Udawali głosy zabitych żołnierzy. Tak USA walczyło z Vietkongiem

Amerykanie chcieli, by żołnierze Vietkongu uwierzyli, że przemawiają do nich polegli towarzysze. Nocą odtwarzali nagrania pełne płaczu, zawodzenia i wezwań do porzucenia walki. Czasem jednak zamiast przestraszyć przeciwnika, ściągali na siebie jego ogień. Co wiemy o tej pomysłowej taktyce?

Żołnierz podłącza magnetofon do głośnika, Wietnam, 1967 rok Żołnierz podłącza magnetofon do głośnika, Wietnam, 1967 rok
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Alfred Batungbacal, U.S. Army

Dlaczego właśnie głosy zmarłych?

Pomysł oparto na obecnym w wietnamskiej kulturze wierzeniu, że dusza człowieka, który umarł daleko od domu i nie został właściwie pochowany, może nie zaznać spokoju. Dla walczących żołnierzy śmierć oznaczała wówczas groźbę wiecznej tułaczki i niedopełnienia obowiązków wobec rodziny oraz przodków.

Te obawy zamierzali wykorzystać amerykańscy specjaliści od wojny psychologicznej. Akcja "Wandering Soul", czyli "Błąkająca się dusza", była skierowana przeciwko Vietkongowi i armii Wietnamu Północnego. Nagrania łączono z apelami o porzucenie walki i przejście na stronę władz Wietnamu Południowego.

Do przygotowania taśm zaangażowano wietnamskich wykonawców. Ich głosy przetwarzano, dodając pogłos, a następnie łączono z muzyką pogrzebową, płaczem i niepokojącymi odgłosami. Przy nagraniach i ich rozpowszechnianiu pracował m.in. amerykański 6. Batalion Operacji Psychologicznych.

Niniejszy tekst powstał na podstawie najnowszej książki Geoffreya Wawro "Wojna w Wietnamie. Historia militarna" (Wydawnictwo Rebis, Poznań 2026).

Ojciec, który nie wrócił do domu

Na około czterominutowym nagraniu, znanym dziś jako "Ghost Tape Number 10", dzieci wołają ojca. Męski głos odpowiada, że wrócił, choć już nie żyje. Żałuje przyłączenia się do Vietkongu i zwraca się do dawnych towarzyszy. Przekonuje ich, by porzucili walkę, póki mogą jeszcze wrócić do rodzin.

Strach przed losem zmarłego miał się tu łączyć z tęsknotą za bliskimi. Żołnierz słuchający taśmy miał usłyszeć przestrogę przed śmiercią, ale też obietnicę, że dla niego nie jest jeszcze za późno.

Instrukcja 6. Batalionu z 24 czerwca 1968 roku opisuje taśmę przeznaczoną dla Vietkongu i wojsk północnowietnamskich. Na jej pudełku umieszczono zalecenie, by odtwarzać ją wyłącznie nocą. Nagrania puszczano przez głośniki ze śmigłowców, samolotów i łodzi, a także ze stanowisk na lądzie.

Kiedy przeciwnik rozpoznaje podstęp

Chad Spawr, weteran 6. Batalionu, wspominał nocne emisje z głośnika zawieszonego na drzewie w pobliżu wsi. Z początku w odpowiedzi padały pojedyncze strzały. Podczas późniejszej akcji ostrzał stał się jednak tak celny, że Amerykanie musieli przerwać nadawanie i się wycofać.

Ostrzał bywał też zamierzonym skutkiem emisji. Lotnik amerykańskiej marynarki wojennej, którego relację zebrał badacz Herbert A. Friedman, opowiadał o używaniu nagrań do sprowokowania przeciwnika. Strzelający żołnierze Vietkongu zdradzali swoje stanowiska. Do ataku mogły wtedy przystąpić uzbrojone śmigłowce.

Zdarzało się również, że taśmy budziły lęk po tej samej stronie frontu. Były dowódca 6. Batalionu Raymond Deitch wspominał o ograniczaniu emisji w pobliżu wojsk południowowietnamskich, ponieważ nagrania straszyły także sojuszników. Spawr opisywał podobne reakcje mieszkańców wsi i członków sprzymierzonej milicji.

Nie wiadomo, ilu żołnierzy rzeczywiście poddało się pod wpływem tych nagrań. Opowieści o przestraszonych słuchaczach nie dowodzą, że taśmy wywoływały masowe dezercje. Podpułkownik William J. Beck, dowodzący 4. Grupą Operacji Psychologicznych w latach 1967-1968, krytykował podobne metody. W raporcie przytoczonym przez Friedmana zarzucał ich autorom pogoń za szybkim, spektakularnym wynikiem i ostrzegał przed utratą wiarygodności propagandy.

Źródło

Niniejszy tekst powstał na podstawie najnowszej książki Geoffreya Wawro "Wojna w Wietnamie. Historia militarna" (Wydawnictwo Rebis, Poznań 2026).

Okładka książki "Wojna w Wietnamie.Historia militarna" (wyd. Rebis, Poznań 2026) © Licencjodawca

Książkę można zamówić w wielu księgarniach, w tym w empiku pod tym linkiem.

Wybrane dla Ciebie