Atak z dwóch stron
Bezprym, pierworodny syn Bolesława Chrobrego, latami przygotowywał swój odwet. Pozbawiony tronu i wygnany z kraju, zmontował przeciwko bratu Mieszkowi II potężną koalicję.
Z wielkim księciem kijowskim Jarosławem Mądrym oraz cesarzem Konradem II ustalił prosty, lecz zabójczo skuteczny plan: jednoczesne uderzenie na Polskę z dwóch stron. Wiosną 1031 roku machina ruszyła.
Konrad II uderzył pierwszy. Jego wojska wdarły się na Milsko i Łużyce, zmusiwszy Mieszka II do negocjacji pokojowych. Polski król, czując na karku oddech ruskiej ofensywy, zgodził się zrzec zachodnich ziem, byle tylko Konrad przestał naciskać.
Wycofanie sił niemieckich miało pozwolić Mieszkowi przerzucić wszystko, co miał, na wschód, gdzie szykowała się znacznie poważniejsza burza. Tyle tylko że ruska nawałnica okazała się zbyt potężna.
Grody piastowskie poddawały się jeden po drugim. Najeźdźcy parli na zachód, pozostawiając za sobą spalone wsie i rzesze brańców zakutych w łańcuchy. Kraj, który Bolesław Chrobry budował przez ćwierć wieku, w ciągu kilku tygodni pogrążył się w chaosie.
Ucieczka króla, triumf zdrajcy
Mieszko II, widząc, że sprawa jest przegrana, uciekł do Czech. Z jakim uczuciem opuszczał ojczyste Gniezno, łatwo sobie wyobrazić. Człowiek, który ledwie kilka lat wcześniej przywdział koronę i władał potężnym państwem, teraz uciekał z kraju jako pokonany wygnaniec.
Nie wiedział wówczas, że w Pradze czeka go jeszcze gorsze upokorzenie, czyli kastracja z rąk księcia Udalryka. Ucieczka, która miała być ratunkiem, okazała się drogą ku kolejnej tragedii.
Bezprym natomiast zupełnie beztrosko wjeżdżał triumfalnie do stolicy państwa, które przed chwilą pomógł rozdzielić między obcych. Dla niego była to chwila triumfu, na którą czekał przez całe lata wygnania. Wreszcie zasiadał tam, gdzie według niego należało mu się miejsce od dawna.
Nie przeszkadzało mu, że tron, który właśnie obejmował, stał na zgliszczach. Że za jego powrót do władzy zapłacili życiem i wolnością zwykli mieszkańcy kraju. Liczyło się tylko to, że dopiął swego.
Cena władzy. Kraj rozdarty na kawałki
W ramach zapłaty za okazaną pomoc Bezprym przekazał bratu Ottonowi Śląsk. Reszta kraju (Małopolska, Mazowsze, Wielkopolska) pozostała w jego rękach. Trudno powiedzieć, czy Otton był w pełni zadowolony z otrzymanego nadziału, bo Śląsk, choć ludny i zasobny, nie był całą Polską, o której zapewne marzył.
Musiał jednak zadowolić się tym, co mu ofiarowano. Bezprym miał teraz w swoim ręku to, czego pragnął od lat, a więc władzę zwierzchnią.
Ceną za to były setki, jeśli nie tysiące zabitych, rozdarte państwo oraz obce wojska grasujące po polskich ziemiach. Ale jemu to w ogóle nie przeszkadzało.
Bilans tej rozgrywki był dla Polski katastrofalny. Kraj stracił zachodnie ziemie na rzecz cesarstwa, Grody Czerwieńskie wróciły do Rusi, a Śląsk przeszedł pod władzę Ottona. Z potęgi zbudowanej przez Chrobrego niewiele zostało.
Rządy grozy
Władza Bezpryma okazała się od pierwszych dni rządami grozy. Zwolennicy Mieszka II, którzy nie zdążyli uciec z kraju, szybko odczuli na własnej skórze, czym różni się nowy pan od poprzednika.
Jednych wtrącono do lochów, innych po prostu wybito. Bezprym najwyraźniej postanowił rozprawić się z każdym, kto mógłby kwestionować jego władzę lub sprzyjać wygnanemu bratu. Terror stał się jego podstawowym narzędziem rządzenia.
Plotki o okrucieństwach w Polsce dotarły nawet do Rzeszy, gdzie o sprawach polskich pisano z reguły pobieżnie. Jeśli Niemcy znaleźli czas, by odnotować zbrodnie Bezpryma, musiały one naprawdę przekraczać wszelkie normy.
Pierworodny syn Chrobrego rządził państwem zaledwie kilka miesięcy, ale zdążył sobie zasłużyć w niemieckich źródłach na miano tyrana.
A to nie byle jakie "osiągnięcie", zważywszy na konkurencję, jaką miał po obu stronach Odry. Tak krwawe rządy nie mogły jednak trwać wiecznie. Bezprym, który do władzy doszedł po trupach, wkrótce sam miał paść ofiarą przemocy, jaką tak hojnie szafował.
Źródło
Niniejszy tekst stanowi fragment najnowszej książki dr Mariusza Sampa "Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii" (Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2026). Książkę można zakupić na empik.com pod tym linkiem.