Kosztowny błąd Kazimierza IV Jagiellończyka
Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim, z lat 1409-1411 i podpisany później pierwszy pokój toruński, nie był zbyt korzystny dla Królestwa Polskiego. Dopiero wojna trzynastoletnia z Zakonem Krzyżackim z lat 1454-1466, spowodowała, że 19 października 1466 roku, zawarto drugi pokój toruński. W jego wyniku Korona odzyskała Pomorze Gdańskie, które od 1308 roku należało do Krzyżaków.
Kiedy zawierano drugi pokój toruński, polska dyplomacja dążyła do uzyskania papieskiego zatwierdzenia traktatu. Ostatecznie nie udało się go uzyskać, a zakon krzyżacki wykorzystywał ten fakt do podważania postanowień układu. Jak wskazuje prof. Marek Ferenc, problem ten towarzyszył również synom Kazimierza IV Jagiellończyka, którzy zasiadali na polskim tronie.
Jednym z nich był Zygmunt Stary, który szukał sposobu na ostateczne rozwiązanie sporu z zakonem. W 1511 roku Krzyżacy wybrali na wielkiego mistrza Albrechta Hohenzollerna, siostrzeńca polskiego monarchy. Albrecht był synem Zofii Jagiellonki, córki Kazimierza Jagiellończyka.
Wybór bliskiego krewnego polskiego króla mógł wydawać się sposobem na poprawę stosunków z Polską. Nie oznaczało to jednak, że nowy wielki mistrz zamierzał podporządkować się polskiemu monarsze.
Tymczasem na dworze polskim rozważano inne rozwiązanie. Prymas Jan Łaski opowiadał się za projektem, zgodnie z którym sam Zygmunt Stary miałby objąć godność wielkiego mistrza krzyżackiego. Natomiast wszystkie ziemie, w których posiadaniu był Zakon Krzyżacki, miały zostać wcielone do Korony.
Wymagałoby to jednak uzyskania specjalnej dyspensy papieskiej, która pozwoliłaby królowi zachować małżeństwo mimo objęcia urzędu związanego z przynależnością do stanu duchownego. Projekt wiązał się również z konsekwencjami dla sytuacji dynastycznej monarchy i jego potomstwa.
Zygmunt Stary nie był zadowolony z perspektywy objęcia godności wielkiego mistrza przez Albrechta Hohenzollerna. Ostatecznie jednak to właśnie jego siostrzeniec został wybrany na to stanowisko. Pomysł prymasa Jana Łaskiego nie doczekał się realizacji.
Ku wojnie
Pokrewieństwo nie skłoniło Albrechta Hohenzollerna do respektowania postanowień drugiego pokoju toruńskiego. Nowy wielki mistrz nie zamierzał uznać zwierzchnictwa polskiego króla i odmówił złożenia Zygmuntowi Staremu hołdu lennego. W tej sytuacji konflikt między wujem a siostrzeńcem stawał się coraz trudniejszy do zażegnania.
Zygmunt Stary, choć nie był zwolennikiem rozwiązań siłowych, ostatecznie zdecydował się na wojnę. Konflikt polsko-krzyżacki z lat 1519–1521 nie przyniósł jednak rozstrzygnięcia, które pozwoliłoby ostatecznie rozwiązać problem przynależności państwa zakonnego. 10 kwietnia 1521 roku zawarto rozejm obowiązujący przez cztery lata.
Działania wojenne poważnie obciążyły królewski skarbiec. Jak wskazuje prof. Marek Ferenc, w kwietniu 1525 roku nadal można było rozważać bezpośrednie wcielenie ziem dawnego państwa zakonnego do Korony. Zygmunt Stary nie zdecydował się jednak na takie rozwiązanie. Zabrakło środków na dalszą walkę, a Albrecht Hohenzollern zgodził się w końcu uznać zwierzchnictwo polskiego monarchy.
W rezultacie doszło do sekularyzacji państwa zakonnego. Zostały utworzone Prusy Książęce jako dziedziczne księstwo pozostające pod zwierzchnictwem polskiego króla. 10 kwietnia 1525 roku złożył Zygmuntowi Staremu hołd lenny, który przeszedł do historii jako hołd pruski. Rozwiązanie to nie oznaczało bezpośredniego wcielenia Prus do Korony, lecz przekształcenie dotychczasowego państwa zakonnego w księstwo lenne.
Ludwik II Jagiellończyk w opałach
Według prof. Marka Ferenca jednym z czynników, które mogły wpływać na polityczne decyzje Zygmunta Starego, była również sytuacja jego bratanka Ludwika II Jagiellończyka, króla Czech i Węgier, zagrożonego ekspansją Imperium Osmańskiego.
Ludwik II stracił ojca, Władysława II Jagiellończyka, 13 marca 1516 roku, mając zaledwie dziesięć lat. Śmierć starszego brata była bolesnym doświadczeniem również dla Zygmunta Starego, który pozostawał z nim w bliskich relacjach. Jak podkreśla prof. Marek Ferenc, polski monarcha był silnie przywiązany do najstarszego brata i traktował go niemal jak ojca.
Ludwik II, obejmując rządy w Czechach i na Węgrzech, musiał mierzyć się z poważnymi wyzwaniami politycznymi i militarnymi. Największym zagrożeniem pozostawało Imperium Osmańskie, którego ekspansja w Europie Środkowej stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Sytuacja bratanka mogła więc stanowić dodatkowy element, który Zygmunt Stary brał pod uwagę, prowadząc politykę zagraniczną.
Los Ludwika II rozstrzygnął się 29 sierpnia 1526 roku. Król Czech i Węgier poniósł klęskę w bitwie pod Mohaczem, stoczonej z wojskami osmańskimi dowodzonymi przez sułtana Sulejmana Wspaniałego. Podczas ucieczki z pola bitwy utonął w potoku Csele.
Śmierć Ludwika II zakończyła jego panowanie i otworzyła nowy rozdział w dziejach Europy Środkowej. Zygmunt Stary musiał natomiast kontynuować politykę w regionie, w którym rywalizacja dynastyczna, zagrożenie osmańskie i spór z zakonem krzyżackim nieustannie wpływały na decyzje polskiego monarchy.
Bibliografia:
Ferenc M., Zygmunt Stary, Warszawa 2026.