Zatrzymał Wehrmacht. Tak Stefan Karaszewski przeszedł do legendy

Historia plutonowego Stefana Karaszewskiego to opowieść o zwykłym człowieku, który w godzinie próby dokonał rzeczy niezwykłej. 5 września 1939 r., mimo odniesionych ran i świadomości pewnej śmierci, samotnie przez dwie godziny zatrzymywał przeważające siły Wehrmachtu, umożliwiając odwrót swoim towarzyszom z 85. Pułku Strzelców Wileńskich.

Stefan KaraszewskiStefan Karaszewski

Początki życia Karaszewskiego

Stefan Karaszewski przyszedł na świat w kwietniu 1915 r. w Harbinie, dużym ośrodku polskiej emigracji w Mandżurii. Jego ojciec pracował tam na kolei po zsyłce do carskiej Rosji. Gdy Polska odzyskała niepodległość, rodzina powróciła do Tomaszowa Mazowieckiego. Tam młody Stefan już jako nastolatek zmuszony był podjąć pracę w fabryce, żeby utrzymać rodzinę po tym, jak ojciec poważnie zachorował.

Od najmłodszych lat przejawiał patriotyczne nastawienie i aktywnie uczestniczył w życiu narodowym. Wstąpił do Związku Strzeleckiego „Strzelec”, gdzie z wyróżnieniem ukończył kursy przysposobienia wojskowego. Ta formacja przygotowywała młodzież do ewentualnej służby wojskowej i kształciła w duchu patriotycznym. Stefan wykazywał się w tych zajęciach szczególnymi umiejętnościami i determinacją.

Wiosną 1939 roku trafił do 85. Pułku Strzelców Wileńskich, który stacjonował w Nowej Wilejce niedaleko Wilna. Służył w kompanii karabinów maszynowych, gdzie opanował obsługę najnowszych wówczas systemów uzbrojenia.

Przed wybuchem wojny założył rodzinę, ale los zadał mu ciężki cios. Stracił kilkumiesięczną córeczkę, co głęboko nim wstrząsnęło. Podczas pogrzebu dziecka wypowiedział słowa, które miały się okazać prorocze, że nigdy nie pozwoli się wziąć żywcem.

Przygotowania do obrony w 1939 roku

Wybuch wojny zastał Stefana w szeregach Armii „Prusy”. Jego 85. Pułk otrzymał zadanie powstrzymania niemieckiego zagonu pancernego, który zmierzał w kierunku Warszawy przez rejon Piotrkowa Trybunalskiego. Dowództwo polskie doskonale zdawało sobie sprawę z przewagi technicznej wroga, ale liczyło na wykorzystanie terenu i determinację żołnierzy. Stefan wraz z kolegami z 2. batalionu zajął 4 września pozycje na rubieży lasu między Piotrkowem a Moszczenicą.

Polacy przygotowali się do obrony bardzo starannie, rozstawiając tysiąc min przeciwpancernych na przedpolach. Miały one spowolnić natarcie niemieckich czołgów i umożliwić skuteczny ostrzał z broni przeciwpancernej. Stefan znakomicie znał teren i doskonale opanował obsługę ciężkiego karabinu maszynowego wzór 30. Ten typ uzbrojenia był podstawą polskiej obrony przeciwko niemieckiej piechocie.

Mimo dobrych przygotowań sytuacja szybko stała się krytyczna. Niemcy dysponowali ogromną przewagą liczebną i sprzętową, a groźba okrążenia polskich pozycji stawała się coraz bardziej realna. Dowództwo polskie musiało podjąć trudną decyzję o odwrocie, żeby uniknąć całkowitego zniszczenia jednostki. Rozkaz wycofania się dotarł do wszystkich żołnierzy 85. Pułku, ale Stefan podjął własną, dramatyczną decyzję.

Samotna walka pod Kosowem

5 września po południu, pod wsią Kosów, plutonowy Karaszewski odmówił wykonania rozkazu odwrotu. Zdecydował się dobrowolnie pozostać na stanowisku, żeby osłonić wycofywanie się pozostałych żołnierzy swojego pułku. Wybrał najlepiej ukryty okop na podmokłej łączce tuż przy nasypie kolejowym, skąd miał doskonały ostrzał na nadciągającą od zachodu kolumnę pancerną.

Kiedy pierwszy niemiecki czołg najechał na minę i został unieruchomiony, Stefan natychmiast otworzył ogień do wysiadającej z pojazdu załogi. Zginęło wówczas jedenastu niemieckich pancerniaków.

W ciągu ponad dwóch godzin samotnej walki zniszczył lub unieruchomił co najmniej siedem czołgów, a prawdopodobnie jeszcze kilka kolejnych. Walczył do ostatniego naboju i ostatniego granatu, nieustannie zmieniając pozycje w okopie, żeby maksymalnie spowolnić niemieckie natarcie.

Mimo ciężkich ran nie zaprzestał walki. Zdawał sobie sprawę, że nie ma szans na przeżycie, ale kontynuował opór aż do wyczerpania amunicji. Gdy zrozumiał, że dalszy opór jest niemożliwy, ostatni granat zachował dla siebie. Przyłożył go sobie do brody i popełnił samobójstwo, żeby nie wpaść w ręce wroga żywcem. Niemcy, którzy znaleźli jego ciało w okopie, nie mogli uwierzyć, że przez tak długi czas powstrzymywał ich tylko jeden człowiek.

Pochówek i odkrycie dokumentów

Okoliczni mieszkańcy pochowali zwłoki bohatera, a później przeniesiono je na cmentarz w Moszczenicy. Pogrzeb przybrał formę spontanicznej manifestacji patriotycznej z udziałem około tysiąca osób.

Co szczególnie znamienne, honory oddali mu nawet przypadkowi niemieccy żołnierze, którzy docenili jego męstwo. Ostatecznie jesienią 1939 roku został pochowany w Tomaszowie Mazowieckim na cmentarzu przy ulicy Smutnej, gdzie spoczywa do dziś.

Miesiąc po śmierci, gdy odnaleziono przy ciele dokumenty, okazało się kilka poruszających szczegółów. Tuż przed ostatnią walką Stefan został awansowany na plutonowego, co świadczyło o uznaniu jego umiejętności przez przełożonych. W kieszeni munduru znaleziono również przekaz pieniężny od matki, który miał posłużyć mu na powrót do domu po planowanym zakończeniu służby wojskowej. Te szczegóły pokazują, jak bardzo liczył na zakończenie wojny i powrót do normalnego życia.

Wybrane dla Ciebie
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu