Był niewidomy, ale ruszył do walki. Tak zginął król Czech

Jan Luksemburski nie widział już pola bitwy, ale 26 sierpnia 1346 roku stanął do walki przeciw Anglikom pod Crécy. Według kronikarza Jeana Froissarta król Czech poprosił swoich rycerzy, aby poprowadzili go do przeciwnika. Towarzysze mieli związać wodze koni i razem ruszyć do natarcia. Żaden z nich nie wrócił żywy.

Jan Luksemburski pod Crécy. Fragment obrazu Viktora Barvitiusa z 1860 roku.Jan Luksemburski pod Crécy. Fragment obrazu Viktora Barvitiusa z 1860 roku.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | Viktor Barvitius

Król Czech i sprzymierzeniec Francji

Jan Luksemburski był synem cesarza Henryka VII. W 1310 roku poślubił Elżbietę Przemyślidkę i zdobył czeski tron. W kolejnych latach angażował się w sprawy polityczne znacznie wykraczające poza granice swojego królestwa.

Silne związki z Francją wynikały z jego wychowania oraz kontaktów rodzinnych i dynastycznych. Jan często podróżował między europejskimi dworami, uczestniczył w sporach i poszukiwał nowych sojuszy.

Prowadził również politykę wymierzoną w interesy Polski. Roszcząc sobie prawa do polskiej korony, podporządkował sobie część książąt śląskich.

Dopiero w 1335 roku, podczas zjazdu w Wyszehradzie, zrzekł się pretensji do tronu w porozumieniu z Kazimierzem Wielkim, otrzymując w zamian znaczną sumę pieniędzy.

Z czasem Jan utracił wzrok, lecz nadal pozostawał aktywny politycznie. W latach 40. XIV wieku współpracował z synem Karolem, zabiegając o wzmocnienie pozycji Luksemburgów w cesarstwie.

Krótko przed bitwą pod Crécy Karola wybrano królem rzymskim. Nie miał jeszcze wówczas tytułu cesarskiego.

Bitwa w północnej Francji

Pod Crécy wojska Filipa VI, wspierane przez sojuszników, starły się z armią angielskiego króla Edwarda III. Była to jedna z najważniejszych bitew pierwszego okresu wojny stuletniej.

Francuzi dysponowali przewagą liczebną, ale nie potrafili jej wykorzystać. Atakujące oddziały ponosiły duże straty, m.in. wskutek ostrzału angielskich łuczników. Walka rozpoczęła się po południu i stopniowo przybierała niekorzystny obrót dla armii Filipa.

Wśród jego sojuszników znajdowali się Jan Luksemburski i Karol. Niewidomy król Czech musiał polegać na wiadomościach otrzymywanych od otoczenia. Nie mógł samodzielnie ocenić ukształtowania terenu ani położenia nieprzyjaciela, a w walce potrzebował ludzi prowadzących jego konia.

Opowieść o związanych wodzach

Najbardziej znaną relację o ostatnich chwilach Jana pozostawił Jean Froissart. Według kronikarza władca najpierw zapytał o syna, a następnie zwrócił się do rycerzy z prośbą, aby umożliwili mu zadanie przeciwnikowi choć jednego ciosu.

Towarzysze mieli związać wodze koni, aby podczas szarży nie rozdzielić się w tłoku. Następnego dnia odnaleziono ich martwych wokół króla, nadal połączonych końskimi wodzami.

Opowieść Froissarta nie jest jednak szczegółowym zapisem wydarzeń sporządzonym na polu bitwy. Średniowieczni kronikarze często przedstawiali śmierć wybitnych rycerzy jako przykład odwagi i wierności honorowemu kodeksowi. Nie można dziś potwierdzić każdego gestu ani słów przypisywanych Janowi.

Dotyczy to również słynnego powiedzenia, że król Czech nie ucieknie z pola walki. Nie ma pewności, czy Jan rzeczywiście wypowiedział takie zdanie.

Nie wiadomo też, czy ruszając do ostatniego starcia, świadomie szukał śmierci.

Poległy monarcha i ocalały następca

Jan Luksemburski poległ pod Crécy w wieku pięćdziesięciu lat. Śmierć króla jest dobrze poświadczonym faktem, choć szczegóły jego ostatniego ataku pozostają niepewne.

Karol przeżył bitwę i zdołał opuścić pole walki. Historyczka Eva Doležalová zwracała uwagę, że Jan troszczył się o bezpieczeństwo syna. Jego utrata zagroziłaby sukcesji oraz politycznej pozycji dynastii, o którą Luksemburgowie zabiegali przez poprzednie lata.

Froissart nie potrafił wskazać dokładnie, którędy Karol wydostał się z pola bitwy. Wiadomo natomiast, że po śmierci ojca objął tron czeski. W 1355 roku został koronowany na cesarza jako Karol IV.

Wybrane dla Ciebie