Napór Arabów
Arabowie na początku VIII stulecia opanowali północną Afrykę i Hiszpanię. Począwszy od 712 roku zaczęli najeżdżać Akwitanię, rządzoną przez walecznego hrabiego Odona.
Kiedy w 725 roku muzułmanie zajęli Septymanię (między dolnym Rodanem a Pirenejami), Odon zdecydował się wydać swoją córkę za jednego z emirów hiszpańskich. Szczerze wierzył w to, iż małżeństwo to przyczyni się do zatrzymania ekspansji wyznawców Allaha.
Nadzieje Odona okazały się jednak płonne. Arabowie za nic mieli sobie układy z władcą Akwitanii i najeżdżali regularnie swojego sojusznika. Jeszcze w 732 roku Arabowie po przekroczeniu Pirenejów rozbili wojska akwitańskie w bitwie w nieznanym dziś miejscu.
Doznana klęska sprawiła, iż Odon zaczął rozpaczliwie szukać sprzymierzeńca. Znalazł go we władcy Franków Karolu Młocie, z którym nie łączyły go wcześniej zbyt dobre stosunki.
Początek kampanii
Jeszcze w tym samym 732 roku wojska arabskie ponownie pojawiły się na północ od Pirenejów. Ich siłami dowodził namiestnik Al-Andalus Abd ar-Rahman. Przypuszczalnie prowadził ze sobą około 50 000 wojowników, złożonych głównie z lekkiej jazdy.
Już na samym początku kampanii Odon został pokonany przez najeźdźców pod Bordeaux. Następnie wycofał się na północ i połączył się z wojskami frankijskimi, dowodzonymi przez Karola Młota, który miał pod sobą około 30 000 ludzi.
Tak więc przewaga znajdowała się po stronie napastników.
Wielkie zwycięstwo chrześcijan
Wojska arabskie i frankijskie spotkały się niedaleko Poitiers. Przez cały tydzień stały naprzeciwko siebie, obserwując swoje ruchy. Jako pierwsi zaatakowali Arabowie, próbując kilkukrotnie przełamać szyki nieprzyjacielskie, co za każdym razem kończyło się dla nich sporymi stratami w sile żywej.
W decydującym momencie starcia Karol Młot rzucił do walki stojącą na flankach konnicę. Uderzenie zaskoczyło muzułmanów, którzy postanowili wycofać się do obozu.
Co się działo dalej, nie wiadomo dokładnie. W świetle niektórych przekazów arabskich, muzułmanie pospiesznie uciekli z obozu i schronili się w Narbonne, gdzie zamordowano podstępnie Abd ar-Rahmana.
Wersja ta jednak jest niepewna. Niewykluczone bowiem, iż wódz arabski zginął jeszcze w trakcie bitwy, co następnie odbiło się na morale jego wojska, które pozbawione dowództwa zrejterowało spod Poitiers.
Ocena starcia
Od razu po zwycięskiej bitwie Karol Młot wtargnął do obozu arabskiego, w którym zagarnął mnóstwo łupów. Podjął też za pierzchającym wrogiem pościg, który po krótkim czasie przerwał. Obawiał się, iż nieprzyjaciel może zaatakować go z zasadzki.
Bitwa pod Poitiers jest uważana przez wielu historyków za jedną z najważniejszych batalii w historii ludzkości. Dzięki niej – jak argumentowano – Europa obroniła się przed zalewem muzułmanów.
Powyższa opinia jest raczej przesadzona. Wprawdzie po zwycięskiej bitwie z 732 roku Akwitania została oswobodzona z rąk innowierców, jednak nie zatrzymała ich bynajmniej przed organizowaniem kolejnych wypraw w głąb państwa Franków. Łupieżcze najazdy muzułmanów zatrzymał dopiero następca Karola Młota – Pepin Krótki.
Bibliografia
-Barkowski R. F., Poitiers 732, Warszawa 2016.
-Lot F., Historia wojen i wojskowości w średniowieczu, t. 1, przekł. D. Jednorowski, Oświęcim 2018.
-Manteuffel T., Historia powszechna, Średniowiecze, Warszawa 1968.
-Rohoziński J., Bitwa, która ocaliła Europę?, "Mówią Wieki" 10/12 (2012).
-Sikorski J., Zarys historii wojskowości powszechnej do końca wieku XIX, Warszawa 1972.