Człowiek, o którym mało wiemy
O Weddersie, występującym w źródłach także jako Thomas Wadhouse, wiadomo zaskakująco mało. Współczesne opracowania umieszczają jego narodziny około 1730 roku w Yorkshire, a działalność przypisują na drugą połowę XVIII wieku.
Nie zachowała się żadna fotografia – Wedders żył na długo przed wynalezieniem fotografii – ani dokumentacja medyczna, która pozwalałaby dziś dokładnie zweryfikować jego wygląd. Nie wiadomo nawet, kto miał dokonać pomiaru, dzięki któremu jego nos przeszedł do historii.
Najczęściej pojawia się wartość siedmiu i pół cala, czyli około 19 centymetrów. Nie jest to jednak wynik, który można dziś potwierdzić.
Należy go traktować jako informację utrwaloną w późniejszych przekazach, a nie jako pomiar wykonany według współczesnych standardów.
Długi nos
Jednym z najważniejszych źródeł wspominających Weddersa jest wydana w 1896 roku książka lekarzy George’a M. Goulda i Waltera L. Pyle’a "Anomalies and Curiosities of Medicine".
Autorzy pisali, że Thomas Wedders, nazywany również Wadhouse’em, miał nos długości siedmiu i pół cala i był pokazywany w różnych miejscach Yorkshire.
W książce zamieszczono także jego podobiznę. Nie był to jednak portret wykonany za życia Weddersa. Gould i Pyle zaznaczali, że ilustracja pochodziła z reprodukcji starszej ryciny, która miała go przedstawiać.
W tym samym roku jego wizerunek pojawił się również na łamach popularnego "The Strand Magazine". Stackpool E. O’Dell poświęcił artykuł popularnemu wówczas przekonaniu, że z kształtu nosa można wyczytać charakter człowieka.
Weddersa opisał w sposób, który dziś brzmi wyjątkowo obraźliwie. Sugerował także, że jego niezwykłemu wyglądowi miały towarzyszyć ograniczenia intelektualne.
Nie zachowały się jednak wiarygodne dane medyczne, które pozwalałyby potwierdzić podobne twierdzenia.
Publiczność płaciła, żeby zobaczyć "osobliwość"
Historia Weddersa dobrze wpisuje się w realia XVIII-wiecznej Wielkiej Brytanii. Jarmarki stawały się wówczas miejscem wielkich widowisk. Obok akrobatów, magików, linoskoczków, tresowanych zwierząt czy gabinetów figur woskowych prezentowano także ludzi wyróżniających się nietypowym wyglądem.
Przedstawiano ich jako "osobliwości", a widzowie płacili za możliwość zobaczenia kogoś lub czegoś, z czym na co dzień nie mieli do czynienia. Jednym z najbardziej znanych miejsc tego rodzaju rozrywki był londyński Bartholomew Fair, ale podobne pokazy urządzano również poza stolicą.
Nie należy jednak automatycznie wyobrażać sobie Weddersa jako artysty cyrkowego w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Jeden z najczęściej przywoływanych dawnych opisów mówi jedynie, że był pokazywany publiczności w Yorkshire.
Dopiero późniejsze publikacje zaczęły nazywać go cyrkowcem lub wykonawcą występującym w pokazach osobliwości.
To właśnie z powodu niezwykłego wyglądu jego nazwisko przetrwało ponad dwa stulecia. O samym Weddersie jako człowieku wiadomo jednak bardzo niewiele.