Z West Roxbury na front
Korzenie miał mieszane, niemiecko-irlandzkie, a dorastał w Somerville pod Bostonem, dzielnicy klasy robotniczej. Już w wieku 14 lat zaciągnął się do Marines, kłamiąc co do daty urodzenia. Wstąpił do korpusu w 1943 roku i zdążył odsłużyć swoje na frontach II wojny światowej, zanim jego rówieśnicy skończyli liceum.
Wracał do miasta, w którym Irlandczycy od pokoleń stali przed prostym wyborem. Imigranci z Zielonej Wyspy doświadczali w Stanach takiej dyskryminacji, że drogi awansu były właściwie dwie.
Można było bowiem pójść do policji albo do mafii. Wielu szło na obie strony naraz, a prohibicja tylko ugruntowała pozycję irlandzkich gangsterów w przemycie i hazardzie.
W Bostonie liczyły się dwa odłamy. Charlestown Mob skupiał braci McLaughlinów, a po drugiej stronie rzeki działała ekipa Jamesa "Buddy'ego" McLeana, znana jako Winter Hill Gang. Nazwa wzięła się od wzgórza w Somerville, choć z czasem zaczęto ją kojarzyć z nazwiskiem nowego szefa.
Wojna o Charlestown i awans na szczyt
Winter został prawą ręką McLeana w momencie, gdy między obiema grupami zaczęła wybuchać wojna. Konflikt McLeana z McLaughlinami przerodził się w serię zabójstw, które przez kilka lat dziesiątkowały obie strony.
Howie podobno maczał palce w eliminacji Edwarda McLaughlina, choć formalnie nigdy mu tego nie udowodniono.
Kiedy zginął sam Buddy McLean, przywództwo nad gangiem przejęli Winter i Joe McDonald. Charlestown Mob był wówczas już rozbity, kolejne pogrzeby pochowały także ambicje McLaughlinów. Howie został pełnoprawnym bossem ekipy ze wzgórza i przez kilkanaście lat dyktował warunki w bostońskim półświatku.
Jego następcą w fotelu szefa miał zostać człowiek, który później stał się legendą amerykańskiej zbrodni. James "Whitey" Bulger pracował dla Wintera, uczył się od niego, a potem przejął cały biznes. Niewiele osób wtedy wiedziało, że Bulger od dawna donosił do FBI.
Ustawione wyścigi
Między 1965 a 1979 rokiem Winter zbił majątek na ustawianiu wyścigów konnych. Kluczową postacią w tym procederze był Anthony Ciulla, który dogadywał się z dżokejami i trenerami. Howie odpowiadał za finansowanie operacji, rozstawiał zakłady u bukmacherów i kontrolował podział wygranych.
Schemat bywał wyrafinowany. Kupowano konia, kazano mu przegrywać kolejne gonitwy, żeby spadł do handicapu, a potem wystawiano go w wyścigu, w którym wszyscy poważni rywale również mieli odpaść z gry. Pojedyncza ustawiona gonitwa potrafiła przynieść 140 tysięcy dolarów czystego zysku.
Federalni dosięgli go na przełomie 1979 i 1980 roku. Akt oskarżenia obejmował ustawianie wyścigów i racketeering, czyli koronny paragraf przeciwko zorganizowanej przestępczości. Sąd wymierzył mu 10 lat więzienia, a głównym świadkiem oskarżenia został właśnie Ciulla.
Odmowa wobec FBI i ostatnie lata
Po wyjściu z celi pod koniec lat 80. przeniósł się do St. Louis, gdzie próbował zaczynać od nowa. Utrzymywał kontakt z Jamesem "Gentleman Kim" Mulveyem, znajomym samego Raymonda L. S. Patriarki, szefa mafii z Nowej Anglii. W 1993 roku znów wpadł w ręce policji, tym razem za handel kokainą.
Wtedy FBI złożyło mu propozycję, jakiej nie odrzuca się w jego świecie zbyt często. Federalni chcieli zeznań przeciwko Whiteyowi Bulgerowi i oferowali w zamian łagodne traktowanie.
Winter wiedział, że jego dawny podwładny od lat współpracuje z biurem jako informator, i mimo to odmówił. Ten gest milczenia kosztował go kolejną dekadę za kratami.
Z więzienia wyszedł w lipcu 2002 roku, osiadł w Millbury i z własnego domu zarządzał nieruchomościami. W 2012 roku, mając ponad 80 lat, znów został zatrzymany za wymuszenia od dwóch osób.
Przyznał się wówczas do winy i dostał dozór administracyjny zamiast więzienia. Umarł w 2020 roku, zabierając ze sobą znaczną część tajemnic bostońskiego półświatka.
Wybór literatury:
-Howie Winter [https://alchetron.com/Howie-Winter]