Ostatni lot Amelii Earhart. Co stało się nad Pacyfikiem?

Amelia Earhart zniknęła nad Pacyfikiem 2 lipca 1937 roku. Zdążyła wcześniej pobić kilka rekordów lotniczych i zostać jedną z najsłynniejszych kobiet świata. Wraku jej samolotu nie odnaleziono do dziś.

Amelia Earhart Amelia Earhart
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Trudne dzieciństwo

Amelia przyszła na świat 24 lipca 1897 roku w Atchison w stanie Kansas. Jej matka wywodziła się z zamożnej rodziny, a ojciec pracował jako prawnik kolejowy. Dom początkowo nie znał biedy, lecz alkoholizm Edwina Earharta stopniowo odebrał rodzinie poczucie bezpieczeństwa.

Kolejne przeprowadzki utrudniały Amelii naukę. Szkołę średnią ukończyła w 1916 roku w Chicago. Dwa lata później porzuciła Ogontz School i zaczęła pracować jako pomoc pielęgniarska przy żołnierzach rannych podczas I wojny światowej.

Spokojne życie podporządkowane cudzym oczekiwaniom zupełnie jej nie odpowiadało. Szukała zajęcia, które dawało niezależność, emocje i możliwość przekraczania granic.

Dziesięć minut

W 1920 roku podczas pobytu w Kalifornii po raz pierwszy wzbiła się w powietrze. Lot trwał zaledwie kilka minut, lecz po wylądowaniu Earhart wiedziała już, że chce zostać pilotką.

Pobierała lekcje u Nety Snook, jednej z pierwszych zawodowych lotniczek w Stanach Zjednoczonych. Wkrótce kupiła żółty samolot Kinner Airster, nazwany "The Canary", i zdobyła licencję.

Prawdziwa sława przyszła w czerwcu 1928 roku. Earhart znalazła się na pokładzie samolotu, którym Wilmer Stultz i Louis Gordon przelecieli nad Atlantykiem. Sama nie pilotowała maszyny, ale jako pierwsza kobieta pokonała ocean drogą powietrzną.

Prasa natychmiast uczyniła z niej gwiazdę. Earhart wydała książkę, ruszyła w trasę wykładową i razem z wydawcą George’em Putnamem zaczęła świadomie budować swój wizerunek. W 1931 roku wyszła za niego, zachowując własne nazwisko.

Sama nad Atlantykiem

Rola pasażerki szybko przestała jej wystarczać. Chciała udowodnić, że potrafi samodzielnie przelecieć nad oceanem.

20 maja 1932 roku wystartowała z Harbour Grace w Nowej Fundlandii. Walczyła ze złą pogodą, awariami i lodem osiadającym na skrzydłach. Po niespełna piętnastu godzinach wylądowała na polu pod Londonderry w Irlandii Północnej.

Została pierwszą kobietą, która samotnie i bez międzylądowania przeleciała Atlantyk. Za swój wyczyn otrzymała Distinguished Flying Cross, a jej nazwisko zaczęto wymieniać obok największych pionierów lotnictwa.

W styczniu 1935 roku ustanowiła następny rekord. Jako pierwsza osoba samotnie pokonała trasę z Honolulu do Oakland, przelatując ponad 3800 kilometrów nad Pacyfikiem.

Lot dookoła świata

W 1937 roku Earhart podjęła najtrudniejsze wyzwanie w karierze. Razem z nawigatorem Fredem Noonanem zamierzała okrążyć Ziemię trasą biegnącą w pobliżu równika.

1 czerwca wystartowali z Miami samolotem Lockheed Electra. Pod koniec miesiąca dotarli do Lae na Nowej Gwinei, mając za sobą około 35 tysięcy kilometrów. Najbardziej ryzykowny odcinek wciąż był jednak przed nimi.

2 lipca wyruszyli w stronę wyspy Howland, niewielkiego skrawka lądu pośrodku Pacyfiku. Okręt straży przybrzeżnej "Itasca" miał pomóc im odnaleźć cel, lecz łączność radiowa działała źle.

Earhart meldowała, że nie widzi wyspy i ma coraz mniej paliwa. W ostatniej odebranej wiadomości poinformowała, że leci wzdłuż linii północ–południe. Później radio zamilkło.

Pacyfik nie oddał samolotu

Amerykanie rozpoczęli jedną z największych akcji poszukiwawczych swoich czasów. Statki i samoloty przez kilkanaście dni przeczesywały środkowy Pacyfik, ale nie znalazły wraku ani śladu załogi.

Poszukiwania zakończono 19 lipca. Earhart i Noonan zostali uznani za zaginionych, a w styczniu 1939 roku sąd formalnie stwierdził śmierć pilotki.

Przez kolejne dziesięciolecia powstały dziesiątki teorii. Według jednej Electra rozbiła się w pobliżu Howland. Inna mówi o awaryjnym lądowaniu na wyspie Nikumaroro. Pojawiły się nawet opowieści o pojmaniu lotników przez Japończyków.

Żadnej z tych wersji nie potwierdzono przekonującymi dowodami. Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie zakłada, że maszynie zabrakło paliwa i spadła do oceanu. Brak wraku sprawił jednak, że ostatni lot Amelii Earhart nadal pozostaje jedną z największych zagadek w historii lotnictwa.

Wybrane dla Ciebie