Dostawali 20 minut. Tak Niemcy wyrzucali Polaków z Beskidów

Dwadzieścia minut. Tyle dostawała polska rodzina z Żywiecczyzny, żeby spakować całe swoje życie do jednego tobołka. Reszta — dom, krowy, pościel, oszczędności schowane pod podłogą — przechodziła w ręce niemieckiego osadnika, który czekał już za progiem z portretem Hitlera pod pachą.

Kobiety z dziećmi podczas Aktion Saybusch (domena publiczna)Kobiety z dziećmi podczas Aktion Saybusch (domena publiczna)
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Dekret, który zmienił mapę Beskidów

7 października 1939 roku Adolf Hitler podpisał dekret o "umacnianiu niemczyzny". Brzmiało to jak hasło z propagandowego plakatu, ale w praktyce oznaczało wielką inżynierię demograficzną: jednych wyrzucić, innych sprowadzić, ziemię przemalować na brunatno.

Żywiecczyzna trafiła na listę obszarów do natychmiastowego "oczyszczenia", bo nadawała się dla niemieckich rolników z Bukowiny rumuńskiej, których III Rzesza ściągała do siebie w ramach repatriacji.

Operacja dostała kryptonim Aktion Saybusch, od niemieckiej nazwy Żywca. Dowodzić nią miał Erich von dem Bach-Zelewski, oficer, który cztery lata później zasłynie jako pacyfikator powstania warszawskiego. W Beskidach odbywał coś w rodzaju próby generalnej. Lokalna ludność jeszcze nie wiedziała, z kim ma do czynienia.

Plan był prosty i brutalny zarazem. Polskie gospodarstwa miały zostać przejęte w stanie nienaruszonym, razem z inwentarzem i meblami, żeby przybyły z dalekiej Bukowiny niemiecki kolonista mógł od razu zasiąść do stołu. Tyle że ktoś najpierw musiał wstać od tego stołu na zawsze.

Pukanie do drzwi

22 września 1940 roku, jeszcze przed świtem, do Jeleśni i Sopotni Małej wjechały oddziały policji i SS. Walono kolbami w drzwi, krzyczano po niemiecku, świecono latarkami w twarze obudzonych dzieci.

Gospodarz miał kwadrans, najwyżej dwadzieścia minut. Wolno było zabrać ubrania, koce, trochę drobiazgów i żywność na trzy dni. Wszystko inne zostawało.

Na pocieszenie obiecywano dwadzieścia złotych na osobę. Pieniądze często nie docierały, a jeśli docierały, nie wystarczały nawet na bochenek chleba na czarnym rynku.

Pierwszego dnia akcji bez dachu nad głową zostało dwieście siedem polskich rodzin. Tego samego wieczoru w ich kuchniach zasiadły pięćdziesiąt trzy rodziny niemieckie, w sumie ponad dwieście trzydzieści osób.

Wypędzonych zganiano do punktów zbornych w Żywcu, Rajczy i Suchej. Stamtąd ruszały transporty kolejowe do Generalnego Gubernatorstwa, głównie na Lubelszczyznę i Kielecczyznę. Po przybyciu zwykle nikt na nich nie czekał. Miejscowym wmawiano przy okazji, że przywieziono kryminalistów, więc nawet litość bywała reglamentowana.

Niemiecki raj

Osadnicy z Bukowiny przyjeżdżali pełni nadziei. Obiecywano im żyzne pola, murowane domy, gospodarstwa godne pionierów nowego porządku.

Rzeczywistość bywała inna. Beskidzka ziemia jest kamienista, chałupy często drewniane, krowy chude. Niejeden Volksdeutsch patrzył z rozczarowaniem na kilka skleconych razem polskich gospodarstw, które dostał w prezencie od Führera.

Zanim niemiecka rodzina przekroczyła próg, opuszczone domy musiał ktoś wysprzątać. Do tej roboty zaganiano Żydów i młode Polki z okolicy. Szorowały podłogi po sąsiadkach wywiezionych dzień wcześniej, czasem rozpoznając na ścianie obrazek świętej rodziny. Potem na ścianie pojawiał się portret Hitlera, w oknie flaga ze swastyką, a w obejściu nowy gospodarz w bryczesach.

Do 20 listopada 1940 roku do Generalnego Gubernatorstwa wepchnięto siedemnaście tysięcy czterysta trzynaście osób. Wtedy zaprotestował sam Hans Frank, gubernator GG. Nie z litości, lecz z czystej kalkulacji: nie miał gdzie ich pomieścić, a podlegli mu urzędnicy tonęli w chaosie. Akcję na chwilę przyhamowano, ale machina wysiedleńcza już ruszyła i nie zamierzała stanąć.

Bibliografia

-Aktion Saybusch – akcja masowych wysiedleni [https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/aktion-saybusch-akcja-masowych-wysiedlen/]

-Aktion Saybusch. Wysiedlenie mieszkańców Żywiecczyzny przez okupanta niemieckiego 1940–1941 [https://archiwum.ipn.gov.pl/pl/publikacje/ksiazki/12803,Aktion-Saybusch-Wysiedlenie-mieszkancow-Zywiecczyzny-przez-okupanta-niemieckiego.html]

Wybrane dla Ciebie