Ile kosztował dzień w Wersalu? Ta odpowiedź zaskakuje

Wersal pochłaniał ogromne sumy, lecz nie zachował się jeden rachunek obejmujący wszystkie wydatki dworu Ludwika XIV. Budowa pałacu, codzienne utrzymanie, ceremoniał i prywatne koszty arystokratów tworzyły system, którego nie da się wiarygodnie przeliczyć na cenę jednej doby.

Ludwik XIVLudwik XIV
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Hyacinthe Rigaud

Finansowanie dworu Ludwika XIV

Pieniądze potrzebne do funkcjonowania Wersalu pochodziły z wielu kas. Inne administracje opłacały roboty budowlane i naprawy, inne odpowiadały za kuchnie, piwnice, garderobę, stajnie, powozy, straże, polowania oraz dworskie rozrywki.

Osobne wydatki generowały również gospodarstwa królowej, następców tronu i pozostałych członków dynastii.

Z królewskich środków wypłacano pensje, finansowano dary i utrzymywano rozbudowany dwór. Nie oznaczało to jednak, że skarb pokrywał wszystkie koszty życia w Wersalu. Znaczną część rachunków regulowali sami arystokraci.

Dworzanie płacili za stroje, własną służbę, przyjęcia i hazard. Życie odpowiednie dla zajmowanej pozycji mogło pochłaniać fortunę, lecz pozwalało pozostać blisko monarchy i zabiegać o jego przychylność. Wersal funkcjonował więc dzięki pieniądzom publicznym oraz prywatnym wydatkom szlachty.

Codzienne utrzymanie pałacu w Wersalu

Dwór był jednocześnie siedzibą króla, centrum rządu i rozbudowanym gospodarstwem. Do jego obsługi potrzebowano personelu, który utrzymywał kuchnie, magazyny, ogrody, stajnie i pojazdy. Wszystko musiało pozostawać w gotowości niezależnie od pory dnia.

Każdego dnia do pałacu dostarczano żywność, wino, drewno, świece i wodę. Utrzymania wymagały również konie, powozy oraz pomieszczenia służące królowi i dworzanom.

To właśnie stałość tych potrzeb sprawiała, że Wersal pochłaniał pieniądze także wtedy, gdy nie organizowano wielkich bali ani przedstawień.

Dużym obciążeniem pozostawał system zaopatrujący ogrody w wodę. Ponieważ w okolicy było jej zbyt mało, budowano zbiorniki, pompy i przewody potrzebne do zasilania fontann. Nie uruchamiano ich wszystkich jednocześnie, a oszczędności były konieczne nawet na dworze Króla Słońce.

Etykieta na dworze Ludwika XIV

Dworski ceremoniał nie stanowił jedynie kosztownego dodatku do życia monarchy. Publiczne wstawanie Ludwika XIV, królewskie posiłki i wieczorne udawanie się na spoczynek określały, kto oraz w jakich okolicznościach mógł zbliżyć się do władcy. Każda z tych czynności porządkowała hierarchię dworu.

Znaczenie miało nawet prawo do podania królowi koszuli, wejścia do konkretnego pomieszczenia lub zabrania głosu w odpowiedniej chwili. Takie przywileje wskazywały pozycję arystokraty i wielkość jego wpływów. Nic dziwnego, że dworzanie zaciekle rywalizowali o uwagę monarchy.

Wielcy panowie nadal posiadali własne majątki i sieci klientów, dlatego nie byli jedynie więźniami pałacu. Stała obecność w Wersalu uzależniała ich jednak w większym stopniu od urzędów, pensji i łask rozdzielanych przez króla.

Wydatki na ceremoniał pomagały Ludwikowi XIV zdobywać informacje, wymuszać posłuszeństwo i kontrolować politycznych konkurentów.

Koszt rozbudowy pałacu w Wersalu

Ludwik XIV przeniósł główną siedzibę dworu i rządu do Wersalu w 1682 roku. Trwająca ponad pół wieku rozbudowa pałacu kosztowała niemal 100 milionów liwrów. Kwota ta dotyczyła programu budowlanego, a nie codziennych rachunków za służbę, posiłki, opał czy uroczystości.

Skala inwestycji zmieniała się wraz z królewskimi planami. Administracja Bâtiments du Roi wydała około 74 milionów liwrów w latach 1664–1680, natomiast jej budżet w 1685 roku wynosił około 15 milionów.

Urząd finansował również przedsięwzięcia prowadzone poza Wersalem, więc tych sum nie można traktować jako kosztu utrzymania samego pałacu.

Proste podzielenie wydatków budowlanych przez liczbę dni dałoby pozornie precyzyjny, lecz błędny wynik. Równie zawodna byłaby próba bezpośredniego przeliczenia liwrów na euro. Zachowane liczby pokazują skalę królewskich przedsięwzięć, ale nie pozwalają ustalić dziennego rachunku całego dworu.

Wersal a finanse Francji

Pałac kosztował bardzo dużo, lecz nie był największym obciążeniem finansowym państwa Ludwika XIV. Jeszcze więcej środków pochłaniały wojny, które zwiększały potrzeby kredytowe i zmuszały monarchię do ograniczania królewskich inwestycji. Kryzysów francuskich finansów nie można więc wyjaśnić wyłącznie wydatkami na Wersal.

Koszt jednej doby zmieniał się zależnie od tego, czy trwały wielkie roboty, działania wojenne lub okres oszczędności. Nie istniał też jeden budżet, który obejmowałby każdy posiłek, pensję, naprawę, przedstawienie i prywatny wydatek arystokraty.

Wersal pozostawał kosztowną instytucją, w której utrzymanie pałacu, dworska etykieta i królewska polityka były ze sobą ściśle związane.

Wybrane dla Ciebie