Hōjō Masako. Mniszka, która przeciwstawiła się cesarzowi

Po śmierci męża zgoliła włosy i została buddyjską mniszką, ale z polityki nie odeszła. Gdy były cesarz wezwał wojowników do wystąpienia przeciw władzom w Kamakurze, Hōjō Masako przypomniała im, komu zawdzięczali swoje urzędy i dochody. W 1221 roku od ich wyboru zależała przyszłość rządów założonych przez jej męża.

Hōjō MasakoHōjō Masako
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Mniszka przy władzach w Kamakurze

Minamoto no Yoritomo poznał Masako podczas zesłania w Izu, skąd pochodził jej ród. Została jego żoną, a on zbudował w Kamakurze ośrodek wojskowych rządów. Po jego śmierci w 1199 roku przyjęła święcenia, lecz nie zakończyło to jej działalności politycznej.

Masako nie zamieszkała w klasztorze. Jako wdowa po założycielu szogunatu zachowała pozycję, która pozwalała jej uczestniczyć w sprawach rodziny i władz. W średniowiecznej Kamakurze wdowa mogła wykonywać uprawnienia zmarłej głowy rodu.

Urząd szoguna obejmowali kolejno jej synowie, Yoriie i Sanetomo, ale obaj zginęli. Po zabójstwie Sanetomo w 1219 roku wpływy Masako jeszcze wzrosły. Współdziałała z bratem, regentem Hōjō Yoshitokim, a określenie "mniszka-szogun" dobrze oddawało jej znaczenie, choć nie piastowała tego urzędu.

Go-Toba występuje przeciw regentowi

Wojskowe władze nie usunęły cesarskiego dworu z życia politycznego. Kioto i Kamakura pozostawały ośrodkami rządów, których interesy mogły się ścierać. Go-Toba, choć zrezygnował z tronu, nadal brał czynny udział w polityce.

Były cesarz wystąpił przeciw Yoshitokiemu w 1221 roku, zarzucając mu samowolę i lekceważenie cesarskiej władzy. Wezwał wojowników do rozprawienia się z regentem. Rozpoczął się konflikt znany jako wojna Jōkyū.

Go-Toba próbował przeciągnąć na swoją stronę wpływowych ludzi związanych z Kamakurą. Wojownicy musieli zdecydować, czy odpowiedzą na wezwanie dworu, czy pozostaną przy Hōjō.

Część samurajów ze wschodu poparła byłego cesarza, więc lojalności wobec regenta nie można było uznać za oczywistą.

Słowa Masako

W tym momencie Masako odwołała się do pamięci o Yoritomo. Według kroniki "Azuma kagami" zwołała wasali i poleciła przekazać im swój apel. Jej słowa odczytał Adachi Kagemori, co odbiega od wyobrażenia mniszki osobiście przemawiającej do tłumu.

Argument był konkretny. Zmarły szogun zapewnił wojownikom urzędy, rangi i uposażenia, a teraz należało odpłacić za te dobrodziejstwa, broniąc jego dzieła. Masako przypominała o korzyściach, które zgromadzeni zawdzięczali związkom z Kamakurą.

W relacji kronikarza cesarskie polecenie przedstawiała jako niesprawiedliwe, wydane pod wpływem oszczerstw nielojalnych doradców. Taki argument pozwalał obciążyć odpowiedzialnością otoczenie Go-Toby. Masako zażądała też, by każdy, kto zamierza poprzeć byłego cesarza, oznajmił to od razu.

Kronika opisuje wojowników wzruszonych do łez i gotowych odpłacić za dobrodziejstwa własnym życiem. Ten efektowny obraz wymaga jednak ostrożności. "Azuma kagami" powstała po opisywanych wydarzeniach i sprzyjała Hōjō, więc ani treści mowy, ani reakcji słuchaczy nie należy traktować jak stenogramu.

Masako popiera marsz na Kioto

Władze Kamakury zachowały dość poparcia, by podjąć walkę, ale sam apel nie rozstrzygał, jak ją prowadzić. Podczas narady rozważano obronę miasta.

Ōe Hiromoto proponował zamiast tego szybki marsz na Kioto, obawiając się, że przeciągający się konflikt osłabi lojalność wojowników.

Yoshitoki zapytał Masako o zdanie, a ona poparła uderzenie na stolicę. Do wojowników w prowincjach wysłano wezwania do mobilizacji. Jej udział w kryzysie obejmował więc również wybór kierunku działań wojskowych.

Wojska Kamakury zwyciężyły, a Go-Toba został zesłany na wyspy Oki. Dwór cesarski przetrwał, lecz po wojnie musiał współistnieć z wojskowymi władzami przy wyraźnej przewadze Kamakury. Nie sposób przypisać tego wyniku wyłącznie słynnej mowie Masako.

Masako zmarła w 1225 roku, cztery lata po konflikcie, w którym wsparła regenta przeciw byłemu cesarzowi. Nie objęła urzędu szoguna, a mimo to zabiegała o lojalność jego wasali i uczestniczyła w decyzjach o wojnie. Jej wpływy najlepiej widać właśnie w tych działaniach, niezależnie od wzruszeń opisanych przez kronikarza.

Wybrane dla Ciebie