Sylwester na Times Square
Historia zaczęła się w 1904 roku, gdy plac u zbiegu Broadwayu i Siódmej Alei otrzymał nazwę Times Square. W pobliżu stanęła nowa siedziba "The New York Times", a wydawca gazety Adolph Ochs postanowił wykorzystać tę okazję do promocji zarówno budynku, jak i całej okolicy.
Na przełomie 1904 i 1905 roku zorganizował wielką uliczną zabawę sylwestrową. O północy z Times Tower odpalono fajerwerki, a oświetlony wieżowiec górował nad zgromadzonym tłumem.
Nowa impreza zaczęła przyciągać mieszkańców, którzy wcześniej witali Nowy Rok między innymi w pobliżu Trinity Church na Dolnym Manhattanie. Times Square oferowało coś bardziej nowoczesnego: elektryczne światła, teatry, reklamy i nową linię metra.
Zastąpienie fajerwerków
Pokazy pirotechniczne powtarzano w kolejnych latach, ale nie trwało to długo. Spadający popiół i rozżarzone pozostałości fajerwerków stanowiły zagrożenie dla tłumu i zabudowy, dlatego władze miasta nie zgodziły się na dalsze organizowanie takich pokazów.
Ochs potrzebował więc nowej atrakcji. Musiała być dobrze widoczna z ulicy i pozwalać dokładnie zaznaczyć moment nadejścia północy.
Pomysł znaleziono w urządzeniu, które było znacznie starsze niż sylwestrowe zabawy na Times Square.
Pomysł podsunęli żeglarze
Od XIX wieku w portach i obserwatoriach używano tak zwanych kul czasu. O określonej godzinie opuszczano je z masztu, dzięki czemu załogi statków mogły sprawdzać swoje chronometry.
Takie urządzenie działało między innymi w Królewskim Obserwatorium w Greenwich. Podobny sygnał znali również nowojorczycy, ponieważ kula na budynku Western Union opadała codziennie w południe.
Na Times Square stary wynalazek otrzymał nowe zastosowanie. Tym razem nie chodziło o ustawianie zegarów na statkach, lecz o wspólne powitanie Nowego Roku.
Pierwsza kula
Pierwszą sylwestrową kulę wykonał Jacob Starr. Konstrukcja z drewna i żelaza miała około 1,5 metra średnicy, ważyła ponad 300 kilogramów i była oświetlona setką żarówek.
31 grudnia 1907 roku opuszczano ją z masztu na szczycie Times Tower za pomocą lin i bloczków. Kiedy dotarła na dół, na budynku rozświetliła się liczba 1908.
Dzisiejszego wspólnego odliczania ostatnich sekund jeszcze wtedy nie było. Tłum witał nowy rok dźwiękiem rogów, dzwonków, grzechotek i samochodowych klaksonów.
Pomysł się przyjął. Kula jednocześnie wskazywała nadejście północy, tworzyła widowisko świetlne i kierowała uwagę tysięcy osób na Times Tower.
Tradycja przetrwała ponad sto lat
Kula zmieniała się wraz z Times Square. Stosowano nowe materiały i oświetlenie, a w latach 80. XX wieku nadano jej nawet wygląd czerwonego jabłka, nawiązującego do przydomka Nowego Jorku.
Ceremonię przerwano jedynie podczas wojennych zaciemnień w latach 1942 i 1943. Ludzie nadal gromadzili się wtedy na Times Square, ale zamiast świetlnego widowiska zachowywali chwilę ciszy i słuchali dźwięku dzwonów.
Dzisiejsza tradycja narodziła się więc właściwie z konieczności. Gdy fajerwerki okazały się zbyt niebezpieczne, organizatorzy sięgnęli po dawny sposób sygnalizowania czasu. Kula przeznaczona niegdyś głównie dla żeglarzy stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli sylwestra na świecie.