
Bulger zdążył jednak uciec przed konsekwencjami. W grudniu 1994 roku były agent FBI ostrzegł go o przygotowywanym akcie oskarżenia. Gangster opuścił Boston i rozpoczął życie w ukryciu, które miało potrwać szesnaście lat. Przez dwanaście z nich jego nazwisko widniało na prestiżowej liście dziesięciu najbardziej poszukiwanych zbiegów FBI.
Schwytanie i wyrok
Poszukiwania zakończyły się 22 czerwca 2011 roku w Santa Monica w Kalifornii. Osiemdziesięciojednoletni wówczas Bulger został aresztowany wraz ze swoją wieloletnią partnerką Catherine Greig w pobliżu ich mieszkania. Para przez lata wiodła spokojne życie pod fałszywymi tożsamościami, daleko od bostońskich ulic, które gangster niegdyś kontrolował.
Ekstradycja do Massachusetts wymagała nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa, włącznie z zamknięciem części przystani Boston Harbor. Greig przyznała się do ukrywania zbiega i fałszowania tożsamości, za co otrzymała osiem lat więzienia. Sam Bulger nie ubiegał się o zwolnienie za kaucją i oczekiwał na proces w areszcie.
Rozprawa rozpoczęła się w czerwcu 2013 roku. Prokuratura postawiła gangsterowi trzydzieści dwa zarzuty, obejmujące haracze, pranie pieniędzy, wyłudzenia, nielegalne posiadanie broni oraz współudział w dziewiętnastu morderstwach. Kluczowe dla sprawy okazały się zeznania Kevina Weeksa, byłego współpracownika Bulgera, który zdecydował się zeznawać przed Wielką Ławą Przysięgłych.
Nierozwiązane zagadki
12 sierpnia 2013 roku sąd uznał Bulgera winnym trzydziestu jeden zarzucanych mu czynów, w tym współudziału w jedenastu morderstwach. Trzy miesiące później sędzia Denise Casper ogłosiła wyrok: dwa dożywocia plus dodatkowe pięć lat. Gangster trafił do federalnego zakładu karnego na Florydzie.
Historia Bulgera ma jednak jeszcze jeden, mroczniejszy wymiar. Śledczy podejrzewają jego udział w morderstwie niezidentyfikowanej kobiety, której szczątki odnaleziono w 1974 roku w Provincetown. Ofiara, znana jako „Lady of the Dunes”, do dziś pozostaje bez tożsamości. Świadkowie widzieli Bulgera w mieście z kobietą odpowiadającą opisowi zamordowanej.
Whitey Bulger zmarł 30 października 2018 roku w więzieniu w Bruceton Mills, zabity przez współwięźniów zaledwie kilkanaście godzin po przeniesieniu do nowej placówki. Jego życie stanowi ponury przykład korupcji systemowej, w której granica między stróżami prawa a przestępcami uległa całkowitemu zatarciu. Brat gangstera, William „Billy” Bulger, pełnił w tym samym czasie funkcję przewodniczącego Senatu stanu Massachusetts.
