Rok 1758. Do Petersburga, na dwór wielkiej księżnej Katarzyny i wielkiego księcia Piotra, wjeżdża świta królewicza Karola Krystiana Wettyna. Jedzie z nią pułkownik Seweryn Jaxa-Rawecki, adiutant, którego ze wszystkich ludzi orszaku najmniej obchodzi kariera.
Do gwardii polskiego królewicza przywiodły go rodzinna tajemnica i przysięga złożona ojcu na łożu śmierci. Rawecki wypełnia ją od lat, cierpliwie i w milczeniu, bo prawda, której szuka, leży blisko ludzi rozstrzygających o losach Europy. Petersburg otwiera przed nim te drzwi i od razu wystawia rachunek.
W tym samym czasie dwór w rodzinnych Koszutach opuszcza Konstancja Niemirska. Młodziutka starościanka jedzie do Warszawy pod opieką ciotki, która wprowadzi bratanicę na najlepsze salony stolicy i wyszuka jej odpowiedniego kandydata na męża.
Nad życiem panny ciąży despotyzm ojca, a wkrótce dołącza do niego wielka polityka. Rzeczpospolita wchodzi w dekadę, która wyprowadzi szlachtę pod Bar i każe każdemu opowiedzieć się po jednej ze stron.
Los zetknie Konstancję i Seweryna w czasie, w którym o cudzych sercach decydują traktaty i dworskie układy. Przyjdzie chwila, gdy pułkownik stanie przed wyborem między słowem danym umierającemu ojcu a sprawą ważniejszą niż on sam, a uczucie, które połączyło oboje, przejdzie najcięższą z prób.
Jolanta Maria Kaleta prowadzi czytelnika przez petersburskie pokoje, warszawskie salony i szlacheckie dwory z lekkością, po której widać znajomość epoki. To powieść płaszcza i szpady, w której salonowa intryga waży tyle samo co cięcie szabli, a konfederacja barska przestaje być hasłem z podręcznika i staje się wyborem konkretnych ludzi.
Sięgnijcie po "Śpiew czerwonych ptaków". Książkę zamówicie pod tym linkiem.