Kazał zamordować brata. Tak chciał wymazać go z historii

Pod koniec 211 roku rzymski cesarz Karakalla doprowadził do zabójstwa swojego młodszego brata Gety, z którym miał wspólnie rządzić imperium. Według historyka Kasjusza Diona przygotował zasadzkę w komnatach ich matki, Julii Domny, pod pozorem rodzinnego pojednania. Geta miał umrzeć w jej ramionach, a samą cesarzową zraniono podczas ataku. Karakalla pozostał jedynym władcą, po czym rozpoczął prześladowania ludzi związanych z bratem.

Rodzina Sewerów na tondzie z około 200 roku. Twarz Gety została zatarta po jego śmierci.Rodzina Sewerów na tondzie z około 200 roku. Twarz Gety została zatarta po jego śmierci.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | José Luiz Bernardes Ribeiro

Dwaj następcy jednego cesarza

Karakalla i Geta byli synami Septymiusza Sewera, założyciela dynastii, która objęła władzę nad Rzymem pod koniec II wieku. Ojciec stopniowo przygotowywał ich do wspólnego panowania, nadając obu godność cesarską. Starszy Karakalla otrzymał ją wcześniej i zajmował silniejszą pozycję.

Sewer pochodził z Leptis Magna w Afryce Północnej, natomiast jego żona Julia Domna wywodziła się z syryjskiej Emesy. Rodzina cesarska była związana z elitami prowincji, które odgrywały coraz większą rolę w wojsku i administracji imperium.

Po śmierci ojca w Brytanii, w lutym 211 roku, bracia przejęli wspólnie rządy. Od początku trudno było im jednak ze sobą współpracować. Herodian pisał, że spierali się o nominacje urzędnicze, otaczali odmiennymi doradcami i podejrzewali wzajemnie o przygotowywanie zamachów.

Każdy z cesarzy miał własnych stronników oraz ludzi odpowiedzialnych za jego bezpieczeństwo. Julia Domna próbowała łagodzić konflikt, ale żaden z synów nie zamierzał dobrowolnie ustąpić drugiemu miejsca.

Pojednanie jako pułapka

Według Kasjusza Diona Karakalla postanowił wykorzystać matkę, aby zwabić Getę na spotkanie bez silnej ochrony. Miał przekonać Julię, że bracia chcą porozmawiać o zakończeniu konfliktu. W cesarskich apartamentach czekali jednak przygotowani do ataku centurionowie.

Kiedy Geta znalazł się w pomieszczeniu, żołnierze rzucili się na niego z bronią. Dion opisywał, że młodszy cesarz szukał schronienia w objęciach matki. Julia została zabrudzona krwią syna i odniosła ranę ręki.

Podobny obraz zabójstwa pozostawił Herodian, który również umieścił śmierć Gety w ramionach matki. Jego zachowany tekst jest jednak częściowo uszkodzony, dlatego nie wszystkie szczegóły można porównać z relacją Diona.

Obaj historycy pisali stosunkowo niedługo po wydarzeniach, lecz ich opisy miały również literacki charakter. Samo zabójstwo Gety z inicjatywy Karakalli nie budzi wątpliwości. Nie sposób natomiast potwierdzić każdego gestu i słowa przypisanego uczestnikom spotkania.

Poparcie obozu pretorianów

Po śmierci brata Karakalla udał się do obozu gwardii pretoriańskiej. Przekonywał żołnierzy, że ocalał z zamachu przygotowanego przez Getę. Zamierzał przedstawić zabójstwo współwładcy jako działanie podjęte w obronie własnego życia.

Władca zabiegał również o lojalność wojska obietnicami pieniędzy i większych świadczeń. O hojnych zapowiedziach wspominali zarówno Herodian, jak i Kasjusz Dion. Poparcie pretorianów zapewniło Karakalli siłę potrzebną do utrzymania jedynowładztwa.

Rozpoczęły się represje wobec osób łączonych ze zmarłym cesarzem. Ginęli jego zwolennicy i ludzie uznani za politycznie niebezpiecznych. Starożytni autorzy podawali bardzo wysokie liczby ofiar, ale nie dysponujemy dokumentacją pozwalającą je zweryfikować.

Według Diona Karakalla kontrolował także zachowanie Julii Domny. Matka obu cesarzy nie mogła otwarcie opłakiwać Gety, ponieważ jej żałoba mogłaby zostać uznana za sprzeciw wobec panującego syna.

Usuwanie imienia i twarzy

Zabójstwo Gety pociągnęło za sobą próbę usunięcia go z publicznej pamięci. Jego imię wykuwano z inskrypcji, a portrety niszczono lub przerabiano. Działania tego rodzaju historycy określają dziś terminem damnatio memoriae, oznaczającym potępienie pamięci.

Ingerencje nie zawsze były staranne. Zdarzało się, że po usuniętym imieniu pozostawała pusta przestrzeń, a zniszczona część wizerunku nadal zdradzała pierwotną obecność Gety.

Wyjątkowym świadectwem jest malowane na drewnie tondo z Egiptu, datowane na około 200 rok. Przedstawia Septymiusza Sewera, Julię Domnę i Karakallę. W miejscu zajmowanym pierwotnie przez twarz Gety widnieje wyraźne zatarcie. Obraz znajduje się obecnie w Berlinie.

Julia Domna nadal przebywała na dworze Karakalli i zajmowała się m.in. cesarską korespondencją. Przeżyła młodszego syna o kilka lat. Zmarła w 217 roku, po otrzymaniu wiadomości o śmierci Karakalli.

Wybrane dla Ciebie