Od Choszczna do Kępna. Jak wielkopolska dyplomacja ograła Brandenburgię

Często powtarzana w przestrzeni publicznej teza, jakoby układ w Choszcznie z 1269 roku oznaczał stałe, wieczyste zwierzchnictwo margrabiów brandenburskich nad Pomorzem Gdańskim, stanowi rażące odwrócenie faktów historycznych. Jest to bezkrytyczne powielanie dziewiętnastowiecznych, nacjonalistycznych koncepcji pruskich, które traktowały tamto porozumienie jako rzekomą podkładkę pod późniejszy zabór Pomorza. Rzetelna analiza źródłowa dowodzi, że najwyższą i ostateczną moc prawną posiadał suwerenny układ w Kępnie z 15 lutego 1282 roku, który całkowicie zniwelował dawne roszczenia askańskie.

Dokument Mściwoja II oraz wizerunek Przemysła II wg Jana MatejkiDokument Mściwoja II oraz wizerunek Przemysła II wg Jana Matejki
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Krytyczne położenie geopolityczne roku 1269

Warto przypomnieć, że porozumienie zawarte w Choszcznie, nazywanym wówczas Arnswalde, zostało wymuszone przez krytyczną sytuację polityczną i militarną Mściwoja II. Władca Pomorza Gdańskiego znalazł się pod ścianą. Prowadził wyczerpującą wojnę domową z rodzonym bratem Warcisławem II oraz stryjem Samborem II, którzy szukali wsparcia zakonu krzyżackiego i księcia szczecińskiego Barnima I.

Aby ocalić swoje panowanie, Mściwój II musiał szybko pozyskać silnego sojusznika. Zdecydował się na ryzykowny krok i zawarł porozumienie z margrabiami brandenburskimi z dynastii askańskiej: Janem II, Ottonem IV i Konradem I. Warunki tego taktycznego sojuszu były jednak niezwykle surowe.

W ramach porozumienia książę przekazał margrabiom pograniczną ziemię białogardzką, która miała stanowić zabezpieczenie udzielonego mu wsparcia militarnego.

Mściwój II formalnie uznał również zwierzchnictwo lenne Brandenburgii nad swoimi posiadłościami i zobowiązał się do udzielania jej pomocy wojskowej. W zamian Askańczycy mieli wesprzeć go w walce o utrzymanie władzy w Gdańsku.

Brudna gra Askańczyków i unieważnienie traktatu

Zależność ta miała jednak charakter krótkotrwały i czysto koniunkturalny. Margrabiowie brandenburscy jako pierwsi, w sposób rażący, złamali postanowienia traktatu z Choszczna. Kiedy w 1271 roku Mściwój II wezwał ich na pomoc, margrabia Konrad bezprawnie zajął zamek i miasto Gdańsk dla siebie, podejmując otwartą próbę zaboru całego Pomorza.

W odpowiedzi na tę jawną zdradę, książę pomorski zwrócił się o wsparcie do Bolesława Pobożnego, księcia wielkopolskiego i stryja Przemysła II. W 1272 roku wojska wielkopolskie szturmem zdobyły Gdańsk, bezwzględnie przepędzając stamtąd załogi brandenburskie.

W świetle prawa międzynarodowego, unilateralne złamanie układu przez jedną ze stron unieważnia całe przymierze. W efekcie wojny z lat 1272 i 1273 Mściwój II całkowicie zrzucił jakiekolwiek więzy zależności od Berlina i Magdeburga, odzyskując pełną suwerenność. Zjazd w Choszcznie stał się odtąd martwym dokumentem, pozbawionym jakiegokolwiek pokrycia w faktach geopolitycznych.

Kępno 1282. Legalna donatio inter vivos

Odzyskawszy pełną niezależność, w latach 80. XIII wieku Mściwój II posiadał niezbywalne, suwerenne prawo do swobodnego rozporządzania swoim terytorium. Efektem tego był zawarty 15 lutego 1282 roku układ w Kępnie.

Był to w pełni dobrowolny akt, na mocy którego książę pomorski dokonał legalnej darowizny za życia (donatio inter vivos) swoich ziem na rzecz Przemysła II. Gdyby Mściwój II w owym czasie pozostawał w jakimkolwiek stosunku lennym wobec Brandenburgii, akt ten zostałby natychmiast zablokowany na drodze prawnej przez margrabiów lub cesarstwo. Brak takich działań stanowi ostateczny dowód suwerenności pomorskiego monarchy.

Po śmierci Mściwoja II w 1294 roku, Przemysł II w sposób całkowicie legalny, bez najmniejszego oporu ze strony lokalnego rycerstwa i możnowładztwa, objął pełnię władzy nad Pomorzem Gdańskim. To właśnie to bezkrwawe scalenie Wielkopolski i Pomorza stworzyło terytorialną oraz prawną podstawę do wielkiej, gnieźnieńskiej koronacji na Króla Polski w 1295 roku.

Rogoźno jako dowód bezsilności prawnej Brandenburgii

Skrytobójczy, bandycki napad Askańczyków na odpoczywającego w Rogoźnie Przemysła II w dniu 8 lutego 1296 roku to najlepszy, pragmatyczny dowód na to, że sami margrabiowie doskonale zdawali sobie sprawę z bezmocy swoich roszczeń opartych na Choszcznie.

Gdyby dysponowali jakimikolwiek realnymi, legalnymi prawami, przenieśliby spór na wokandę sądu papieskiego lub cesarskiego. Wybrali drogę krwawego morderstwa, ponieważ w sferze dyplomacji i prawa układ w Kępnie oraz odnowienie Korony Polskiej całkowicie ich unicestwiły.

Wszelkie próby szerzenia pseudohistorycznych teorii umniejszających postać Odnowiciela Korony Polskiej wynikają z elementarnego braku zrozumienia średniowiecznych realiów ustrojowych.

Osobom mającym trudności z prawidłową interpretacją tych procesów, należy bezwzględnie zalecić uważną lekturę fundamentalnych monografii profesora Błażeja Śliwińskiego, które stanowią jedyną solidną podstawę naukową do badań nad dziejami Pomorza Gdańskiego. Prawda historyczna nie znosi kompromisów.

Wybrane dla Ciebie