Bestia z Birkenau. Skończyła na szubienicy

Maria Mandl zaczynała dorosłe życie od pracy w gospodarstwie, służby domowej i posady na poczcie. Zaledwie kilka lat później należała już do najwyżej postawionych kobiet w systemie niemieckich obozów koncentracyjnych. W Auschwitz-Birkenau miała realny wpływ na życie i śmierć więźniarek.

Maria MandlMaria Mandl
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Z Münzkirchen do obozu Lichtenburg

Maria Mandl urodziła się 10 stycznia 1912 roku w Münzkirchen w Górnej Austrii jako najmłodsza z czworga rodzeństwa. Jej ojciec był szewcem i handlarzem obuwia.

Po ukończeniu szkoły Maria pomagała w gospodarstwie, a następnie pracowała między innymi jako pomoc domowa w Szwajcarii oraz pokojówka w Innsbrucku. Jej nazwisko spotyka się również w formie Mandel, choć ona sama podpisywała się jako Mandl.

W 1937 roku zatrudniła się w urzędzie pocztowym w rodzinnej miejscowości. Po Anschlussie, czyli przyłączeniu Austrii do III Rzeszy, straciła tę posadę. Jesienią 1938 roku przeniosła się do Monachium, a następnie rozpoczęła służbę jako nadzorczyni w obozie koncentracyjnym Lichtenburg.

Po wojnie tłumaczyła, że zdecydowała się na tę pracę ze względu na wyższe wynagrodzenie i początkowo nie wiedziała, jak funkcjonuje system obozowy. Jej późniejsze awanse i postępowanie nie pozostawiają jednak wątpliwości, że szybko stała się jego aktywną częścią.

Kariera w Ravensbrück

W maju 1939 roku Mandl została skierowana do nowo utworzonego obozu kobiecego Ravensbrück. Pełniła tam służbę między innymi w obozowym areszcie.

W kwietniu 1942 roku awansowała na stanowisko Oberaufseherin, najwyższe dostępne dla kobiet należących do personelu nadzorczego.

Byłe więźniarki przedstawiały ją jako bezwzględną nadzorczynię, która biła, chłostała i wymierzała dotkliwe kary nawet za drobne przewinienia.

Podczas powojennych przesłuchań sama przyznała, że wykonywała kary chłosty i uderzała więźniarki. Jednocześnie usiłowała przekonywać, że jej odpowiedzialność była znacznie mniejsza, niż wynikało z relacji świadków.

Od 1941 roku Mandl należała do NSDAP, a jej pozycja w systemie obozowym stale rosła. Jesienią następnego roku przeniesiono ją do Auschwitz-Birkenau, gdzie objęła kierownictwo nad kobiecą częścią obozu.

W Birkenau

Jako Oberaufseherin Mandl była najwyżej postawioną nadzorczynią w Birkenau. Podlegały jej pozostałe kobiety należące do pomocniczego personelu SS, czyli SS-Gefolge.

Zachowane źródła potwierdzają jej udział w selekcjach więźniarek. Na jednej z list podpisanych przez Mandl widnieją nazwiska blisko 500 kobiet przeznaczonych na śmierć.

Świadkowie zeznawali po wojnie, że uczestniczyła również w selekcjach przeprowadzanych na rampie i w obozowym szpitalu, a także osobiście znęcała się nad więźniarkami.

Nie sposób jednak wiarygodnie ustalić konkretnej liczby jej ofiar. Pojawiające się niekiedy w popularnych publikacjach dane mówiące o setkach tysięcy zamordowanych należy więc traktować z dużą ostrożnością.

Mandl odegrała także istotną rolę w utworzeniu kobiecej orkiestry w Auschwitz-Birkenau. Należące do niej więźniarki musiały grać podczas apeli, wymarszów komand do pracy i uroczystości organizowanych przez SS, a także przy egzekucjach.

Proces i wyrok w Krakowie

Jesienią 1944 roku Mandl została przeniesiona do kompleksu podobozów Mühldorf, należącego do KL Dachau. Po upadku III Rzeszy próbowała się ukrywać, jednak w sierpniu 1945 roku zatrzymali ją Amerykanie. Rok później została przekazana polskim władzom.

24 listopada 1947 roku stanęła przed Najwyższym Trybunałem Narodowym w Krakowie wraz z 39 innymi członkami załogi Auschwitz. Podczas śledztwa próbowała umniejszać swoją rolę, lecz przeciwko niej przemawiały zarówno zeznania byłych więźniarek, jak i zachowane dokumenty.

22 grudnia 1947 roku Maria Mandl została skazana na karę śmierci. Wyrok wykonano 24 stycznia 1948 roku na dziedzińcu więzienia przy ulicy Montelupich w Krakowie. Tego samego dnia powieszono tam łącznie 21 skazanych członków załogi Auschwitz.

Wybrane dla Ciebie