CIA przygotowało niezwykły podstęp. Iran dał się ograć

Film "Argo" miał własne studio, reklamę i ludzi podających się za jego realizatorów. Nie planowano jednak żadnych zdjęć ani premiery, ponieważ cała produkcja była przykrywką amerykańskiego wywiadu. W styczniu 1980 roku pomogła ona wywieźć z Iranu sześcioro pracowników ambasady USA, których przez wiele tygodni ukrywali kanadyjscy dyplomaci.

Sześcioro Amerykanów ewakuowanych z Iranu na konferencji w Departamencie Stanu, 2 lutego 1980 r.Sześcioro Amerykanów ewakuowanych z Iranu na konferencji w Departamencie Stanu, 2 lutego 1980 r.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 2.0 | IIP Photo Archive

Sześcioro ludzi poza ambasadą

4 listopada 1979 roku irańscy radykałowie zajęli ambasadę Stanów Zjednoczonych w Teheranie. Sześciorgu Amerykanom udało się uniknąć schwytania, ale pozostali w mieście, gdzie ujawnienie ich tożsamości mogło skończyć się uwięzieniem.

Pomogli im ambasador Kanady Ken Taylor i jego żona Pat oraz dyplomata John Sheardown z żoną Zeną. Ukrywanych Amerykanów rozmieszczono w prywatnych domach, zamiast gromadzić wszystkich w budynku kanadyjskiej ambasady.

Takie rozwiązanie miało zmniejszyć ryzyko zwrócenia uwagi na grupę.

Kanadyjski rząd zgodził się na udzielenie schronienia, wiedząc, że narazi to własny personel. Wśród uciekinierów byli Robert Anders, Joseph i Kathleen Staffordowie, Mark i Cora Lijekowie oraz Lee Schatz. Ten ostatni początkowo korzystał z pomocy szwedzkiej.

Sytuacja stawała się jednak coraz trudniejsza. Informacje o nieujętych Amerykanach zaczęły docierać do dziennikarzy, a Kanada przygotowywała ograniczenie pracy swojej placówki i wyjazd personelu.

Trzeba było znaleźć sposób, by cała szóstka mogła bezpiecznie opuścić Iran.

Studio Six przygotowuje produkcję

Zadanie opracowania planu otrzymał Tony Mendez, specjalista CIA od dokumentów, kamuflażu i ewakuowania ludzi z niebezpiecznych krajów. Zaproponował, aby Amerykanie udawali kanadyjską ekipę filmową, która przyjechała do Iranu szukać plenerów do produkcji science fiction.

W przygotowaniach pomógł mu hollywoodzki charakteryzator John Chambers. Wspólnie stworzono fikcyjną firmę Studio Six Productions. Miała biuro, wizytówki, numer telefonu oraz ogłoszenie reklamujące film, dzięki czemu w razie sprawdzania można było potwierdzić jej rzekomą działalność.

Za podstawę wykorzystano istniejący wcześniej projekt ekranizacji powieści "Lord of Light", do którego rysunki przygotowywał Jack Kirby. Fikcyjną produkcję nazwano "Argo". Przedstawiona w materiałach sceneria pomagała uzasadnić, dlaczego ekipa miałaby szukać odpowiednich miejsc właśnie w Iranie.

Paszporty i próba nowej roli

Kanada zgodziła się wydać paszporty dla całej szóstki. Dokumenty dostarczano do Teheranu drogą dyplomatyczną, a plan wymagał ścisłej współpracy obu rządów oraz ludzi obecnych na miejscu. Samo przebranie uciekinierów nie wystarczało do przejścia granicy.

Trzeba było również poznać zasady odprawy na lotnisku. Wyjeżdżający Kanadyjczycy obserwowali kontrole, a specjaliści CIA sprawdzali, jakie dokumenty może zażądać irańska straż graniczna. Przygotowywano odpowiedzi na pytania o cel pobytu i planowany film.

Podczas kontroli dokumentów zauważono nawet błąd w dacie wizy. Należało go poprawić, zanim cała grupa pojawi się na lotnisku. Najmniejsza sprzeczność w paszporcie mogła przecież zwrócić uwagę na ludzi udających kogoś innego.

25 stycznia do Teheranu przybyli Mendez i drugi oficer CIA. Przez kolejne dni przygotowywali Amerykanów do odgrywania nowych ról. Jeden z kanadyjskich dyplomatów przeprowadził nawet próbne przesłuchanie, sprawdzając, czy potrafią odpowiedzieć na pytania, które mogły paść podczas kontroli.

Zwykły lot i późniejsze ujawnienie

28 stycznia 1980 roku cała szóstka pojawiła się na lotnisku Mehrabad. Kontrolę przeszła bez rozpoznania prawdziwej tożsamości uczestników wyprawy. Lot Swissair opóźnił się z przyczyn technicznych, przez co podróżni musieli dłużej czekać na odlot.

Ostatecznie samolot wystartował, a Amerykanie znaleźli się poza zasięgiem irańskich władz. Wkrótce prasa opisała rolę kanadyjskich dyplomatów. W Stanach Zjednoczonych organizowano wydarzenia, podczas których dziękowano Kanadzie za pomoc.

Udział CIA przez lata pozostawał znacznie mniej znany. Agencja ujawniła swoją rolę oficjalnie dopiero w 1997 roku, podczas obchodów pięćdziesięciolecia istnienia. Mendez opisał później operację we własnej relacji, a materiały związane ze Studio Six trafiły do muzealnych zbiorów CIA.

Wybrane dla Ciebie