Dlaczego Jadwiga tak długo czekała na polską koronę?
Po śmierci Ludwika Wielkiego w 1382 roku na Węgrzech sprawę sukcesji rozstrzygnięto stosunkowo szybko. Koronę otrzymała jego starsza córka Maria Andegaweńska.
W Polsce sytuacja była znacznie bardziej skomplikowana. Tron przeznaczono dla młodszej Jadwigi, która była jeszcze dzieckiem, a jej przyjazd do Krakowa wciąż odkładano.
Największe opory miała jej matka, Elżbieta Bośniaczka. Nie chciała wysyłać córki do odległego kraju, którego Jadwiga właściwie nie znała. Nie bez znaczenia były również obawy związane z warunkami życia nad Wisłą. Sam Ludwik Wielki miał uważać polski klimat za zbyt surowy dla wychowanych na południu Andegawenów.
Niechęć Bośniaczki miała jednak także bardziej osobiste podłoże. Jej stosunki z Polską od dawna nie układały się najlepiej. Po śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 roku Ludwik powierzył rządy w kraju swojej matce, Elżbiecie Łokietkównie.
Relacje między nią a synową były napięte, a Bośniaczka nie została koronowana na królową Polski i sama nie związała się bliżej z Krakowem. Trudno się więc dziwić, że z podobnym dystansem podchodziła do pomysłu wysłania tam swojej najmłodszej córki.
Atmosfera gęstnieje: szlachta traci cierpliwość
Dwunastoletnie rządy Ludwika Wielkiego pokazały polskim możnowładcom, czym kończy się sytuacja, w której monarcha na stałe przebywa poza krajem. Król większość czasu spędzał na Węgrzech, a polska szlachta nie zamierzała godzić się na powtórkę. Oczekiwano, że kolejny władca będzie rzeczywiście rezydował na Wawelu.
Tymczasem Elżbieta Bośniaczka wciąż zwlekała z wysłaniem Jadwigi do Krakowa. W końcu cierpliwość możnych zaczęła się wyczerpywać. Postawiono sprawę jasno: albo królowa wdowa przyśle córkę do Polski, albo Andegawenowie mogą stracić polską koronę.
Pojawił się nawet alternatywny kandydat do tronu - Siemowit IV, książę mazowiecki z dynastii Piastów. Podczas zjazdu w Sieradzu jego kandydaturę popierał między innymi arcybiskup Bodzanta.
Rozważano również znacznie bardziej radykalny scenariusz. Zwolennicy Siemowita mieli planować porwanie Jadwigi i doprowadzenie do jej małżeństwa z mazowieckim Piastem. W ten sposób książę zyskałby bardzo mocny argument w walce o koronę.
Pogłoski o tych planach najpewniej dotarły do Elżbiety Bośniaczki i tylko zwiększyły jej ostrożność. Ostatecznie zamysł nie został zrealizowany, a Siemowit nie poślubił Jadwigi.
Książę nie pozostał jednak bez dynastycznego związku z przyszłym otoczeniem polskiego tronu. Później ożenił się z Aleksandrą Olgierdówną, siostrą Jagiełły. Jedną z ich córek była Cymbarka Mazowiecka, która weszła do dynastii Habsburgów i została przodkinią jej późniejszych przedstawicieli.
Siemowit IV. Piast, który mógł zostać królem Polski
Siemowit IV urodził się w 1352 roku. Już w latach 70. XIV wieku otrzymał własną dzielnicę obejmującą między innymi ziemię czerską, rawską i liwską. Był to obszar mniejszy od władztwa jego brata Janusza, ale stosunkowo dobrze zagospodarowany.
Samodzielne rządy Siemowit rozpoczął w 1381 roku. Zaledwie kilkanaście miesięcy później, we wrześniu 1382 roku, zmarł Ludwik Wielki, a w Polsce rozpoczęła się walka o to, kto powinien objąć tron.
Po śmierci monarchy wyraźniej zaznaczyły się trzy główne obozy polityczne. Pierwszy skupiał zwolenników Zygmunta Luksemburskiego, drugi popierał kandydaturę Siemowita IV, a trzeci tworzyli przede wszystkim możni małopolscy, którzy chcieli dochować wcześniejszych ustaleń dotyczących sukcesji córek Ludwika.
Jak podkreśla Jan Jeż, podziały te zaczęły kształtować się jeszcze za życia węgierskiego monarchy. Ludwik miał w Polsce wielu przeciwników, między innymi z powodu swojej częstej nieobecności w Krakowie i podporządkowania polskich spraw interesom węgierskim.
To właśnie środowisko możnych małopolskich zaczęło później rozważać kandydaturę Jagiełły jako przyszłego męża Jadwigi. Nie stało się to jednak natychmiast po śmierci Ludwika. Potrzeba było czasu, aby sytuacja polityczna dojrzała do takiego rozwiązania.
Koronacja Jadwigi i wycofanie roszczeń Piasta
W październiku 1384 roku Jadwiga Andegaweńska została koronowana na króla Polski. Niedługo później Siemowit IV zrezygnował z prób zdobycia jej ręki. Mogło się wydawać, że najpoważniejszy kryzys został zażegnany.
Książę mazowiecki nie zamierzał jednak całkowicie rezygnować z walki o swoje wpływy. Zaciągnął u Krzyżaków ogromną pożyczkę w wysokości 4600 kop groszy praskich, zastawiając w zamian ziemię zawkrzańską.
Pozyskane pieniądze pozwoliły mu finansować działania zbrojne. Siemowit zajął Łęczycę oraz część ziem znajdujących się w Wielkopolsce i Małopolsce, próbując w ten sposób wzmocnić swoją pozycję.
Ostatecznie zawarto rozejm, który powstrzymał dalszą eskalację konfliktu. Siemowit zachował część zajętych terenów, ale jego szanse na zdobycie polskiej korony właściwie przestały istnieć.
Okres bezkrólewia zakończyła koronacja Jadwigi, a następnie jej małżeństwo z Jagiełłą. Droga do tego rozwiązania była jednak daleka od spokojnej. Przez kilka lat ważyło się, czy na polskim tronie pozostaną Andegawenowie, czy też władzę odzyska jeden z przedstawicieli dynastii Piastów.
Niewiele brakowało, aby był nim właśnie książę mazowiecki Siemowit IV.
Bibliografia:
-Nikodem J., Jadwiga. Król Polski, Wrocław 2009.
-Jeż J. Z nieprzyjaciela w wiernego sojusznika, czyli relacje Siemowita IV z Jadwigą Andegaweńską i Władysławem Jagiełłą, Warszawa 2019.