Michał Gliński. Wybitny wódz, który zdradził na rzecz Moskwy
Michał Gliński należał do najzdolniejszych wodzów Wielkiego Księstwa Litewskiego przełomu XV i XVI wieku. Wykształcony na zachodnich dworach, zdobywca Tatarów spod Klecka, mógł stać się filarem litewskiej potęgi militarnej. Zamiast tego przeszedł do historii jako człowiek, który z zemsty za polityczne upokorzenie oddał swój miecz Moskwie – i zapłacił za to najwyższą cenę.
Europejska edukacja tatarskiego kniazia
Ród Glińskich wywodził się od tatarskich przodków, którzy osiedlili się na ziemiach litewskich i z czasem weszli w szeregi miejscowej arystokracji. Michał, urodzony około 1470 roku, nie zadowolił się jednak prowincjonalną karierą na wschodnich rubieżach. Wyruszył na studia do Włoch, gdzie porzucił prawosławie na rzecz katolicyzmu, a następnie pobierał nauki wojskowe w Niemczech.
Jego europejskie wojaże zaprowadziły go na dwór cesarza Maksymiliana I Habsburga, co w ówczesnych realiach oznaczało dostęp do najnowocześniejszej wiedzy militarnej kontynentu. W 1498 roku wziął udział w wyprawie do Fryzji pod dowództwem księcia saskiego Albrechta, zdobywając bezcenne doświadczenie bojowe. Powrócił na Litwę jako człowiek o horyzontach nieporównywalnie szerszych niż większość tamtejszej szlachty.
Wielki książę Aleksander Jagiellończyk szybko dostrzegł potencjał młodego kniazia. Już w 1500 roku Gliński otrzymał urząd marszałka nadwornego, a rok później dołożono do tego namiestnictwo mereckie oraz zarząd nad mennicą wielkoksiążęcą. Dla człowieka ledwie przekraczającego trzydziestkę była to kariera zawrotna i budząca zazdrość możnych rodów litewskich.
Triumf pod Kleckiem i szczyt potęgi
Prawdziwą sławę przyniosła Glińskiemu kampania roku 1506. Tatarzy krymscy od dziesięcioleci stanowili plagę ziem litewskich i ruskich, a dotychczasowe próby powstrzymania ich najazdów kończyły się zazwyczaj klęską lub co najwyżej połowicznym sukcesem. Gliński jako naczelny wódz wyprowadził wojska litewskie przeciwko kolejnej fali najeźdźców i pod Kleckiem na Rusi Czarnej zadał im druzgocącą porażkę.
Zwycięstwo to nie było dziełem przypadku ani szczęścia. Gliński zastosował nowoczesne metody walki przywiezione z zachodnich wypraw, które całkowicie zaskoczyły Tatarów przyzwyczajonych do tradycyjnej taktyki przeciwników. Była to pierwsza wiktoria nad Ordą uzyskana na tak wielką skalę, a jej echo rozeszło się po całej Europie Środkowej.
W nagrodę Gliński otrzymał w 1505 roku starostwo bielskie wraz z ogromnymi dobrami na Polesiu i Podlasiu. Stał się jednym z najbogatszych i najpotężniejszych magnatów Wielkiego Księstwa. Wydawało się, że przed nim otwierają się nieograniczone możliwości, być może nawet perspektywa sukcesji po bezdzietnym Aleksandrze Jagiellończyku.
Spisek możnych i zbrodnia pod Grodnem
Właśnie te ambicje stały się przyczyną upadku Glińskiego. Po śmierci Aleksandra Jagiellończyka w 1506 roku opozycja możnych litewskich z wojewodą trockim Janem Zabrzezińskim na czele oskarżyła marszałka o dążenie do zagarnięcia tronu wielkoksiążęcego. Trudno dziś ocenić, ile w tych oskarżeniach było prawdy, a ile zawiści wobec parweniusza tatarskiego pochodzenia, który zawrotną karierą ściągnął na siebie nienawiść starych rodów.
Nowy król Zygmunt I Stary nie stanął jednoznacznie po żadnej stronie. Odłożył rozpatrzenie sprawy na później, pozostawiając Glińskiego w zawieszeniu, bez formalnego zatwierdzenia na dotychczasowych urzędach. Dla dumnego kniazia, który przywykł do cesarskich dworów i wielkich zwycięstw, taka niepewność musiała być nie do zniesienia.
