Grigorij Rasputin. Mistyk, który rządził carskim dworem

Grigorij Rasputin nie wtargnął na carski dwór siłą ani w wyniku politycznej intrygi. Drogę do Romanowów otworzyła mu choroba carewicza Aleksieja. Caryca uwierzyła, że syberyjski pielgrzym potrafi ocalić jej jedynego syna, a wraz z nim przyszłość całej dynastii.

Rasputin ze swoimi dziećmi Rasputin ze swoimi dziećmi
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Caryca rozpaczliwie szukała pomocy

Aleksiej cierpiał na hemofilię. Nawet niewielki uraz mógł wywołać krwotok zagrażający jego życiu, a lekarze nie znali skutecznego sposobu leczenia choroby.

Aleksandra zwracała się więc do ludzi obiecujących pomoc niedostępną medycynie. Przed Rasputinem jej zaufanie zdobył francuski uzdrowiciel Philippe, którego para carska uważała za człowieka obdarzonego nadprzyrodzonymi zdolnościami.

Rasputin przybył do Petersburga najprawdopodobniej w 1903 roku, a Romanowów poznał jesienią 1905 roku. Nie był mnichem ani duchownym. Pochodził z syberyjskiej wsi Pokrowskoje, miał żonę i dzieci, lecz podczas licznych pielgrzymek zyskał opinię człowieka szczególnie bliskiego Bogu.

Chłopiec zdrowiał po jego modlitwach

Rasputin zbliżył się do rodziny carskiej, gdy zaczął modlić się za chorego Aleksieja. Stan dziecka kilkakrotnie poprawiał się po jego interwencjach, choć nie sposób ustalić, czy miało to związek z działaniem syberyjskiego pielgrzyma.

Najgłośniejszy przypadek wydarzył się w 1912 roku. Carewicz doznał poważnego krwotoku i przez wiele dni znajdował się na granicy śmierci. Rasputin przesłał z Syberii wiadomość, że chłopiec przeżyje, a lekarze nie powinni go niepokoić.

Niedługo później krwawienie zaczęło ustępować. Aleksandra uznała to za cud i nabrała pewności, że od Rasputina zależy życie jej syna. Od tej chwili każda próba usunięcia go z otoczenia rodziny wydawała jej się zagrożeniem dla Aleksieja.

Święty dla carycy, rozpustnik dla Rosji

Wieść o jego bliskości z Romanowami szybko obiegła stolicę. Do mieszkania Rasputina przychodzili ludzie szukający modlitwy, posady, awansu albo dostępu do carycy.

W Petersburgu krążyły zarazem historie o pijackich awanturach, kochankach i wykorzystywaniu kobiet. Część oskarżeń miała podstawy, inne rozdmuchiwali przeciwnicy dworu oraz prasa żądna sensacji.

Rasputin nie próbował uciszać plotek. Chwalił się znajomością z parą carską, przyjmował petentów i coraz odważniej oceniał ministrów. Dla wielu Rosjan stał się dowodem, że państwem rządzą ludzie nieodpowiedzialni i oderwani od rzeczywistości.

Nie był jednak ukrytym władcą imperium. Nie sprawował żadnego urzędu, a opowieści o jego wszechmocy znacznie wyolbrzymiały rzeczywisty wpływ. Mógł oddziaływać na Aleksandrę, a za jej pośrednictwem na cara, lecz nie wydawał samodzielnie państwowych decyzji.

Wojna dała mu większy dostęp do władzy

Rasputin przestrzegał Mikołaja II przed przystąpieniem do wojny. Twierdził, że konflikt przyniesie śmierć tysięcy ludzi, bunt poddanych i katastrofę monarchii.

W 1915 roku car objął osobiste dowództwo nad armią i wyjechał do kwatery głównej. Aleksandra zaczęła odgrywać większą rolę w stolicy, a w listach do męża przekazywała również opinie Rasputina dotyczące ministrów i najważniejszych urzędników.

Rosja ponosiła klęski, gospodarka pogrążała się w chaosie, a miasta zmagały się z niedoborami. Każdą zmianę w rządzie przypisywano wpływom carycy i jej syberyjskiego doradcy. Plotki o ich romansie nie miały wiarygodnych podstaw, lecz skutecznie niszczyły autorytet rodziny carskiej.

Arystokraci postanowili go zabić

Pod koniec 1916 roku książę Feliks Jusupow, deputowany Władimir Puryszkiewicz i wielki książę Dymitr Pawłowicz uznali, że śmierć Rasputina uratuje monarchię. Zwabili go do pałacu Jusupowa i zastrzelili.

Późniejsza opowieść o zatrutych ciastkach, wielu postrzałach i wciąż żywym Rasputinie wrzuconym do rzeki pochodziła głównie ze wspomnień jego zabójców. Badanie zwłok nie potwierdziło ani otrucia, ani śmierci przez utonięcie. Najprawdopodobniej zabiła go kula wystrzelona z bliskiej odległości.

Zamach nie ocalił Romanowów. Przeciwnie, pogłębił konflikt cara z własną rodziną i pokazał, że rosyjskie elity przestały wierzyć w pokojowe rozwiązanie kryzysu.

Kilka miesięcy później Mikołaj II abdykował. W lipcu 1918 roku bolszewicy zamordowali byłego cara, Aleksandrę i ich dzieci.

Rasputin nie doprowadził samodzielnie do upadku imperium. Stał się jednak symbolem dworu, który w chwili narastającej katastrofy bardziej ufał prywatnym objawieniom niż ministrom, parlamentowi i własnym poddanym.

Wybrane dla Ciebie