Komedia przedmiotem konfliktu
"Wywiad ze Słońcem Narodu" był satyrą polityczną z Jamesem Franco i Sethem Rogenem w rolach głównych. Opowiadał o prezenterze telewizyjnym i jego producencie, którzy wyjeżdżają do Korei Północnej. CIA powierza im zadanie zabicia Kim Dzong Una podczas przygotowywanego wywiadu.
Północnokoreańskie władze potępiały film jeszcze przed premierą. Sprzeciw wobec sposobu przedstawienia przywódcy narastał równolegle z przygotowaniami do dystrybucji. Samo wcześniejsze oburzenie Pjongjangu nie przesądzało jednak, kto później przeprowadził cyberatak.
24 listopada 2014 roku na komputerach Sony Pictures Entertainment wyświetlił się komunikat grupy nazywającej się Guardians of Peace. Sprawcy twierdzili, że zdobyli firmowe informacje, i grozili ich publikacją. Studio musiało odłączyć swoją sieć, co poważnie utrudniło codzienną pracę.
Atak dotknął bezpośrednio Sony Pictures Entertainment, a nie wszystkich przedsiębiorstw należących do koncernu Sony. Jego skutki wykraczały jednak poza dział informatyczny. Zagrożone były dokumenty biznesowe, korespondencja i prywatne informacje pracowników.
Kradzież połączona z niszczeniem
Hakerzy nie poprzestali na kopiowaniu danych. Według FBI wykorzystali również szkodliwe oprogramowanie, które niszczyło zawartość tysięcy komputerów i utrudniało przywrócenie ich do normalnego działania. Pracownicy tracili dostęp do urządzeń potrzebnych im do wykonywania obowiązków.
Równocześnie do internetu zaczęły trafiać wewnętrzne materiały studia, w tym poufna korespondencja. Problem nie sprowadzał się więc do naprawy sprzętu i odzyskania dokumentów. Raz opublikowanych rozmów i prywatnych informacji nie dało się ponownie uczynić poufnymi.
19 grudnia FBI oficjalnie przypisało atak władzom Korei Północnej. Amerykańscy śledczy wskazywali na podobieństwa wykorzystywanego oprogramowania oraz powiązania infrastruktury sieciowej z wcześniejszymi działaniami. Nie ujawnili jednak wszystkich danych, na których oparli ocenę, tłumacząc to ochroną źródeł i metod dochodzenia.
Były to ustalenia przedstawione przez amerykańskie służby, nie rezultat jawnego procesu sądowego rozstrzygającego wszystkie okoliczności włamania. Publiczna dyskusja o sprawcach toczyła się tymczasem w atmosferze coraz większego napięcia wokół filmowej premiery.
Wycofana szeroka premiera
Sprawcy zaczęli kierować groźby również pod adresem kin planujących wyświetlanie komedii. W komunikatach pojawiły się nawiązania do zamachów z 11 września 2001 roku. Choć same wiadomości nie dowodziły zdolności do przeprowadzenia ataku, wywołały poważne obawy.
Duże sieci kinowe rezygnowały z pokazów, a 17 grudnia Sony odwołało szeroką premierę zaplanowaną na Boże Narodzenie. Decyzja nie oznaczała, że film nigdy wcześniej nie został pokazany. Uroczysta premiera w Los Angeles odbyła się już 11 grudnia.
Wycofanie dystrybucji spotkało się z krytyką. Prezydent Barack Obama uznał decyzję Sony za błąd, a część niezależnych kin deklarowała gotowość pokazania komedii mimo gróźb. Rozpoczęły się rozmowy o tym, czy można zorganizować premiery poza największymi sieciami.
W dyskusji o filmie łatwo było zapomnieć o pracownikach studia, których dane ujawniono podczas włamania. To oni odczuwali skutki cyberataku niezależnie od tego, czy komedia ostatecznie trafi na ekrany.
Powrót w innej skali
Sony zmieniło decyzję i zgodziło się na ograniczoną dystrybucję. 25 grudnia film wszedł do kilkuset niezależnych kin, a nie do około trzech tysięcy sal przewidzianych pierwotnie. Świąteczna data została zachowana, lecz skala premiery wyglądała zupełnie inaczej.
Dla niezależnych kin była to okazja do pokazania produkcji, z której zrezygnowali najwięksi operatorzy. Dla Sony oznaczała zaś możliwość dotarcia do publiczności mimo wcześniejszych gróźb i gwałtownie zmienionych planów. Ostatecznie "Wywiad ze Słońcem Narodu" zadebiutował w Boże Narodzenie zarówno na wybranych ekranach kinowych, jak i w usługach cyfrowych.