Dwaj wykonawcy na okładce
Milli Vanilli powstało w Monachium z inicjatywy Franka Fariana, producenta muzycznego, który miał już na koncie sukcesy w branży rozrywkowej. Twarzami nowego projektu zostali pochodzący z Niemiec Rob Pilatus oraz urodzony we Francji Fab Morvan.
Obaj świetnie prezentowali się przed kamerami i na scenie, ale ich rola w zespole różniła się od tego, co wyobrażali sobie fani. Podczas występów poruszali ustami do wcześniej przygotowanych nagrań. Partie wokalne wykonywali za nich muzycy studyjni, wśród których znaleźli się m.in. Brad Howell, John Davis i raper Charles Shaw.
Publiczność nie wiedziała jednak, kto naprawdę śpiewa popularne przeboje. Na okładkach płyt i w teledyskach pojawiali się Pilatus i Morvan, dlatego słuchacze przypisywali im głosy słyszane w nagraniach.
W 1988 roku na rynku europejskim ukazał się album "All or Nothing". Rok później w Stanach Zjednoczonych wydano "Girl You Know It's True", który przyniósł duetowi ogromną popularność.
Płyta przez osiem tygodni zajmowała pierwsze miejsce na amerykańskiej liście Billboard 200. Na szczyt zestawienia singli Billboard Hot 100 dotarły aż trzy utwory: "Baby Don't Forget My Number", "Girl I'm Gonna Miss You" oraz "Blame It on the Rain".
Awaria, która nie zakończyła kariery
W lipcu 1989 roku Milli Vanilli występowało w parku rozrywki Lake Compounce w stanie Connecticut. Podczas wykonywania przeboju "Girl You Know It's True" doszło do awarii odtwarzanego nagrania.
Fragment piosenki zaczął się wielokrotnie powtarzać, podczas gdy Pilatus i Morvan nadal poruszali się na scenie. W końcu obaj przerwali występ i zeszli z estrady.
Wpadka pokazała, że duet nie śpiewał na żywo, ale nie ujawniła jeszcze całej prawdy. Korzystanie z playbacku podczas widowisk muzycznych nie było wówczas niczym niezwykłym.
W przypadku Milli Vanilli problem sięgał jednak znacznie dalej, ponieważ Pilatus i Morvan nie wykonali również partii wokalnych na swoich płytach.
Mimo incydentu w Connecticut popularność zespołu nie zmalała. Duet nadal zdobywał nagrody i sprzedawał ogromne liczby płyt.
W lutym 1990 roku otrzymał Grammy dla najlepszego nowego artysty, a wcześniej został również wyróżniony podczas gali American Music Awards.
Producent ujawnia tajemnicę
Sytuacja zmieniła się w listopadzie 1990 roku, kiedy doszło do konfliktu między muzykami a Frankiem Farianem. Pilatus i Morvan chcieli samodzielnie zaśpiewać na kolejnym albumie. Producent nie zgodził się jednak na takie rozwiązanie.
14 listopada podczas konferencji prasowej w Monachium Farian ogłosił zakończenie współpracy z duetem. Ujawnił przy tym, że głosy słyszane na płytach Milli Vanilli należały do innych wykonawców.
Wiadomość wywołała skandal. Pilatus i Morvan potwierdzili później, że nie śpiewali na swoich przebojowych albumach. W jednej chwili popularny duet znalazł się w centrum ogromnego zainteresowania mediów.
Konsekwencje przyszły szybko. Już 19 listopada Amerykańska Akademia Fonograficzna odebrała Milli Vanilli nagrodę Grammy, którą przyznano kilka miesięcy wcześniej.
Wytwórnia Arista wycofała amerykański album z katalogu, a stacje radiowe zaczęły usuwać piosenki zespołu ze swoich programów.
Następnego dnia Pilatus i Morvan zorganizowali spotkanie z dziennikarzami w Los Angeles. Przeprosili fanów i próbowali udowodnić, że potrafią śpiewać. Najpierw zaprezentowali nagranie własnego wokalu, a później zaśpiewali i zarapowali przed zgromadzoną prasą.
Próby powrotu
Po ujawnieniu oszustwa Frank Farian postanowił kontynuować projekt, ale już bez Pilatusa i Morvana. W 1991 roku pod nazwą The Real Milli Vanilli ukazał się album "The Moment of Truth", nagrany z udziałem muzyków, których głosy wcześniej można było usłyszeć w największych przebojach duetu.
Pilatus i Morvan również nie zamierzali całkowicie rezygnować z kariery muzycznej. Rozpoczęli działalność pod nazwą Rob & Fab i w 1993 roku wydali własną płytę. Tym razem wykonywali utwory swoimi głosami, ale nie udało im się powtórzyć wcześniejszego sukcesu komercyjnego.
Życie Roba Pilatusa potoczyło się tragicznie. Muzyk zmagał się z uzależnieniem i problemami z prawem. Zmarł w 1998 roku, zanim planowany wspólnie z Farianem powrót Milli Vanilli doprowadził do wydania kolejnego albumu.
Fab Morvan kontynuował działalność artystyczną i zaczął nagrywać utwory wykonywane własnym głosem. Po latach wrócił również do wydarzeń, które zakończyły karierę słynnego duetu.
W 2023 roku premierę miał film dokumentalny "Milli Vanilli", poświęcony historii zespołu i kulisom muzycznego oszustwa. W produkcji przedstawiono nie tylko wspomnienia Morvana, ale również perspektywę osób, które pracowały przy nagrywaniu przebojów.