Albert Battel – prawnik w służbie Wehrmachtu
Albert Battel pochodził z Wrocławia i z wykształcenia był prawnikiem. W czasie II wojny światowej służył jako oficer rezerwy Wehrmachtu, a w 1942 roku pełnił funkcję adiutanta komendanta wojskowego w Przemyślu. Miał wówczas 51 lat.
Jego życiorys był pełen sprzeczności. Od 1933 roku należał do nazistowskiej partii NSDAP, ale jednocześnie utrzymywał kontakty z Żydami, co wzbudzało podejrzenia niemieckich urzędników. Jeszcze przed wojną naraził się władzom, udzielając pożyczki żydowskiemu koledze.
Podczas służby w Przemyślu otrzymał nawet naganę za podanie ręki przewodniczącemu Judenratu, czyli żydowskiej rady działającej pod kontrolą okupantów.
Niedługo później stanął wobec znacznie poważniejszego problemu, gdy SS przystąpiło do przygotowań do deportacji mieszkańców getta, wśród których znajdowali się ludzie pracujący dla niemieckiego wojska.
Zablokowanie mostu na Sanie
Major Max Liedtke i jego adiutant sprzeciwili się planom wywiezienia żydowskich robotników zatrudnionych przez Wehrmacht. Z punktu widzenia dowództwa wojskowego byli oni potrzebni do utrzymania produkcji oraz zaopatrzenia zaplecza frontu. Właśnie koniecznością zachowania tej przymusowej siły roboczej uzasadniano opór wobec działań SS.
26 lipca 1942 roku żołnierze Wehrmachtu zajęli most na Sanie, aby uniemożliwić przejazd funkcjonariuszom SS. Kiedy nadjechała ich kolumna, wartownicy zatrzymali pojazdy i zagrozili otwarciem ognia. Esesmani nie zdecydowali się sforsować blokady.
W tym samym czasie Battel rozpoczął wywożenie żydowskich pracowników z getta przy użyciu wojskowych ciężarówek. Początkowo napotkał opór również przy jego bramie, gdzie nie chciano przepuścić pojazdów.
Oficer zagroził sprowadzeniem żołnierzy i wymuszeniem przejazdu, po czym ostatecznie pozwolono mu wjechać do środka.
Ratowanie Żydów i dochodzenie SS
Osoby wywiezione przez Battela znalazły schronienie na terenie zajmowanym przez Wehrmacht, m.in. w budynkach komendantury. Dzięki temu uniknęły deportacji, która groziła pozostałym mieszkańcom przemyskiego getta.
Akcja niemieckich oficerów nie powstrzymała jednak całej operacji. Wywózki trwały nadal, a transporty z Przemyśla kierowano do obozu zagłady w Bełżcu. Ochroną udało się objąć jedynie część zagrożonych ludzi.
Postępowanie Battela zwróciło uwagę SS, które rozpoczęło przeciwko niemu tajne dochodzenie. Sprawą zainteresował się osobiście Heinrich Himmler, planujący doprowadzić do aresztowania oficera po zakończeniu wojny. Battel nie wiedział o tych zamiarach.
Po wojnie zamieszkał w Niemczech Zachodnich, gdzie próbował powrócić do wykonywania zawodu prawnika. Odmówiono mu jednak z powodu wcześniejszej przynależności do NSDAP.
Albert Battel zmarł w 1952 roku. W 1981 roku izraelski instytut Yad Vashem pośmiertnie przyznał mu tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata za pomoc udzieloną Żydom podczas okupacji.