Arend Dickmann. Najbardziej zapomniany bohater polskiej marynarki

Bitwa pod Oliwą z 1627 roku przyniosła Polsce jedno z najważniejszych morskich zwycięstw w historii. Jej bohaterem został człowiek, który jeszcze kilka dni wcześniej był zwykłym gdańskim kupcem. Arend Dickmann, Holender z Delftu, dowodził polską flotą zaledwie przez cztery dni, a mimo to zapisał się w annałach jako legendarny admirał. Jego triumf i tragiczna śmierć w godzinie zwycięstwa tworzą jedną z najbardziej dramatycznych opowieści polskiej historii morskiej.

Kupiec, który wybrał wojnę

W 1572 roku w holenderskim Delfcie przyszedł na świat Arend Dijckman, znany później jako Dickmann. Nic nie zapowiadało, że ten syn niderlandzkiej ziemi zwiąże swój los z odległą Rzeczpospolitą. Przez pierwszych trzydzieści sześć lat życia pozostawał typowym przedstawicielem swojej nacji, narodu kupców i żeglarzy.

Rok 1608 przyniósł zasadniczą zmianę. Dickmann osiedlił się w Gdańsku, najbogatszym i najpotężniejszym porcie Bałtyku. Jako kapitan i armator własnego statku handlowego włączył się w lukratywny handel zbożem i drewnem dębowym. Przez niemal dwie dekady budował pozycję w środowisku gdańskich armatorów, stając się członkiem prestiżowego Związku Gdańskich Kapitanów Morskich.

Wojna polsko-szwedzka, która wybuchła w 1626 roku, postawiła gdańskich kupców przed trudnym wyborem. Szwedzka blokada morska zagrażała ich interesom handlowym. Dickmann, mając już pięćdziesiąt cztery lata, podjął decyzję zaskakującą jak na zamożnego armatora. Zamiast przeczekać konflikt na lądzie, wstąpił na służbę króla Zygmunta III Wazy.

Cztery dni admirała

24 listopada 1627 roku Dickmann otrzymał nominację, która zmieniła jego życie i zapisała go w historii. Król powierzył mu dowództwo nad całą polską flotą mającą zmierzyć się ze Szwedami. Holenderski kupiec stał się admirałem Rzeczypospolitej, obejmując komendę na galeonie o wymownej nazwie „Święty Jerzy”.

Dlaczego wybór padł właśnie na niego? Rzeczpospolita nie posiadała własnej tradycji morskiej ani wykształconej kadry oficerskiej. Doświadczeni żeglarze z Niderlandów, Szkocji czy Niemiec stanowili naturalny wybór dla monarchii budującej flotę wojenną niemal od podstaw. Dickmann łączył doskonałą znajomość Bałtyku z wieloletnim doświadczeniem nawigacyjnym.

Od nominacji do bitwy minęły zaledwie cztery dni. 28 listopada 1627 roku u wybrzeży Oliwy polska eskadra starła się z flotą szwedzką. Dickmann poprowadził swoje okręty do ataku z determinacją, która zaskoczyła przeciwnika. Polacy zdobyli szwedzki galeon „Tigern”, a drugi okręt wroga, „Solen”, wyleciał w powietrze.

Śmierć w godzinie triumfu

Los bywa okrutnie ironiczny. Dickmann zginął nie od szwedzkiej kuli, lecz prawdopodobnie od ognia własnej floty. Znajdował się już na pokładzie zdobytego „Tigerna”, gdy przypadkowy pocisk artyleryjski trafił go w nogi. Historycy przypuszczają, że śmiertelny strzał padł z polskiego okrętu „Latający Jeleń” lub szwedzkiego „Pelikanena” w chaosie bitewnym.

Admirał, który przez całe życie unikał wojennych przygód, zginął w swojej pierwszej i jedynej bitwie morskiej. Miał pięćdziesiąt pięć lat. Zwycięstwo, które odniósł, przeszło do legendy. On sam nie dożył nawet wieczora triumfalnego dnia.

Paradoks jego śmierci pogłębia tragizm całej historii. Gdyby pozostał na „Świętym Jerzym” jako dowódca floty, prawdopodobnie przeżyłby bitwę. Jednak Dickmann wybrał osobiste poprowadzenie abordażu na „Tigerna”. Ta decyzja, świadcząca o odwadze, kosztowała go życie.

Pogrzeb godny króla

Zygmunt III Waza potraktował śmierć swojego admirała jako stratę narodową. Uroczystości pogrzebowe, które odbyły się 2 grudnia 1627 roku w gdańskim kościele Mariackim, przybrały charakter państwowej manifestacji. Król osobiście pokrył wszystkie koszty ceremonii.

Kondukt pogrzebowy stanowił spektakl wymierzony w szwedzką dumę. Przed trumną Dickmanna prowadzono trzydzieści trzy pary związanych jeńców szwedzkich jako żywy dowód zwycięstwa. Trumnie towarzyszyła kompania honorowa piechoty morskiej, królewscy komisarze oraz cała rada miejska Gdańska. Holenderski kupiec otrzymał pogrzeb godny magnata lub księcia.

Ciało admirała złożono w krypcie numer 238 przy północnej ścianie prezbiterium Bazyliki Mariackiej, w sąsiedztwie kaplicy Ścięcia świętego Jana. Przez wieki dokładne miejsce pochówku pozostawało zapomniane. Dopiero w 2006 roku badacze Stanisław Flis i Jakub Szczepański, prowadząc kwerendę archiwalną, ustalili lokalizację grobu.

Pamięć, która przetrwała wieki

Historia Dickmanna nie zakończyła się wraz z jego śmiercią. W okresie międzywojennym jeden z okrętów polskiej Flotylli Rzecznej Marynarki Wojennej nosił nazwę „Admirał Dickmann”. Było to symboliczne nawiązanie do tradycji, którą zapoczątkował holenderski żeglarz trzy stulecia wcześniej.

Współczesna Polska również kultywuje pamięć o bohaterze spod Oliwy. W 2007 roku, dokładnie 380 lat po bitwie, 6 Ośrodek Radioelektroniczny w Gdyni otrzymał imię „Admirała Arendta Dickmana” wraz z nazwą wyróżniającą „Oliwski”. W tym samym roku proboszcz Bazyliki Mariackiej poświęcił nową płytę nagrobną nad kryptą ze szczątkami admirała.

Ulice noszące nazwisko Dickmanna można dziś znaleźć w Gdyni Oksywiu i Gdańsku Oliwie, w okolicach, gdzie rozegrała się jego jedyna i ostatnia bitwa. Holender z Delftu, który przez większość życia był zwykłym kupcem, stał się trwałym elementem polskiego krajobrazu pamięci. Jego historia przypomina, że bohaterstwo nie wymaga długiej kariery wojskowej. Czasem wystarczą cztery dni.

Wybrane dla Ciebie
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu