Zabili go we śnie, zwłoki przykryli słomą. Tak zgładzili biskupa
Spór o jedną wieś zakończył się w sądzie, a przegrany kasztelan nie potrafił przełknąć porażki. Zamiast szukać porozumienia, sięgnął po rozwiązanie ostateczne. Pewnej lutowej nocy 1170 roku do śpiącego biskupa Wernera wdarli się zabójcy nasłani przez urażonego możnowładcę. Jedyny świadek przeżył, bo w ostatniej chwili schował się pod łóżkiem, skąd z przerażeniem patrzył, jak mordują jego pana. Oto historia jednej z najgłośniejszych zbrodni doby rozbicia dzielnicowego.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna