Tabliczki z Podebłocia. Najstarsze pismo na ziemiach polskich?
Archeolodzy natknęli się na trzy gliniane płytki podczas badań prowadzonych przez Jerzego Gąssowskiego w miejscowości Podebłocie. Na ich powierzchni widać wyryte znaki przypominające greckie litery. Ekspertyzy wykazały, że ktoś celowo naciął je ostrym narzędziem na surowej glinie, po czym wypalił w ogniu. Datowanie wskazuje na IX stulecie – epokę, gdy chrześcijaństwo dopiero zaczynało przenikać do tego regionu.
Greckie symbole na mazowieckiej glinie
Na dwóch tabliczkach rozpoznano chrystogramy – skróty imienia Jezusa Chrystusa zapisane greckim alfabetem. Tadeusz Wasilewski odczytał na jednej z nich znaki ΙΧςΝ, interpretowane jako „Ιησούς Χριστός νίκα” – „Jezus Chrystus Zwyciężaj”. To formuła używana w bizantyjskim świecie chrześcijańskim jako ochronne błogosławieństwo.
Druga tabliczka zawiera prostszy zapis ΙΧ / ΙςΧς, również odnoszący się do Chrystusa. Taka ikonografia była powszechna w kulturze bizantyjskiej i słowiańskiej tego okresu. Pojawienie się takich symboli na Mazowszu w IX wieku zaskakuje – świadczy o wcześniejszych niż sądzono wpływach chrześcijańskich.
Trzecia płytka pozostaje zagadką. Zawiera najwięcej znaków, ale nikt dotąd nie zdołał ich odczytać. Dodatkowo zdobi ją ornament figuralny – element niezwykle rzadki w ceramice tego okresu na ziemiach polskich. Możliwe, że ukrywa informacje wykraczające poza religijny charakter pozostałych inskrypcji.
Śródziemnomorskie pochodzenie jednej tabliczki
Badania petrograficzne przyniosły zaskakujące wyniki. Dwie tabliczki wykonano z gliny lokalnej, typowej dla okolic Podebłocia. Trzecia pochodzi z zupełnie innego regionu – prawdopodobnie z obszaru Morza Śródziemnego. To odkrycie rodzi pytania o sposób, w jaki trafiła nad Wisłę.
Jedna z hipotez wskazuje na jeńców chrześcijańskich, którzy mogli zostać uprowadzeni z Moraw lub innych terenów i osadzeni na Mazowszu. Tacy ludzie znaliby grecką liturgię i potrafili wypisać sakralne formuły. Alternatywna teoria mówi o kupcach lub duchownych wędrownych, którzy docierali tu szlakami handlowymi.
Niezależnie od genezy przedmiotu jego obecność dowodzi kontaktów kulturowych przekraczających granice plemiennych terytoriów. Region nad Wisłą w IX wieku nie był odizolowany od wpływów bizantyjskich i morawskich.
Spory o autentyczność i intencjonalność
Po ogłoszeniu odkrycia część archeologów zakwestionowała celowość żłobień. Sugerowali, że mogły powstać przypadkowo – przez zadrapania podczas użytkowania naczyń. Późniejsze ekspertyzy kryminalistyczne rozwiały te wątpliwości – ślady wyraźnie wskazują na użycie ostrego narzędzia w kontrolowany sposób.
Mimo potwierdzenia intencjonalności debata trwa. Niektórzy naukowcy kwestionują interpretację znaków jako liter greckich, wskazując na możliwość dekoracji naśladującej pisma bez pełnego zrozumienia alfabetu. Większość specjalistów zgadza się jednak, że mamy do czynienia z próbą zapisu tekstów religijnych.
Podobne inskrypcje odnaleziono później na Rusi i w Wielkopolsce, co wzmacnia tezę o szerszym zjawisku przenikania chrześcijaństwa w formie pisanej przed oficjalnymi aktami chrystianizacji. Podebłockie tabliczki mogą być najstarszym znanym przykładem takiej praktyki na ziemiach polskich.
Znaczenie dla historii piśmiennictwa
Jeśli interpretacja jest prawidłowa, tabliczki dokumentują obecność pisma greckiego na Mazowszu na sto lat przed 966 rokiem. To zmienia obraz kulturowy wczesnych Piastów – chrześcijaństwo i kultura pisma mogły funkcjonować tu wcześniej niż w oficjalnych strukturach państwowych. Artefakty wskazują na nieformalną obecność wiary.
Dla badaczy piśmiennictwa jest to jedno z najcenniejszych odkryć. Materiał organiczny – pergamin, drewno – nie przetrwał tysiąca lat, więc wypalone tabliczki glinianych to rzadkość. Każdy taki przedmiot dostarcza informacji o metodach zapisu i alfabetyzacji w czasach przedpaństwowych.
Próby pełnego odczytania trzeciej tabliczki kontynuowano przez dekady bez jednoznacznego rezultatu. Być może zawiera ona tekst w innym alfabecie lub zapisany nieregularnie przez osobę słabo znającą grecki. Rozwiązanie tej zagadki mogłoby znacząco poszerzyć wiedzę o wczesnośredniowiecznych kontaktach kulturowych w Europie Środkowej.