Najdziwniejsza klęska Niemców. Tak pogoda uratowała Bolesława Chrobrego

W lutym 1004 roku król niemiecki Henryk II (1002-1024), ostatni przedstawiciel dynastii Liudolfingów, wyprawił się na wschód. Podjęta przez niego wyprawa zakończyła się w ostatecznym rozrachunku klęską. Zrealizowanie planów wojennych uniemożliwiły mu bowiem warunki pogodowe.

Przebieg wyprawy zimowej

Obiektem napaści wojsk Henryka II w 1004 roku został obszar Milska, kraina słowiańska, kontrolowana w tym czasie przez polskiego księcia Bolesława Chrobrego (992-1025). Najważniejszym grodem na tym obszarze był wówczas Budziszyn.

Punktem zbornym wojsk niemieckich został Merseburg. Przybyły tu oddziały konne z Saksonii i Turyngii. Niesprzyjająca pora roku (zima) nie pozwalała bowiem na zorganizowanie wyprawy w wielkim stylu, w której mogliby wziąć udział także wojownicy piesi.

Armia Henryka II, maszerując w kierunku centrum Milska, niszczyła napotkane po drodze miejscowości. W ten sposób wyprawa przybrała charakter wyprawy łupieskiej. Trwała ona zaledwie 2 tygodnie.

Zaskakująca klęska króla

Henrykowi II nie udało się nawet dotrzeć do Budziszyna, ponieważ zaskoczył go intensywny opad śniegu, który następnie szybko stopniał, powodując powstanie powodzi. W tych warunkach nie mogło być już mowy o kontynuowaniu kampanii.

Następca Ottona III najpewniej nawet w najgorszym ze scenariuszy nie spodziewał się takiego obrotu rzeczy, co ostatecznie odwiodło go od planu rewindykacji Milska, utraconego na rzecz Piastów w 1002 roku. Król wracał do domu – jak pisał po latach merseburski kronikarz Thietmar – „w ponurym nastroju”.

Niemcy nie bez kozery wyruszyli przeciwko Bolesławowi Chrobremu w środku zimy. Tęgi mróz zapewniał zamarznięcie rzek, przez które wojska Henryka II musiały z konieczności przedzierać się, chcąc dotrzeć do miejsca docelowego. W ten sposób oszczędzano czas, który trzeba byłoby poświęcić na forsowanie niezamarzniętych cieków wodnych.

Król niemiecki chciał, jak wszystko na to wskazuje, zaskoczyć piastowskiego władcę. Przeszkodziła mu w tym jednak pogoda, a więc ten czynniki, który dał się już we znaki wielu armiom na przestrzeni dziejów. Dla przykładu w ubiegłym stuleciu na warunki pogodowe mogli narzekać żołnierze Wehrmachtu podczas inwazji na Związek Sowiecki (1941).

Wyciągnięcie wniosków z porażki

Wojna zimowa z początku 1004 roku okazała się prawdziwą lekcją pokory dla Liudolfingi. Nigdy już więcej podczas zmagań z Piastami, które z przerwami trwały aż do 1018 roku, nie zaryzykował podejmowania działań zbrojnych zimą.

Odtąd Niemcy wojowali z Polakami jedynie w miesiącach letnich. Starali się przy tym nie przedłużać pobytu na ziemiach piastowskich do jesieni, co wiązało się chociażby z możliwością pojawienia się wówczas ulewnych deszczy, powodujących grzęźnięcie armii w błocie. Jak wiadomo, stan ówczesnych dróg pozostawiał wiele do życzenia.

Henryk II po „katastrofie” z początku 1004 roku podjął jeszcze w tym samym roku kolejną wyprawę zbrojną przeciwko następcy Mieszka I. Tym razem zaatakował bezpośrednio podbite przez Bolesława Chrobrego w 1003 roku Czechy.

Przeciwko temu krajowi król wyruszył dokładnie 15 sierpnia. Wybór tej pory, jak się później okazało, okazał się strzałem w dziesiątkę, wodzowi niemieckiemu udało się bowiem nie tylko wypędzić załogi piastowskie z najechanego obszaru, ale również w drodze powrotnej odbić połabską twierdzę Budziszyn.

Terminy kolejnych wypraw niemieckich na Polskę

Wobec powyższego nie może zdumiewać, że król Henryk zainicjował działania militarne z Polską w kolejnym roku (1005) również 15 sierpnia. Zgromadził swoje siły niedaleko Magdeburga, po czym w oznaczonym dniu wyruszył na wschód. W porównaniu z poprzednią kampanią, władca niemiecki nie odniósł aż tak spektakularnych sukcesów, choć udało mu się wówczas dotrzeć aż do centrum ówczesnego państwa polskiego, a więc do Wielkopolski.

Kolejne wyprawy niemieckie na ziemie polskie odbywały się w podobnych terminach. Na połowę sierpnia przewidziano wyprawę z 1010 roku. Nieco wcześniej, bo na koniec lipca, ustalono wymarsz rycerzy niemieckich w 1012 roku.

W obu wspomnianych wyżej dwóch kampaniach oddziały Henryka II poniosły druzgocące klęski. Najprawdopodobniej dowództwo niemieckie przynajmniej częściowo wiązało je z porą roku, skoro ostatnie już wyprawy feudałów saskich na ziemie polskie rozpoczęły się na początku lipca. Odpowiednio 8 lipca 1015 roku oraz 10 lipca 1017 roku. Pomimo wdrożonych zmian wojska niemieckie nie zdołały pobić na głowę świetnie spisujących się w defensywie wojowników Bolesława Chrobrego. To Polska ostatecznie wyszła zwycięsko z ciągnącej się latami wojny z Niemcami Henryka II.

Źródło

Więcej na temat wojen polsko-niemieckich toczonych za czasów Bolesława Chrobrego możma przeczytać w książce dr Mariusza Samp „Bolesław Chrobry. Król Polski, przyjaciel i wróg cesarzy” (Warszawa 2022).

Wybrane dla Ciebie
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu