Potop. Najdroższy film w historii polskiego kina

Jerzy Hoffman nakręcił w latach siedemdziesiątych najbardziej kosztowną polską produkcję filmową wszech czasów. Ekranizacja Sienkiewiczowskiej powieści pochłonęła sto milionów złotych i wymagała współpracy z radzieckimi studiami. Kilkadziesiąt milionów Polaków obejrzało historię Kmicica, czyniąc z niej kinowy fenomen dekady.

Kawaleria z Moskwy i mińskie atelier

Hoffman ukrywał plany adaptacji aż do zakończenia Pana Wołodyjowskiego w marcu 1969 roku. Wraz z historykiem Adamem Kerstenem stworzył scenariusz, drastycznie redukując wątki powieści do formy nadającej się na ekran. Do współpracy zaprosili Wojciecha Żukrowskiego, tworząc ostateczną wersję skryptu.

Zdjęcia realizowano między 1971 a 1973 rokiem na plenerach w Polsce i ZSRR. Mosfilm udostępnił cały pułk kawalerii do scen bitewnych, podczas gdy Biełaruśfilm użyczył atelier pod Mińskiem na ujęcia z Wołmontowiczami i Lubiczem. Podhorce i Olesko zastąpiły powieściowe Kiejdany i Taurogi, choć Kersten sugerował Krasiczyn i Winniczy.

Paulini zgodzili się na kręcenie w jasnogórskim klasztorze, gdzie ekipa dobudowała bastion i podwyższyła mury dla XVII-wiecznego klimatu. Nie udało się jednak ukryć XIX-wiecznej wieży w tle kadru.

Jezioro wody na pojedynek

Daniel Olbrychski zagrał Kmicica, a Małgorzata Braunek wcieliła się w Oleńkę Billewiczównę. W rolach drugoplanowych wystąpili Tadeusz Łomnicki, Kazimierz Wichniarz, Andrzej Seweryn i Gustaw Holoubek – elita polskiego aktorstwa tamtych lat.

Najtrudniejszą sceną okazał się pojedynek Kmicica z Wołodyjowskim, pierwotnie planowany nocą. Hoffman zdecydował się na deszcz w dziennym świetle, co wymagało motopompy i jeziora wody. Kilkadziesiąt osób przemakało codziennie, potrzebne były podwójne kostiumy i suszarnie dla mokrego ekwipunku.

Budżet stu milionów ówczesnych złotych uczynił z Potopu największe przedsięwzięcie produkcyjne w dziejach polskiej kinematografii. Żadna wcześniejsza ani późniejsza produkcja nie pochłonęła proporcjonalnie tylu środków w tamtej epoce.

Miliony przed ekranami i Oscar

Premiera obu części odbyła się we wrześniu 1974 roku i przyniosła entuzjastyczne recenzje. Pierwszą część zobaczyło prawie 13 milionów widzów, drugą ponad 9 milionów – łącznie 22 do 28 milionów Polaków. Film zajął trzecie miejsce w historii polskiej oglądalności, ustępując tylko Krzyżakom i W pustyni i w puszczy.

Hoffman zdobył Złote Lwy na festiwalu w Gdańsku i otrzymał nominację do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Statuetkę zdobył jednak Amarcord Felliniego, pozostawiając polską produkcję bez nagrody.

W 2014 roku reżyser wraz z Wójcikiem stworzyli Potop Redivivus – reinterpretację wykorzystującą nowe technologie i niezamontowane ujęcia z lat siedemdziesiątych.

Wybrane dla Ciebie