Dowódca z Mokotowa. Ostatnia droga „Bossa” Sternera

We wrześniu 1944 roku Mokotów konał. Porucznik Wacław Sterner, znany pod pseudonimem Boss, dowodził kompanią, z której przeżyła zaledwie garstka ludzi. Gdy nadeszła decyzja o ewakuacji kanałami do Śródmieścia, rozpoczął się wyścig z czasem, którego Boss nie mógł wygrać.

Inżynier, który wybrał walkę

Wacław Sterner urodził się w Warszawie w rodzinie ewangelickiej. Jego ojciec zginął w 1914 roku jako podoficer armii rosyjskiej, matka zmarła, gdy Wacław był jeszcze młodym człowiekiem. Pomimo trudnych okoliczności ukończył prestiżowe Gimnazjum im. Adama Mickiewicza, a następnie Politechnikę Warszawską, zdobywając tytuł inżyniera dróg i mostów.

Przed wojną pracował w administracji państwowej, kierując między innymi przebudową drogi w Skarżysku-Kamiennej. Kampania wrześniowa zastała go jako ochotnika walczącego w rejonie Kielc i Dęblina. Po klęsce Polski i wkroczeniu Armii Czerwonej na wschodnie tereny uciekł do Generalnego Gubernatorstwa, ostrzeżony o planowanych deportacjach na Sybir.

W okupowanej Warszawie Sterner stanął przed wyborem, który definiował charakter człowieka. Niemcy zaproponowali mu wpisanie na volkslistę, co gwarantowało bezpieczeństwo i przywileje. Odmówił bez wahania. Zamiast tego podjął pracę w firmach budowlanych i włączył się w działalność konspiracyjną, pomagając przy tym znajomym Żydom w ucieczce z getta.

Piekło ostatnich dni

Wybuch powstania warszawskiego zaskoczył Sternera na Mokotowie. Zgłosił się natychmiast do lokalnego dowództwa Armii Krajowej i otrzymał przydział do kompanii B-3 w pułku Baszta. Jego inżynierskie wykształcenie okazało się bezcenne. Powierzono mu funkcję szefa służby saperskiej, a później mianowano zastępcą komendanta obwodu Mokotów Polskiej Armii Ludowej.

Przez niemal dwa miesiące walk Boss uczestniczył w najcięższych starciach dzielnicy. Walczył o cmentarz na Czerniakowie, bronił fortów mokotowskich i okolic Królikarni. Pod koniec września front skurczył się do kilku ulic w rejonie Puławskiej, Odyńca i Kazimierzowskiej. Z kilkudziesięciu żołnierzy jego kompanii przy życiu pozostało zaledwie kilkunastu.

Dwudziestego piątego września dowództwo powstania wydało rozkaz ewakuacji. Mokotów był nie do utrzymania, a jedyną drogą ucieczki pozostawały kanały prowadzące do wciąż walczącego Śródmieścia. Sterner miał pełnić funkcję oficera włazowego, nadzorującego wejście ostatnich grup do podziemnych korytarzy.

Ucieczka, która zakończyła się pułapką

Wczesnym rankiem dwudziestego szóstego września pierwsza grupa powstańców weszła do kanału przez właz na ulicy Wiktorskiej. Niemal natychmiast Niemcy rozpoczęli zmasowany ostrzał artyleryjski, który wstrzymał ewakuację na kilka godzin. Kolejna próba zakończyła się fiaskiem, bo przejście pod ulicą Puławską okazało się zablokowane.

Dopiero po zmroku Sterner z resztą kompanii dotarł do włazu na rogu ulic Bałuckiego i Szustra. Był w opłakanym stanie fizycznym. Nie spał od czterech lub pięciu dni, od dwóch nie miał nic w ustach. Lewe przedramię nosił na temblaku z powodu niedawnej rany postrzałowej dłoni. Mimo to wszedł do kanału jako jeden z ostatnich, zamykając właz tuż przed nadejściem niemieckiego patrolu.

Boczne kanały miały zaledwie sto dwadzieścia centymetrów wysokości. Powstańcy musieli czołgać się na czworakach, co dla Sternera ze zranioną ręką było prawdziwą torturą. Główne kolektory dawały więcej przestrzeni, ale to nie wystarczyło.

Niemcy zablokowali podziemne przejścia i Boss nigdy nie dotarł do Śródmieścia. Po wielu godzinach błądzenia w ciemnościach wyszedł na powierzchnię w okolicach ulicy Kieleckiej, wprost w ręce wroga.

Od jeńca do komendanta

Niewola rozpoczęła się w obozie przejściowym w Pruszkowie, gdzie Niemcy kierowali ludność cywilną i powstańców z upadającej Warszawy. Następnie Sterner trafił do Skierniewic, a potem do Stalagu X B Sandbostel pod Hamburgiem. Otrzymał numer jeniecki 224676. W obozie nie poddał się apatii, organizując działalność samokształceniową wśród współwięźniów.

Dwudziestego dziewiątego kwietnia 1945 roku wojska brytyjskie wyzwoliły obóz. Sterner natychmiast przystąpił do działania, wykorzystując swoje zdolności organizacyjne i doświadczenie inżynierskie. Brytyjczycy mianowali go komendantem obozu przejściowego w Buchhorst dla tak zwanych dipisów, czyli osób przemieszczonych przez wojnę.

W krótkim czasie były powstaniec zorganizował kolejne obozy w Krümmel i Spackenbergu. W tym ostatnim stworzył przedszkole i szkołę dla trzystu dzieci uchodźców. Człowiek, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej czołgał się przez warszawskie kanały z raną postrzałową, teraz budował podwaliny normalnego życia dla tysięcy rodaków pozbawionych ojczyzny.

Wybrane dla Ciebie
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu