Bomby i gołębie. Nietypowy pomysł z USA

Podczas II wojny światowej amerykański psycholog B. F. Skinner wpadł na nietypowy pomysł wykorzystania gołębi do naprowadzania bomb na cel. Ptaki miały obserwować obraz wybranego obiektu i dziobać go, a ich ruchy służyłyby do korygowania toru lotu pocisku. Powstały nawet urządzenia pozwalające przetestować to rozwiązanie, jednak ostatecznie wojsko nie zdecydowało się użyć go w walce.

Ilustracja poglądowaIlustracja poglądowa
Źródło zdjęć: © Pexels - darmowy dostęp | Luke Greenwood

Szkolenie gołębi przez B. F. Skinnera

B. F. Skinner zajmował się badaniem zachowania zwierząt, szczególnie ich zdolności do uczenia się poprzez nagrody. Wiedział, że odpowiednio szkolone gołębie potrafią wykonywać określone czynności w zamian za jedzenie.

Postanowił wykorzystać ich dobry wzrok i wyuczone reakcje do stworzenia nietypowego systemu naprowadzania broni.

Pierwsze doświadczenia przeprowadził już w 1940 roku na Uniwersytecie Minnesoty. Gołębia umieszczano w specjalnej uprzęży, która ograniczała ruchy jego ciała, ale pozwalała swobodnie poruszać głową. Odpowiednie jej ustawienie uruchamiało mechanizm przesuwający ptaka w stronę pojemnika z ziarnem.

W ten sposób gołębie uczyły się docierać do pokarmu niezależnie od swojego początkowego położenia. Podczas kolejnych prób Skinner wykorzystywał również modele statków, na których ptaki ćwiczyły rozpoznawanie i śledzenie wskazanych obiektów.

Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej badacz rozwijał swój pomysł pod nazwą Project Pigeon.

Trzy gołębie w przedniej części bomby

Według projektu ptaki miały znajdować się w przedniej części kierowanej bomby. Specjalny układ optyczny wyświetlałby im obraz terenu, a każdy gołąb otrzymałby osobną komorę z ekranem, w który mógł dziobać.

Zadanie ptaków polegało na śledzeniu wskazanego wcześniej celu. Gdy jego obraz przesuwał się na ekranie, gołąb miał podążać za nim dziobem, a urządzenie wykorzystywałoby te ruchy do korygowania kierunku lotu.

Cały system opierał się na reakcjach wyuczonych podczas szkolenia.

Skinner zaproponował również rozwiązanie wykorzystujące jednocześnie trzy gołębie. O kierunku lotu miały decydować wskazania większości, co pozwalało ograniczyć wpływ ewentualnej pomyłki jednego z ptaków.

Inżynierowie firmy General Mills przygotowali nawet symulator umożliwiający sprawdzenie działania takiego układu.

Testy i zakończenie Project Pigeon

W 1943 roku przeprowadzono pokaz, podczas którego trzy gołębie sterowały symulatorem śledzącym poruszający się cel. Wyniki były obiecujące, ponieważ ptaki potrafiły utrzymywać urządzenie skierowane na odpowiedni obiekt.

Test odbywał się jednak w kontrolowanych warunkach, a nie podczas rzeczywistego lotu bomby.

Mimo osiągniętych rezultatów wojskowi podchodzili do pomysłu Skinnera z dużą rezerwą. W 1944 roku zdecydowano o przerwaniu prac, uznając, że dalsze rozwijanie projektu mogłoby opóźnić inne przedsięwzięcia, mające większe szanse na szybkie zastosowanie bojowe.

Do koncepcji powrócono jeszcze po zakończeniu wojny. W 1948 roku amerykańska marynarka wojenna wznowiła badania pod nazwą Orcon, pochodzącą od angielskiego określenia "organic control".

Program prowadzono do 1953 roku, kiedy ostatecznie z niego zrezygnowano na rzecz rozwijających się elektronicznych systemów naprowadzania.

Wybrane dla Ciebie