Zamach na tron. Noc, która zmieniła historię Andegawenów

Andegawenowie węgierscy, spokrewnieni z Kapetyngami, mieli ogromne wpływy w Awinionie – siedzibie papieży w XIV wieku. Król Francji Filip IV Piękny zapoczątkował „niewolę awiniońską”. Gdy Elżbieta Łokietkówna przybyła do papieża Klemensa VI prosić o koronację syna na króla Neapolu, ten natychmiast porzucił wszystkie sprawy. Potraktował jej prośbę priorytetowo. Co nim kierowało?

Czyj był Awinion?

Na początku Awinion należał do hrabiów Prowansji. Rządzili tam Andegawenowie neapolitańscy, czyli właśnie ci, z których pochodził Karol Robert Andegaweński, ojciec Andrzeja i mąż Elżbiety Łokietkówny.

Kiedy królową Neapolu została Joanna I (żona Andrzeja Andegaweńskiego), to już po jego śmierci, sprzedała Awinion papieżowi Klemensowi VI. Od tej pory Awinion stał się własnością papieży, ale Andegawenowie neapolitańscy nadal zachowywali w Prowansji i w Awinionie swoje wpływy.

Właśnie dzięki tym wpływom Elżbieta Łokietkówna bardzo szybko uzyskała zgodę na koronację Andrzeja Andegaweńskiego na króla Neapolu. Decyzja papieża nie spotkała się z uznaniem na dworze Joanny. Zawiązano spisek, którego celem było zgładzenie Andrzeja. Joanna I nie lubiła dzielić się władzą. Jak do tego doszło, że miała tyle do powiedzenia?

Decyzja dziadka

Dziadkiem Joanny I był Robert Mądry. To on właśnie zapisał swojej wnuczce Neapol. Mimo że papież Jan XXII proponował małżeństwo Joanny i Andrzeja, a Robert I Mądry prowadził negocjacje z Karolem Robertem Andegaweńskim w kwestii ożenku Andrzeja i Joanny, to dziadek tej ostatniej, w testamencie jasno określił, że jego wnuczka sama ma królować w Neapolu.

W 1333 roku Karol Robert Andegaweński udał się wraz z synem Andrzejem do Neapolu. Towarzyszył im orszak liczący 500 osób. Karol Robert Andegaweński chciał osobiście dopilnować koronacji syna na króla Neapolu. W obecności Karola Roberta doszło tylko do zaręczyn Andrzeja i Joanny. Natomiast Andrzej otrzymał tytuł księcia Kalabrii. Karol Robert Andegaweński uznał, że wszystko idzie po jego myśli i dlatego postanowił zostawić syna pod opieką neapolitańskich wychowawców. Sam natomiast powrócił na Węgry. Prof. Stanisław A. Sroka podaje, że podczas pobytu w Neapolu, Karol Robert dostał zatrucia pokarmowego. Czy jego synowa Joanna próbowała go otruć?

Czytaj również:  Tragiczna śmierć Wacława III. Kto zlecił zabójstwo króla?

Karol Robert Andegaweński umarł w 1342 roku, a niebawem miało dojść do ślubu Andrzeja z Joanną. Uroczystości przyspieszono z powodu pogarszającego się stanu zdrowia Roberta I Mądrego, który był jednym z projektantów tego mariażu. Jak już wspomniano wyżej, Robert I Mądry nie uczynił Andrzeja spadkobiercą w swoim testamencie. Syn Elżbiety Łokietkówny otrzymał w lenno jedynie księstwo Salerno. Następnie umarł w nocy z 19 na 20 stycznia 1343 roku.

Interwencja Elżbiety Łokietkówny

Odsunięcie Andrzeja Andegaweńskiego od władzy w Neapolu rozjuszyło jego brata – Ludwika Andegaweńskiego, który postanowił wysłać do Neapolu ich matkę – Elżbietę Łokietkównę. Królowa Węgier i wdowa po Karolu Robercie Andegaweńskim próbowała wyjednać w Neapolu koronę Neapolu dla Andrzeja.

Gdy to się nie udawało, wysłała poselstwo do ówczesnej siedziby papieży – Awinionu, gdzie jak napisano wyżej, Andegawenowie mieli wpływy. Papież Klemens VI ad acta wszelkie poboczne sprawy i w priorytetowym trybie zajął się wydaniem zgody na koronację Andrzeja Andegaweńskiego na króla Neapolu. Wydał ją dość szybko.

Joanna I, gdy dowiedziała się o tym, że papież zezwolił na koronację jej męża na króla Neapolu i ma tego dokonać legat papieski Aymericus, wysłała do Awinionu swojego prokuratora – Jeana de Revest. Miał on zablokować pozytywną decyzję Klemensa VI w sprawie Andrzeja Andegaweńskiego, ale mu się to nie udało. Zadowolona z takiego obrotu spraw Elżbieta Łokietkówna wróciła na Węgry. Zostawiła w Neapolu syna Andrzeja, w towarzystwie pałającej zemstą Joanny. Zignorowała ona papieską decyzję i doprowadziła jedynie do własnej koronacji na królową Neapolu.

Śmierć Andrzeja Andegaweńskiego i jej następstwa

Ostatecznie w nocy, z 18 na 19 września 1345 roku wykonano wyrok śmierci na niedoszłym królu Neapolu – Andrzeju Andegaweńskim. Został on uduszony, a następnie dokonano defenestracji zwłok, czyli wyrzucono je przez okno.

Czytaj również:  Średniowieczni terroryści. Krwawa sekta asasynów

Śmierć syna była dla Elżbiety Łokietkówny ogromną tragedią. Wraz z synem Ludwikiem dążyła do tego, by teraz to on został królem Neapolu. Królowa Węgier napisała o tym w liście do papieża Klemensa VI.

W tej samej korespondencji oskarżyła synową, że to właśnie ona była winna śmierci Andrzeja. W odpowiedzi papież zaczął trzymać stronę Joanny, z której zrobił biedną wdowę, która straciła męża. Starania o koronę neapolitańską dla Ludwika Andegaweńskiego spaliły na panewce.

Joanna I, po śmierci Andrzeja, jeszcze kilka razy stawała na ślubnym kobiercu. Ostatecznie zmarła 27 lipca 1382 roku, prawdopodobnie zamordowana przez Karola III z Durazzo. Ludwik Andegaweński zmarł natomiast we wrześniu 1382 roku.

Bibliografia:

  • Halecki O., Jadwiga Andegaweńska i kształtowanie się Europy Środkowowschodniej, przekł. Maria Borowska-Sobotka, Kraków 2000.
  • Sroka Stanisław A., Genealogia Andegawenów węgierskich, Kraków 2015.

 

 

O autorze: Piotr Wojciechowski

Jest absolwentem kierunku dziennikarskiego oraz filologii polskiej w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Pasjonuje się historią polskiej monarchii, szczególnie genealogią władców i ich związkami z dynastiami europejskimi. Jest autorem profilu na Facebooku: „Historia polskiej i europejskiej monarchii to moje życie – blog”. W wolnych chwilach z zamiłowaniem czyta biografie polskich królów i książąt, pogłębiając swoją wiedzę na temat ich życia i panowania.
(Visited 520 times, 1 visits today)