Kraków i spór o prawowitą sukcesję
23 czerwca 1290 roku zmarł bezpotomnie Henryk IV Probus, książę wrocławski i krakowski. Według przekazów o jego ostatniej woli Kraków miał przypaść Przemysłowi II, a Wrocław Henrykowi III głogowskiemu.
Choć szczegóły testamentu pozostają przedmiotem dyskusji, Przemysł nie był przypadkowym pretendentem. Za jego prawami stały wcześniejsze porozumienia dynastyczne, a jego dążenia współgrały z programem zjednoczeniowym arcybiskupa Jakuba Świnki.
Przemysł objął Kraków latem 1290 roku, lecz musiał liczyć się z innymi pretendentami. Władysław Łokietek, przyrodni brat Leszka Czarnego, również zabiegał o Małopolskę i utrzymywał wpływy w ziemi sandomierskiej.
Rywalizacja była ostra, jednak określanie wszelkich działań Łokietka jako jednoznacznie bezprawnych byłoby uproszczeniem. W XIII wieku prawo sukcesji nie tworzyło jednolitego systemu, a znaczenie miały zarówno pokrewieństwo i umowy, jak też poparcie możnych oraz siła zbrojna.
Nie umniejsza to praw Przemysła II, których znaczenie zbyt łatwo ginie w opowieści skupionej na późniejszych sukcesach Łokietka.
Przemysł II a Wacław III
Najgroźniejszym rywalem Piastów okazał się Wacław II, król Czech. Dysponował zapleczem politycznym i wojskowym, z którym rozdrobnione księstwa polskie miały trudności konkurować.
Już jesienią 1290 roku Przemysł opuścił Kraków, zabierając insygnia koronacyjne. Na początku następnego roku zrzekł się praw do miasta na rzecz czeskiego monarchy.
Można widzieć w tym świadectwo politycznego realizmu. Przemysł nie chciał wikłać Wielkopolski w wyniszczający spór o miasto, którego utrzymanie stawało się coraz trudniejsze. Skupił się na budowaniu własnej pozycji, nie porzucając idei polskiej korony.
Nie ma natomiast dowodów, że jego decyzję przewidywał tajny plan podziału stref wpływów ani że już wówczas zapewnił sukcesję córce Ryksie Elżbiecie. Jej późniejsze małżeństwo z Wacławem II nie potwierdza takiego zamiaru.
Ważne jest również to, że Przemysł i Łokietek nie pozostawali nieprzejednanymi wrogami. W 1293 roku, wspólnie z Kazimierzem II łęczyckim, zawarli w Kaliszu układ wymierzony w czeską przewagę.
Dokumenty pokazują, że kwestia Krakowa nadal pozostawała otwarta. Dawni konkurenci potrafili współpracować, gdy wymagała tego sytuacja polityczna.
Gniezno – rzeczywisty przełom
Decydujące znaczenie miało przyłączenie Pomorza Gdańskiego po śmierci Mściwoja II w 1294 roku, zgodnie z wcześniejszym układem zawartym w Kępnie. Połączone siły Wielkopolski i Pomorza dały Przemysłowi oparcie pozwalające sięgnąć po królewską godność bez Krakowa.
26 czerwca 1295 roku Jakub Świnka koronował go w katedrze gnieźnieńskiej. Po raz pierwszy od 1076 roku Polska znów miała koronowanego króla.
Nie oznaczało to jeszcze faktycznego zjednoczenia wszystkich ziem, lecz przywracało polityczną ideę Królestwa Polskiego ponad granicami poszczególnych dzielnic.
Wymownym świadectwem tego programu stała się królewska pieczęć Przemysła II z ukoronowanym Orłem Białym. Ten znak wyrażał nie tylko osobisty majestat monarchy, lecz także ciągłość i aspiracje odrodzonego państwa. Jak podkreślał Oswald Balzer w dziele "Królestwo Polskie 1295-1370", koronacja gnieźnieńska miała zasadnicze znaczenie dla dziejów polskiej monarchii. Nie była jedynie wstępem do roku 1320.
Zamachy, sukcesja i pamięć historyczna
Panowanie Przemysła trwało zaledwie kilka miesięcy. 8 lutego 1296 roku został zamordowany w Rogoźnie w wyniku napaści zorganizowanej przez ludzi związanych z margrabiami brandenburskimi.
Otworzyło to kolejny spór o Wielkopolskę. Władysław Łokietek przejął część dziedzictwa zmarłego króla, ale musiał rywalizować z Henrykiem III głogowskim i nie zdołał trwale utrzymać swej pozycji. W 1300 roku Wielkopolskę opanował Wacław II, który sam koronował się na króla Polski.
Sześć lat później nastąpił kolejny dramatyczny zwrot. 4 sierpnia 1306 roku w Ołomuńcu zamordowano szesnastoletniego Wacława III, przygotowującego wyprawę przeciw Łokietkowi.
Zbrodnia usunęła groźnego przeciwnika kujawskiego Piasta i ułatwiła mu dalszą walkę o władzę. Zbieżność korzyści politycznych nie jest jednak dowodem, że oba zabójstwa łączył jeden spisek. Okoliczności śmierci Wacława III pozostają niewyjaśnione.
Łokietek ostatecznie doprowadził do swojej koronacji w Krakowie w 1320 roku. Był to wielki sukces, ale nie początek całego procesu. Poprzedzały go starania wielu Piastów, a przede wszystkim dokonania Przemysła II, który rzeczywiście przywrócił Polsce koronę.
Dlatego dzieje zjednoczenia należy czytać nie tylko przez pryzmat późnych kronik, w tym narracji Jana Długosza, lecz także przez dokumenty, pieczęcie i porozumienia dynastyczne. Dyplomatyka i sfragistyka pozwalają zobaczyć to, co łatwo ginie w opowieści o jednym zwycięskim władcy: pierwszeństwo Wielkopolski i doniosłość aktu gnieźnieńskiego.
Nie trzeba odbierać Łokietkowi jego zasług, aby przyznać Przemysłowi II należne miejsce. Jeden zdołał odbudować i utrzymać znaczną część królestwa; drugi wcześniej odnowił samą godność królewską i dał jej wyraz w symbolach państwa. Bez Przemysła II nie sposób rzetelnie opowiedzieć historii odrodzenia polskiej monarchii.