Igrzyska w cieniu wystawy
Paryskie igrzyska niemal zniknęły w ogromnym programie wystawy światowej. Organizowano wtedy liczne konkursy sportowe, a ich przynależność do olimpijskiej rywalizacji nie była tak jednoznaczna jak obecnie.
Zdarzało się nawet, że startujący nie wiedzieli, iż biorą udział w igrzyskach. Nagrody też wyglądały inaczej niż dzisiaj: zwycięzcy częściej otrzymywali puchary i rozmaite trofea niż medale w znanej nam postaci.
Były to dopiero drugie nowożytne igrzyska, cztery lata po zawodach w Atenach. Po raz pierwszy dopuszczono do olimpijskich startów kobiety, jednak strzelanie do gołębi pozostawało konkursem mężczyzn.
Żywe ptaki wypuszczano przed zawodnikami w klubie strzeleckim w Lasku Bulońskim. Łatwo pomylić to miejsce ze strzelnicą w Satory, gdzie odbywały się inne paryskie zawody strzeleckie.
Za udział w turniejach płacono wpisowe, a najlepsi mogli liczyć na nagrody pieniężne. Sam fakt, że rywalizowali podczas wystawy i igrzysk, nie czyni jednak z tych konkursów oficjalnych konkurencji medalowych.
Ptaki wypuszczane pojedynczo
Gołębie uwalniano z urządzeń ustawionych przed strzelcami. Zawodnik miał trafić wzlatującego ptaka, a o jego miejscu decydowała liczba udanych strzałów.
W Grand Prix wystawy światowej strzelano z odległości 27 metrów. Dwa chybienia kończyły udział w rywalizacji, dlatego jeden niecelny strzał mógł szybko zaważyć na dalszych szansach.
Do tego turnieju przystąpiło 52 zawodników reprezentujących osiem krajów. Najlepszy był Belg Léon de Lunden, który trafił 21 gołębi.
Tuż za nim znalazł się Francuz Maurice Faure z 20 trafieniami. Trzecie miejsce podzielili Australijczyk Donald Mackintosh i Amerykanin Crittenden Robinson, obaj z wynikiem 18.
Dwa turnieje, różne wyniki
W Paryżu rozegrano również zawody z wpisowym wynoszącym 20 franków. W tym konkursie zwyciężył Donald Mackintosh, trafiając 22 ptaki. Stąd w relacjach z 1900 roku pojawiają się nazwiska dwóch triumfatorów.
De Lunden wygrał inne zawody, Grand Prix, do którego zgłoszenie kosztowało aż 200 franków. Jego 21 trafień i 22 trafienia Mackintosha nie są więc wynikami uzyskanymi w jednej klasyfikacji.
Według często przytaczanego szacunku podczas paryskiego strzelania do żywych gołębi zginęło około 300 ptaków. Liczba ta odnosi się do zawodów jako całości, nie do wyniku Belga ani któregokolwiek z pozostałych strzelców.
W programie paryskich igrzysk znalazł się także trap, odrębny od konkursów z żywymi celami. Oficjalnym zwycięzcą tej konkurencji został Roger de Barbarin. Nazwiska de Lundena i Mackintosha nie znajdują się natomiast w olimpijskim wykazie medalistów za strzelanie do gołębi.