Z Teksasu do Oklahomy
Karen Gay Silkwood urodziła się 19 lutego 1946 roku w Longview w Teksasie, a dorastała w Nederland. Dobrze radziła sobie z przedmiotami ścisłymi, zwłaszcza z chemią. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczęła naukę w Lamar State College of Technology.
Studiów jednak nie ukończyła. W 1965 roku wyszła za Williama Meadowsa, z którym miała troje dzieci. Małżeństwo z czasem się rozpadło, a w 1972 roku Silkwood przeniosła się do Oklahomy. Dzieci pozostały z ojcem.
W sierpniu tego samego roku podjęła pracę w zakładzie Kerr-McGee w pobliżu Crescent. Produkowano tam elementy paliwa jądrowego zawierające pluton. Silkwood pracowała w laboratorium metalograficznym, a wkrótce po zatrudnieniu wstąpiła do związku zawodowego Oil, Chemical and Atomic Workers.
Zaczęła interesować się bezpieczeństwem pracowników
W 1974 roku Silkwood została pierwszą kobietą wybraną do zespołu negocjacyjnego związku w zakładzie Kerr-McGee. Zajmowała się przede wszystkim sprawami dotyczącymi bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników.
We wrześniu wraz z innymi przedstawicielami związku pojechała do Waszyngtonu. Przekazali tam Atomic Energy Commission swoje zastrzeżenia dotyczące warunków panujących w zakładzie. Komisja oczekiwała dokumentacji, dlatego Silkwood zaczęła gromadzić notatki i materiały, które miały potwierdzać zgłaszane przez związkowców nieprawidłowości.
Nie chodziło wyłącznie o narażenie pracowników na substancje promieniotwórcze. Zastrzeżenia dotyczyły również kontroli jakości elementów paliwowych wytwarzanych w zakładzie.
Pluton wykryto także w jej mieszkaniu
5 listopada 1974 roku, po pracy przy urządzeniach zawierających pluton, przeprowadzona kontrola wykazała skażenie Silkwood. W kolejnych dniach sytuacja się powtórzyła. 7 listopada materiał promieniotwórczy wykryto na różnych częściach jej ciała, a także w przekazanych do badań próbkach biologicznych.
Pracownicy odpowiedzialni za ochronę radiologiczną sprawdzili również mieszkanie Silkwood. Pluton znaleziono między innymi w łazience i kuchni. Szczególnie wysokie wartości odnotowano na desce sedesowej, a ślady skażenia wykryto również na opakowaniu żywności przechowywanym w lodówce.
Nigdy jednoznacznie nie ustalono, w jaki sposób pluton znalazł się w jej mieszkaniu. Samo skażenie Silkwood oraz jej domu zostało jednak później szczegółowo opisane również w dokumentacji sądowej.
Nie dotarła na spotkanie
13 listopada Silkwood wyruszyła samochodem w stronę Oklahoma City. Miała spotkać się z przedstawicielem związku oraz dziennikarzem "The New York Times", któremu zamierzała przekazać informacje dotyczące Kerr-McGee.
Na drodze stanowej nr 74 jej Honda zjechała z jezdni i uderzyła w betonową konstrukcję przepustu. Silkwood zginęła na miejscu.
Oklahoma Highway Patrol uznała, że był to wypadek. W organizmie kobiety wykryto methaqualon – środek uspokajająco-nasenny, który mógł wpływać na zdolność prowadzenia samochodu.
Rodzina Silkwood i działacze związkowi mieli jednak wątpliwości. Zwracali uwagę między innymi na uszkodzenia tylnej części samochodu i brali pod uwagę możliwość, że doszło do kontaktu z innym pojazdem.
Późniejsze dochodzenie przeprowadzone na potrzeby komisji Kongresu nie przyniosło jednak wiarygodnych dowodów na to, że Silkwood została zamordowana.
Nie udało się również jednoznacznie wyjaśnić kwestii materiałów, które miała wieźć na spotkanie. Jej współpracownicy twierdzili, że zabrała dokumenty przeznaczone dla reportera.
Materiałów odpowiadających temu opisowi nie odnaleziono, ale nie sposób dziś z całą pewnością ustalić, co znajdowało się w samochodzie przed wypadkiem.
Rodzina pozywa Kerr-McGee
Po śmierci Silkwood jej ojciec pozwał Kerr-McGee w związku ze skażeniem córki. W 1979 roku ława przysięgłych przyznała jej spadkobiercom 505 tys. dolarów odszkodowania oraz 10 mln dolarów odszkodowania karnego.
Po kolejnych apelacjach sprawa trafiła do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. W 1984 roku sędziowie uznali, że federalne regulacje dotyczące bezpieczeństwa energetyki jądrowej nie wykluczają możliwości przyznawania przez sądy stanowe odszkodowań karnych za szkody związane z promieniowaniem.
Dwa lata później Kerr-McGee zawarło z rodziną Silkwood ugodę na 1,38 mln dolarów, nie przyznając się do odpowiedzialności. Wcześniej, w 1983 roku, historię Karen Silkwood przeniósł na ekran Mike Nichols. W filmie "Silkwood" zagrała ją Meryl Streep.