Bitwa pod Lidzbarkiem Warmińskim. Dzień, który wstrząsnął Warmią

Na początku czerwca 1807 roku warmińskie wzgórza zamieniły się w gigantyczną twierdzę. Rosjanie i Prusacy wiedzieli, że Napoleon nadciąga – pytanie brzmiało tylko, czy zdążą się przygotować na starcie, które przejdzie do historii jako największa bitwa napoleońska stoczona na dzisiejszym terytorium Polski.

Dlaczego właśnie Lidzbark?

Położenie Lidzbarka Warmińskiego nie było przypadkowe. Miasto znajdowało się w samym sercu teatru działań wojennych, który rozciągał się od Bałtyku na północy po austriacką Galicję na południu, od Wisły na zachodzie po Niemen na wschodzie. Na tym stosunkowo niewielkim obszarze, liczącym około 320 kilometrów długości i 210 szerokości, obie armie musiały manewrować z niezwykłą ostrożnością.

Rosyjski dowódca Levin August von Bennigsen doskonale rozumiał geograficzną pułapkę, w jakiej znalazły się jego wojska. Zepchnięcie ku morzu lub w granice neutralnej Austrii oznaczałoby katastrofę. Lidzbark oferował coś bezcennego: naturalne warunki obronne wzmocnione rzekami Symsarną i Łyną oraz pagórkowatym, zalesionym terenem od strony, z której spodziewano się ataku.

Denis Dawydow, rosyjski oficer i późniejszy słynny partyzant, w swoich zapiskach wojennych precyzyjnie opisał tę ciasną szachownicę, na której rozgrywała się kampania. Bennigsen porzucił okolice Pułtuska właśnie po to, by przenieść walkę na korzystniejszy teren Prus Wschodnich.

Forteca zbudowana w pośpiechu

System umocnień wokół Lidzbarka powstawał w gorączkowym tempie. Rosjanie skoncentrowali główne siły obronne od strony południowo-zachodniej, gdzie spodziewali się nadejścia Francuzów. Tam teren sprzyjał obrońcom: wzgórza wznoszące się na 100 do 120 metrów nad poziom rzeki, gęste lasy utrudniające rozpoznanie, naturalne przeszkody wodne.

Na lewym brzegu Łyny, gdzie rozciągały się rozległe równiny, wzniesiono system redut i szańców. Historycy do dziś spierają się o dokładną liczbę tych fortyfikacji. Major Karl-Friedrich wspominał o sześciu redutach, brytyjski historyk Petre wskazywał na trzy reduty i trzy szańce, a na planie Hoepfnera można doliczyć się łącznie siedmiu obiektów obronnych.

Dwie główne reduty imponowały rozmiarami: ich wysokość sięgała 12 stóp, a grubość ścian 10 stóp. Przy Jeziorze Wielochowskim rozpoczęto budowę kolejnej, ale prace przerwano przed ukończeniem. Czy był to błąd, który mógł zaważyć na losach bitwy? Sam przebieg walk miał odpowiedzieć na to pytanie.

Dzień, który wstrząsnął Warmią

10 czerwca 1807 roku przyniósł starcie na niespotykaną wcześniej w tym regionie skalę. Po stronie francuskiej oficjalnie dowodził sam Napoleon Bonaparte, choć cesarz przyjął zaskakującą postawę obserwatora. W praktyce to jego marszałkowie Murat, Soult i Lannes prowadzili swoje korpusy do boju, podejmując decyzje taktyczne niemal samodzielnie.

Ta osobliwa bierność Napoleona budzi do dziś pytania historyków. Czy cesarz świadomie testował samodzielność swoich dowódców? A może warunki terenowe i siła rosyjskich fortyfikacji skłoniły go do ostrożności? Jedno jest pewne: pod względem liczebności zaangażowanych wojsk i poniesionych strat była to największa bitwa napoleońska stoczona w polu na dzisiejszym obszarze Polski.

Bennigsen ze swoimi rosyjsko-pruskimi siłami wykorzystał przygotowane umocnienia. Szańce chroniące mosty na Łynie, reduty na równinach, naturalne przeszkody terenowe – wszystko to składało się na system obronny, który miał powstrzymać francuską nawałę.

Historia, która żyje

Dziś o tamtych wydarzeniach przypomina coroczna rekonstrukcja odbywająca się w czerwcu na polach obok Term Warmińskich. To nie zwykły spektakl historyczny, lecz próba przeniesienia się w czas, gdy na tych samych łąkach ginęli prawdziwi żołnierze wielkich armii europejskich.

Rekonstruktorzy odtwarzają formacje piechoty, konnicy i artylerii. Przed głównym starciem można zwiedzić obóz wojskowy urządzony według wzorców z początku XIX wieku, obejrzeć pokaz historycznej musztry, odwiedzić stoiska rzemieślników pracujących dawnymi metodami. Festiwal łączy edukację z widowiskiem, pozwalając współczesnym widzom zrozumieć skalę i dramatyzm tamtych wydarzeń.

Bitwa pod Heilsbergiem, jak nazywają ją źródła historyczne używające niemieckiej nazwy miasta, pozostaje świadectwem czasów, gdy o losach Europy decydowano na polach bitew. Warmińskie wzgórza pamiętają tamten czerwcowy dzień i każdego roku na nowo opowiadają jego historię.

Wybrane dla Ciebie
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu