Zmarł tragicznie. Marny koniec jednego z najgorszych Piastów

Więził biskupa, porywał krewnych i przez dziesięciolecia walczył z własnymi braćmi o każdy skrawek ojcowizny. Bolesław II Rogatka zapracował na wyjątkowo złą sławę, lecz podczas najważniejszej bitwy swojego życia uciekł, a zwycięstwo ocalił mu syn. Książę dożył swoich dni w nędzy i hańbie, a po śmierci jego ziemie rozpadły się na drobne księstewka. Oto gorzki finał życia jednego z najpodlejszych Piastów.

Bolesław Rogatka z Zofią de Doren i swym ulubionym lutnistąBolesław Rogatka z Zofią de Doren i swym ulubionym lutnistą
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | Jan Matejko

Książę, który walczył ze wszystkimi

Bolesław II Rogatka był najstarszym synem Henryka II Pobożnego i wnukiem Henryka Brodatego oraz świętej Jadwigi. Po śmierci ojca w bitwie pod Legnicą w 1241 roku odziedziczył rozległe władztwo, ale nie zdołał utrzymać go w swoich rękach.

Część ziem utracił na rzecz innych Piastów, kolejne musiał oddać młodszym braciom. Nie potrafił pogodzić się z podziałem ojcowizny, dlatego przez większą część panowania wdawał się w wojny, spiski i rodzinne porachunki, które miały przywrócić mu dawną pozycję.

Zabiegając o pomoc zbrojną przeciwko bratu, przekazał część ziemi lubuskiej arcybiskupowi magdeburskiemu. Jeszcze większy skandal wywołał w 1256 roku, gdy kazał porwać biskupa wrocławskiego Tomasza I, a następnie przez kilka miesięcy trzymał go w niewoli. Za ten czyn został obłożony klątwą i musiał później publicznie ukorzyć się przed duchownym.

Nie sposób stwierdzić, dlaczego Rogatka tak często sięgał po przemoc. Wiele wskazuje jednak na to, że jako najstarszy syn Henryka Pobożnego uważał się za najważniejszego spadkobiercę i nie chciał zaakceptować rosnącej samodzielności braci oraz bratanków. Jego czarna legenda nie powstała bez powodu, choć niektóre oskarżenia utrwalili niechętni mu kronikarze.

Wojna o uwięzionego bratanka

W 1277 roku Rogatka postanowił upomnieć się o część księstwa wrocławskiego. Na jego rozkaz zbrojni napadli w Jelczu na bratanka księcia, Henryka IV Probusa, uprowadzili go i osadzili w niewoli. Bolesław zamierzał w ten sposób wymusić ustępstwa terytorialne, których wcześniej nie zdołał uzyskać drogą negocjacji.

Za porwanym księciem ujął się jego potężny opiekun, król Czech Przemysł Ottokar II. Do walki przeciwko Rogatce ruszyli również książę poznański Przemysł II, książę głogowski Henryk III oraz rycerstwo wrocławskie wierne uwięzionemu władcy.

Do rozstrzygającego starcia doszło 24 kwietnia 1277 roku między Stolcem a Zwróconą, niedaleko dzisiejszych Ząbkowic Śląskich. Po jednej stronie stanęły siły Bolesława Rogatki i jego syna Henryka V Brzuchatego, po drugiej wojska wrocławskie, wielkopolskie i głogowskie.

Rogatka uciekł, syn pozostał

W pierwszej fazie bitwy przewagę zdobyła koalicja walcząca o uwolnienie Henryka Probusa. Wojska legnicko-jaworskie ponosiły ciężkie straty, a ich położenie stawało się coraz trudniejsze.

Źródła śląskie podają, że Bolesław Rogatka przestraszył się nadciągającej klęski i uciekł z pola walki. Jan Długosz, piszący znacznie później, dodawał, że księciu towarzyszył tylko jeden człowiek. Ten szczegół należy traktować ostrożnie, ale sama ucieczka Rogatki znajduje potwierdzenie także w starszej tradycji kronikarskiej.

Bitwy nie przerwał jednak jego najstarszy syn, Henryk V Brzuchaty. Przejął dowództwo, zebrał rozproszone oddziały i nakłonił je do ponownego ataku. Wojska, które jeszcze niedawno znajdowały się na skraju klęski, rozbiły przeciwników i odniosły niespodziewane zwycięstwo.

Starcie było wyjątkowo krwawe. Według Długosza nawet zwycięzcy nie mieli powodów do szydzenia z pokonanych, ponieważ sami zapłacili za triumf ogromną cenę. Późniejsze przekazy twierdziły również, że Przemysł II i Henryk III głogowski dostali się do niewoli, choć historycy nie są zgodni, czy rzeczywiście tak się stało.

Zwycięstwo wymuszone porwaniem

Wygrana pod Stolcem wzmocniła pozycję Rogatki, lecz nie rozwiązała sporu. Książę nadal musiał liczyć się z potęgą Przemysła Ottokara II, który domagał się uwolnienia Henryka Probusa i przywrócenia pokoju na Śląsku.

Porozumienie zawarto jeszcze w 1277 roku. W zamian za odzyskanie wolności Henryk IV odstąpił stryjowi część księstwa wrocławskiego, obejmującą między innymi Środę Śląską i Strzegom. Rogatka osiągnął więc swój bezpośredni cel, ale zrobił to za cenę wojny, licznych ofiar i kolejnego porwania bliskiego krewnego.

Trudno uznać ten finał za całkowitą porażkę księcia legnickiego. Uprowadzenie bratanka przyniosło mu terytorialny nabytek, choć jednocześnie jeszcze bardziej pogłębiło jego fatalną reputację. Pokazało również, że w walce o ziemię Rogatka był gotów złamać niemal każdą zasadę.

Marny koniec i podzielone dziedzictwo

Bolesław Rogatka nie cieszył się długo zdobytymi ziemiami. Zmarł w Legnicy 26 grudnia 1278 roku, mając około 55 lat. Według późniejszych przekazów przyczyną jego śmierci była dyzenteria, czyli wyniszczająca choroba przewodu pokarmowego.

Nie ma natomiast dostatecznych podstaw, by twierdzić, że książę umierał w nędzy. Pewne jest, że pozostawił po sobie osłabione i podzielone władztwo, które przejęli jego synowie. W następnych latach rozdrobnienie tej części Śląska jeszcze się pogłębiało.

Nie był jedynym człowiekiem odpowiedzialnym za podziały dzielnicy, ponieważ wynikały one także z piastowskich zasad dziedziczenia. Rogatka wyraźnie jednak przyspieszył ten proces, prowadząc kosztowne wojny z krewnymi, tracąc kolejne ziemie i próbując odbudować swoją pozycję za pomocą przemocy.

Źródło

Więcej o Władysławie Hermanie jako zleceniodawcy zamachu na Mieszka Bolesławowica piszę w książce "Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii" (wyd. Znak, Kraków 2026).

Książka "Kryminalne dzieje Piastów" (wyd. ZNAK, Kraków 2026) © Licencjodawca

Książkę można zamówić w wielu księgarniach, w tym w empiku pod tym linkiem.

Wybrane dla Ciebie