Matriona, córka Rasputina
Urodziła się w syberyjskim Pokrowskoje wiosną 1898 roku. Przez pierwsze lata życia nosiła imię Matriona. Później zaczęła używać bardziej elegancko brzmiącego imienia Maria, pod którym była znana przez większą część dorosłego życia.
Sama podkreślała, że jej ojciec nie był mnichem, ponieważ nigdy nie przyjął święceń. Wolała określać go mianem "starca", nawiązującym do jego religijnej działalności i pozycji, jaką z czasem zdobył w otoczeniu rodziny carskiej.
Razem z siostrą Warwarą zamieszkała u ojca przy ulicy Gorochowej 64 w Petersburgu. Jego mieszkanie odwiedzali przedstawiciele arystokracji, urzędnicy i ludzie, którzy zwracali się do Rasputina z rozmaitymi prośbami.
Marii nie przyjęto do prestiżowego Instytutu Smolnego. Zaczęła więc naukę w szkole Steblina-Kamieńskiego.
W późniejszych wspomnieniach opisywała również kontakty ojca z cierpiącym na hemofilię carewiczem Aleksym. Twierdziła, że Grigorij pomagał chłopcu za pomocą "magnetyzmu", który wiązała z hipnozą i uzdrawianiem dotykiem. Była to jednak relacja córki Rasputina, która przez całe życie broniła jego reputacji.
Śmierć ojca i koniec dawnego świata
W 1914 roku Chionia Gusiewa zaatakowała Rasputina nożem i ciężko go zraniła. Maria wraz z matką opiekowały się nim podczas leczenia w szpitalu w Tiumeni. Według jej późniejszych wspomnień po zamachu ojciec stał się bardziej drażliwy i podejrzliwy, częściej też sięgał po alkohol.
Dwa lata później Rasputin pewnego wieczoru nie wrócił do mieszkania. Maria zawiadomiła o jego zaginięciu Annę Wyrubową, bliską współpracownicę i powiernicę carycy Aleksandry. Wkrótce w pobliżu mostu Pietrowskiego znaleziono kalosz, który Maria rozpoznała jako należący do ojca.
Ciało Rasputina odnaleziono później w Newie. Wokół jego zabójstwa szybko narosło wiele opowieści, a Maria do końca życia podważała część rozpowszechnionych relacji dotyczących ostatnich godzin ojca.
Wcześniej miała kontakty z córkami Mikołaja II, ale śmierć Rasputina, a następnie rewolucja całkowicie zmieniły jej sytuację. W ciągu kilkunastu miesięcy upadła monarchia, a środowisko, w którym obracała się w Petersburgu, przestało istnieć.
Małżeństwo i ucieczka z Rosji
W październiku 1917 roku Maria poślubiła Borysa Sołowjowa. Jej mąż interesował się spirytyzmem i organizował seanse, podczas których miał przywoływać ducha zmarłego Rasputina. Maria, wychowana w świecie silnie naznaczonym religijnością i mistycyzmem, traktowała podobne doświadczenia poważnie.
Sołowjow zaangażował się również w przedsięwzięcia związane z próbami pomocy uwięzionej rodzinie carskiej. Według relacji przywoływanych przez Marię otrzymał kosztowności przeznaczone na sfinansowanie planowanej ucieczki Romanowów. Ostatecznie do ich uwolnienia nie doszło.
Po rewolucji małżonkowie opuścili Rosję. Ich droga prowadziła przez Władywostok, Cejlon, Suez i Triest do Europy Środkowej.
W Pradze próbowali prowadzić rosyjską restaurację, jednak przedsięwzięcie zakończyło się niepowodzeniem. Później znaleźli się w Paryżu. Borys Sołowjow zmarł w 1926 roku na gruźlicę, pozostawiając Marię z dwiema córkami i w trudnej sytuacji finansowej.
Od guwernantki do cyrku
Po śmierci męża Maria pracowała początkowo jako guwernantka. Z czasem zaczęła wykorzystywać rozpoznawalność nazwiska Rasputin. Występowała w paryskich kabaretach, a w 1933 roku pojawiła się w Cirque d’Hiver, gdzie prezentowała między innymi jazdę na ponikach.
Dwa lata później związała się z amerykańskim Hagenbeck-Wallace Circus. Jej największą atrakcją stały się występy z dzikimi zwierzętami. Maria Rasputina pracowała jako poskramiaczka lwów, a jej występ w Madison Square Garden zainteresował nawet amerykańską prasę.
Cyrkowa kariera nie trwała jednak długo. W 1935 roku została pogryziona przez niedźwiedzia. Po tournée w Miami zrezygnowała z występów.
Próbowała także dochodzić przed sądem odpowiedzialności za śmierć ojca. W Paryżu pozwała Feliksa Jusupowa i wielkiego księcia Dmitrija Pawłowicza, domagając się 800 tys. dolarów odszkodowania. Francuski sąd nie rozpatrzył jednak sprawy merytorycznie, uznając, że zabójstwo popełnione w Rosji nie podlega jego jurysdykcji.
Nowe życie w Stanach Zjednoczonych
W 1940 roku Maria wyszła w Miami za Grigorija Biernadskiego. Małżeństwo zakończyło się rozwodem sześć lat później. W 1946 roku otrzymała obywatelstwo amerykańskie.
Podczas wojny pracowała jako nitowaczka w stoczni, a później była zatrudniona w zakładach związanych z przemysłem obronnym. Na emeryturze dorabiała między innymi w szpitalach, udzielała lekcji języka rosyjskiego i opiekowała się dziećmi.
W okresie nasilonej w Stanach Zjednoczonych kampanii przeciwko osobom podejrzewanym o związki z komunizmem również wobec niej pojawiły się podobne zarzuty. Maria publicznie im zaprzeczała.
Przez całe życie pozostawała obrończynią ojca. Opublikowała między innymi "Rasputin, My Father" z 1932 roku oraz "The Man Behind the Myth" z 1977 roku. Jej wspomnienia są ważnym świadectwem tego, jak sama postrzegała Grigorija Rasputina, trzeba jednak pamiętać, że przedstawiała wydarzenia z perspektywy córki konsekwentnie broniącej jego dobrego imienia.
Z nazwiskiem Rasputina wiązała również bardziej nietypowe przedsięwzięcia, w tym publikację przepisu na zupę z dorsza. W 1968 roku twierdziła natomiast, że we śnie zobaczyła przyszłość Pat Nixon.
Przez pewien czas dopuszczała także możliwość, że Anna Anderson była ocalałą wielką księżną Anastazją, jednak później zmieniła zdanie.
Maria Rasputina zmarła na atak serca w Los Angeles 27 września 1977 roku. Została pochowana na cmentarzu Angelus-Rosedale. Jej życie, rozpoczęte w syberyjskim Pokrowskoje, zakończyło się tysiące kilometrów od świata, z którym kojarzono jej ojca.