Komputer z 1966 roku udawał terapeutę. Ludzie mu się zwierzali

W styczniu 1966 r. Joseph Weizenbaum opisał ELIZĘ, program pozwalający prowadzić tekstową rozmowę z komputerem. Najbardziej znany scenariusz naśladował psychoterapeutę, a reakcje użytkowników zaskoczyły autora: część rozmówców przypisywała maszynie zrozumienie, którego jej mechanizm nie zapewniał.

Joseph Weizenbaum w biuletynie Rochester Institute of Technology z 1982 r.Joseph Weizenbaum w biuletynie Rochester Institute of Technology z 1982 r.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | Rochester Institute of Technology; fotograf niepodany

Rozmowa z komputerem

Weizenbaum pracował w Massachusetts Institute of Technology, gdzie rozwijał narzędzia przetwarzania informacji. ELIZA działała w środowisku Project MAC, umożliwiającym wielu osobom korzystanie z centralnego komputera w systemie podziału czasu.

Pierwotną implementację napisano w MAD-SLIP dla maszyny IBM 7094. Użytkownik nie potrzebował własnego komputera osobistego: komunikował się z dużym systemem przez oddalony terminal wyposażony w klawiaturę i urządzenie drukujące.

Rozmowa polegała na wpisaniu wypowiedzi, po której program przygotowywał odpowiedź. Była to wymiana tekstu, a nie rozpoznawanie głosu czy kontakt z postacią pokazywaną na ekranie.

Nazwa odsyłała do Elizy Doolittle z "Pigmaliona", znanej także z musicalu "My Fair Lady". Możliwość zmieniania językowego zachowania programu kojarzyła się autorowi z nauką sposobu mówienia przez bohaterkę.

Zasady układania odpowiedzi

ELIZA przeszukiwała wypowiedź w poszukiwaniu słów kluczowych. Przypisane im priorytety pomagały wybierać fragment, na którym miała oprzeć dalszą odpowiedź, zamiast analizować wszystkie słowa jednakowo.

Następnie stosowała reguły rozdzielania zdania i ponownego składania jego elementów. Mogła zmieniać zaimki, przejmować część wypowiedzi użytkownika i umieszczać ją w konstrukcji pytającej.

Gdy nie znajdowała odpowiedniego słowa, korzystała z bardziej ogólnych reakcji lub wcześniej zachowanego materiału. Zasady dawały możliwość podtrzymywania wymiany, choć nie tworzyły pełnej wiedzy o sytuacji życiowej rozmówcy.

Sam mechanizm oddzielono od skryptu, czyli zestawu wzorców i odpowiedzi właściwych danemu rodzajowi rozmowy. Zmiana skryptu pozwalała zmieniać zachowanie ELIZY; tekst wpisany przez użytkownika nie przebudowywał samodzielnie jej reguł.

Terapeuta

Najbardziej rozpoznawalny skrypt, DOCTOR, nawiązywał do sposobu rozmowy kojarzonego z terapią Carla Rogersa. Program kierował uwagę z powrotem na rozmówcę, zachęcając do rozwijania jego własnych wypowiedzi.

Weizenbaum wyjaśniał, że taka rola pozwalała ograniczyć potrzebę posiadania wiedzy o świecie. Pytanie o szczegół wymieniony przez użytkownika mogło wyglądać na celowe pogłębianie rozmowy, choć wynikało z zastosowania wzorca tekstowego.

Znaczną część sensu dopowiadał człowiek. Rozmówca mógł uznawać odpowiedź za przejaw zainteresowania lub trafnej oceny, mimo że program nie ustalał znaczenia jego doświadczeń tak jak druga osoba.

Książka i późniejsze badania archiwalne

Reakcje na ELIZĘ skłoniły twórcę do szerszego namysłu nad rolą komputerów. MIT opisywał później jego zaskoczenie tym, jak poważnie użytkownicy traktowali symulowanego rozmówcę i jak chętnie mu się zwierzali.

W 1976 r. Weizenbaum wydał "Computer Power and Human Reason". Rozważał w niej granice powierzania maszynom decyzji wymagających ludzkiego osądu, a techniczna możliwość wykonania zadania nie była dla niego wystarczającym uzasadnieniem takiego przekazania odpowiedzialności.

Historia programu pozostała przedmiotem badań nad dawnym kodem i dokumentacją. Zespół badaczy archiwalnych wykazał w publikacji z 2026 r., że znane drukowane przykłady rozmów występowały w różnych, redagowanych wersjach.

Wybrane dla Ciebie