2 lutego 1508 roku przyniósł dramatyczne rozwiązanie. Gliński zamordował swojego oskarżyciela, wojewodę Zabrzezińskiego, pod Grodnem. Przekroczył tym samym granicę, zza której nie było już powrotu. Z oddziałem siedmiuset konnych ruszył przez Kowno i Nowogródek do rodowego Turowa, skąd jeszcze siedmiokrotnie wysyłał do króla oferty wiernej służby Rzeczypospolitej.
W służbie Moskwy
Gdy do połowy marca odpowiedź królewska nie nadeszła, Gliński podjął decyzję, która na zawsze przypieczętowała jego los jako zdrajcy. Wysłał posła do wielkiego księcia moskiewskiego Wasyla III z ofertą poddania się. Moskwa toczyła właśnie trzecią wojnę z Litwą i propozycja doświadczonego wodza, znającego doskonale litewskie fortyfikacje i siły zbrojne, była bezcenna.
Rebelia Glińskiego szybko nabrała rozpędu. Zdobycie Mozyrza odcięło od Litwy całą Kijowszczyznę i otworzyło komunikację z Moskwą. Brat Michała, Wasyl, próbował opanować Owrucz i Żytomierz, sam Michał ruszył pod Słuck. Choć oblężenie miasta nie powiodło się wobec zdecydowanego oporu księżnej wdowy Anastazji, siły buntowników rosły. Wkrótce Gliński dysponował już dwoma tysiącami ludzi i złożył formalną przysięgę wierności carowi przed moskiewskim posłem.
Kulminacją był wspólny atak z dwudziestotysięczną armią moskiewską pod dowództwem Wasyla Szemiaczyca na Mińsk. Choć samego miasta nie udało się zdobyć, zagony spod murów mińskiego zamku pustoszyły ziemie aż po Oszmianę i Nowogródek. Gliński stosował bezwzględną taktykę tatarską, której sam niegdyś tak skutecznie przeciwdziałał. Dopiero kontrofensywa hetmana Konstantego Ostrogskiego i bitwa pod Orszą w lipcu 1508 roku zmusiła wojska moskiewskie do odwrotu.
Smoleńsk i ostateczny upadek
Mimo porażki orszańskiej Gliński pozostał w służbie moskiewskiej. W kolejnej wojnie litewsko-moskiewskiej, trwającej od 1512 roku, powierzono mu kluczowe zadanie dowodzenia oblężeniem Smoleńska. Wykorzystał przy tym swoje kontakty w Niemczech, prowadząc akcję werbunkową wśród tamtejszych żołnierzy i specjalistów.
Gdy Smoleńsk skapitulował w lipcu 1514 roku, Gliński liczył zapewne na nagrodę w postaci władztwa nad tym strategicznym miastem. Wasyl III przekazał je jednak kniaziowi Szujskiemu. Rozgoryczony kniaź, który dla Moskwy zdradził Litwę, poczuł się zdradzony przez swojego nowego pana. Podjął tajne rokowania ze stroną polską, planując kolejną zmianę barw.
Spisek wykryto i Wasyl III rozkazał uwięzić niewiernego sługę. Od szafotu uratowało Glińskiego tylko zadeklarowanie gotowości przejścia na prawosławie. Przesiedział w więzieniu całą dekadę, aż do 1527 roku, gdy wypuściła go na wolność jego bratanica Helena, świeżo poślubiona przez cara. Stopniowo odzyskiwał pozycję, aż w 1533 roku, tuż przed śmiercią Wasyla III, zasiadł w Dumie bojarskiej sprawującej regencję w imieniu małoletniego Iwana.
Szczęście trwało jednak zaledwie kilka miesięcy. W lipcu 1534 roku stronnictwo Oboleńskich, mające silny wpływ na regentkę Helenę, doprowadziło do ponownego uwięzienia starego kniazia. Tym razem nie wyszedł już na wolność. Michał Gliński zmarł w więzieniu, kończąc burzliwy żywot tak, jak go wiódł, pomiędzy wielkością a upadkiem, lojalnością a zdradą.