Zakazali fajerwerków. Tak narodziła się tradycja Times Square

Pierwsze wielkie obchody Nowego Roku na Times Square wyglądały inaczej niż dzisiaj. Nie było słynnej kuli ani wspólnego odliczania ostatnich sekund starego roku. Nad tłumem wybuchały za to fajerwerki. Dopiero gdy władze Nowego Jorku przestały zezwalać na takie pokazy, organizatorzy wymyślili atrakcję, która z czasem stała się symbolem sylwestra.

Times Square nocą w 2013 r.Times Square nocą w 2013 r.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 4.0 | chensiyuan

Sylwester na Times Square

Historia zaczęła się w 1904 roku, gdy plac u zbiegu Broadwayu i Siódmej Alei otrzymał nazwę Times Square. W pobliżu stanęła nowa siedziba "The New York Times", a wydawca gazety Adolph Ochs postanowił wykorzystać tę okazję do promocji zarówno budynku, jak i całej okolicy.

Na przełomie 1904 i 1905 roku zorganizował wielką uliczną zabawę sylwestrową. O północy z Times Tower odpalono fajerwerki, a oświetlony wieżowiec górował nad zgromadzonym tłumem.

Nowa impreza zaczęła przyciągać mieszkańców, którzy wcześniej witali Nowy Rok między innymi w pobliżu Trinity Church na Dolnym Manhattanie. Times Square oferowało coś bardziej nowoczesnego: elektryczne światła, teatry, reklamy i nową linię metra.

Zastąpienie fajerwerków

Pokazy pirotechniczne powtarzano w kolejnych latach, ale nie trwało to długo. Spadający popiół i rozżarzone pozostałości fajerwerków stanowiły zagrożenie dla tłumu i zabudowy, dlatego władze miasta nie zgodziły się na dalsze organizowanie takich pokazów.

Ochs potrzebował więc nowej atrakcji. Musiała być dobrze widoczna z ulicy i pozwalać dokładnie zaznaczyć moment nadejścia północy.

Pomysł znaleziono w urządzeniu, które było znacznie starsze niż sylwestrowe zabawy na Times Square.

Pomysł podsunęli żeglarze

Od XIX wieku w portach i obserwatoriach używano tak zwanych kul czasu. O określonej godzinie opuszczano je z masztu, dzięki czemu załogi statków mogły sprawdzać swoje chronometry.

Takie urządzenie działało między innymi w Królewskim Obserwatorium w Greenwich. Podobny sygnał znali również nowojorczycy, ponieważ kula na budynku Western Union opadała codziennie w południe.

Na Times Square stary wynalazek otrzymał nowe zastosowanie. Tym razem nie chodziło o ustawianie zegarów na statkach, lecz o wspólne powitanie Nowego Roku.

Pierwsza kula

Pierwszą sylwestrową kulę wykonał Jacob Starr. Konstrukcja z drewna i żelaza miała około 1,5 metra średnicy, ważyła ponad 300 kilogramów i była oświetlona setką żarówek.

31 grudnia 1907 roku opuszczano ją z masztu na szczycie Times Tower za pomocą lin i bloczków. Kiedy dotarła na dół, na budynku rozświetliła się liczba 1908.

Dzisiejszego wspólnego odliczania ostatnich sekund jeszcze wtedy nie było. Tłum witał nowy rok dźwiękiem rogów, dzwonków, grzechotek i samochodowych klaksonów.

Pomysł się przyjął. Kula jednocześnie wskazywała nadejście północy, tworzyła widowisko świetlne i kierowała uwagę tysięcy osób na Times Tower.

Tradycja przetrwała ponad sto lat

Kula zmieniała się wraz z Times Square. Stosowano nowe materiały i oświetlenie, a w latach 80. XX wieku nadano jej nawet wygląd czerwonego jabłka, nawiązującego do przydomka Nowego Jorku.

Ceremonię przerwano jedynie podczas wojennych zaciemnień w latach 1942 i 1943. Ludzie nadal gromadzili się wtedy na Times Square, ale zamiast świetlnego widowiska zachowywali chwilę ciszy i słuchali dźwięku dzwonów.

Dzisiejsza tradycja narodziła się więc właściwie z konieczności. Gdy fajerwerki okazały się zbyt niebezpieczne, organizatorzy sięgnęli po dawny sposób sygnalizowania czasu. Kula przeznaczona niegdyś głównie dla żeglarzy stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sylwestra na świecie.

Wybrane dla Ciebie