Pokonał Mieszka I i zabił jego brata. Kim był Wichman?
Pokonał Mieszka I i zabił jego brata. Kim był Wichman?
Zanim w 967 roku Mieszko I ostatecznie pokonał Wichmana, saski banita zdążył stać się jednym z jego najgroźniejszych przeciwników. Dwukrotnie odniósł nad nim zwycięstwo, zdobył ogromne łupy, a podczas jednej z wypraw zginął nieznany z imienia brat polskiego księcia. Kim był wojownik, który zbuntował się przeciw Ottonowi I, znalazł sprzymierzeńców wśród Słowian i przez kilka lat zagrażał rodzącemu się państwu Piastów?
Wichman Młodszy pochodził z potężnego saskiego rodu Billungów. Po śmierci rodziców wspierał go król Otton I, a młody możny miał wszelkie szanse, by zrobić karierę w jego otoczeniu. Wichman uważał jednak, że stryj Herman pozbawił go należnego dziedzictwa i pozycji.
Spór rodzinny szybko stał się częścią znacznie szerszej walki o władzę. Gdy w 953 roku wybuchł bunt Ludolfa, Wichman opowiedział się po stronie przeciwników Ottona I, a po ich porażce musiał uciekać.
W kolejnych latach odzyskiwał łaskę władcy, lecz później ponownie ją tracił. Nie chciał pogodzić się z przewagą Hermana, a Widukind z Korbei przedstawiał go jako człowieka odważnego, ale porywczego i niezdolnego do posłuszeństwa.
Po wyparciu za Łabę Wichman zaczął szukać sprzymierzeńców wśród słowiańskich władców. Znał pogranicze, umiał pozyskiwać sojuszników i miał doświadczenie wojenne zdobyte w Rzeszy. Dla młodego państwa Mieszka I nie był więc zwykłym awanturnikiem, lecz groźnym dowódcą działającym poza kontrolą cesarza.
Dwie porażki Mieszka I
Po jednym z kolejnych niepowodzeń Wichman dostał się w ręce margrabiego Gerona. Ten odesłał go do Słowian, a saski banita wkrótce stanął na czele wypraw wymierzonych w Mieszka.
Kronikarz saski Widukind przekazał, że Wichman dwukrotnie pokonał piastowskiego władcę. W czasie tych walk zabił jego brata, a napastnicy zagarnęli wielkie łupy. Kronikarz nie opisał jednak dokładnego przebiegu żadnego ze starć.
Nie znamy także imienia poległego brata Mieszka, dlatego nie należy utożsamiać go z Czciborem, znanym z późniejszej bitwy pod Cedynią. Widukind nie podał również miejsca ani dokładnej daty obu bitew. Zwycięstwa Wichmana często łączy się z wydarzeniami około 963 roku, ale w samej kronice nie ma tak precyzyjnej informacji.
Lakoniczna relacja pokazuje jednak skalę zagrożenia, z którym Mieszko mierzył się na początku panowania. Stracił bliskiego krewnego i znaczne łupy, a dwa sukcesy umocniły pozycję Wichmana wśród jego słowiańskich sprzymierzeńców. Właśnie przy opisie tych walk pojawia się jedna z najstarszych współczesnych wzmianek o Mieszku.
Sojusz Wichmana z Vuloini
W 967 roku Wichman związał się z ludem nazwanym przez Widukinda Vuloini. Najczęściej utożsamia się go z Wolinianami zamieszkującymi okolice ujścia Odry. Nowi sprzymierzeńcy wspólnie ruszyli przeciw Mieszkowi, którego kronikarz określił już mianem przyjaciela cesarza.
Piastowski władca tym razem zadbał o dodatkowe wsparcie. Zwrócił się o pomoc do swojego teścia, czeskiego władcy Bolesława, i otrzymał od niego dwa oddziały jazdy.
Kiedy wojska Wichmana zaatakowały, Mieszko wysunął piechotę przed główne siły i polecił jej stopniowo się cofać. Napastnicy ruszyli za ustępującymi oddziałami, coraz bardziej oddalając się od własnego obozu.
Mieszko rozbija wojska Wichmana
Pozorowany odwrót spełnił swoje zadanie. Czeska jazda uderzyła na tyły wojsk Wichmana, a wycofująca się dotąd piechota zawróciła i zaatakowała je od przodu. Przeciwnicy znaleźli się między dwiema formacjami i stracili możliwość uporządkowanego odwrotu.
Opis Widukinda przedstawia Mieszka jako dowódcę, który wyciągnął wnioski z wcześniejszych porażek. Piastowski książę połączył podstęp z umiejętnym wykorzystaniem sojuszniczej jazdy i pokonał przeciwnika, który wcześniej dwukrotnie nad nim zwyciężył.
Śmierć Wichmana
Wichman próbował uciec z pola bitwy, lecz towarzysze przypomnieli mu, że sam namawiał ich do walki. Zsiadł wówczas z konia i walczył pieszo, a do wieczora zdołał wydostać się z pogromu z garstką ludzi. Po całonocnym marszu wyczerpany dotarł do domu nieznanego człowieka.
Następnego ranka rozpoznali go wodzowie zwycięskiej armii i wezwali do złożenia broni. Wichman zgadzał się poddać wyłącznie samemu księciu, lecz zanim wysłani do Mieszka posłańcy wrócili, otoczył go liczny tłum.
Umierający mężczyzna oddał miecz jednemu z ważniejszych przeciwników i poprosił, aby broń przekazano najpierw Mieszkowi, a następnie cesarzowi.
Źródło
Inspiracją do napisania tego tekstu stała się najnowsza książka "Mieszko. Mroczne czasy", która stanowi piątą część poczytnej sagi o Mieszku I i początkach państwa polskiego (Wydawnictwo Skarpa Warszawska, Warszawa 2026).